Polska

Marszałek latał balonem, ale tłumaczyć się mają inni. Co oni ukrywają?

opublikowano:
balon3
Marszałek woj. lubuskiego i poseł z KO na pokładzie balona (fot. https://streamable.com/)
Sprawa lotu balonem nad Zieloną Górą z udziałem marszałka województwa lubuskiego Sebastiana Ciemnoczołowskiego budzi coraz większe wątpliwości. Zamiast jednak rzetelnych wyjaśnień, opinia publiczna otrzymuje lakoniczne komunikaty i próbę przerzucenia odpowiedzialności na podmiot zewnętrzny.

Kilka dni temu na łamach portalu wPolsce24.tv opisaliśmy sprawę lotu balonem, na najprawdopodobniej niedozwolonej wysokości przez marszałka woj. lubuskiego Sebastiana Ciemnoczołowskiego. 

W odpowiedzi na skierowane pytania Urząd Marszałkowski wskazał jedynie, że lot odbywał się „na zaproszenie Aeroklubu Ziemi Lubuskiej” i w ramach jego działalności statutowej. Jednocześnie podkreślono, że to aeroklub „decyduje kogo i kiedy zaprasza”, a wszelkie szczegóły dotyczące samego lotu – takie jak jego parametry – należy kierować właśnie do tej organizacji.

Problem w tym, że taka odpowiedź w istocie omija sedno sprawy.

Kluczowe pytania bez odpowiedzi

W skierowanym zapytaniu padły konkretne kwestie, które do dziś pozostają bez wyjaśnienia:

  • Na jakiej wysokości odbywał się lot nad miastem?
  • Jakie są prawne minima dla tego typu przelotów w terenie zurbanizowanym?
  • Czy wcześniej dochodziło do podobnych sytuacji z udziałem osób pełniących funkcje publiczne?
  • Czy o locie poinformowano Urząd Lotnictwa Cywilnego?
  • Czy uzyskano zgodę na ewentualny lot poniżej 300 metrów nad ziemią?
  • Czy w ogóle wystąpiono o taką zgodę?
  • Dlaczego materiał wideo dokumentujący wydarzenie zniknął z profili marszałka w mediach społecznościowych?

Na żadne z powyższych pytań Urząd Marszałkowski nie udzielił odpowiedzi, choć przecież niektóre dotyczyły bezpośrednio działalności Ciemnoczołowskiego. 

Szanowny Panie Redaktorze, 
lot balonem w 2025 r., w którym uczestniczył  Sebastian Ciemnoczołowski - pełniący funkcję marszałka województwa lubuskiego, był wykonywany na zaproszenie Aeroklubu Ziemi Lubuskiej w ramach jego działalności statutowej. 

To Aeroklub Ziemi Lubuskiej – jako organizator lotu – decyduje kogo i kiedy zaprasza jako gościa do lotu samolotem czy balonem. 
O wszelkie informacje (wysokość przelotu i inne parametry) związane ze wspomnianym lotem z udziałem S. Ciemnoczołowskiego proszę pytać organizatora, czyli Aeroklub Ziemi Lubuskiej. 

z poważaniem 

Zdzisław Haczek - czytamy w odpowiedzi. 

To nic, że na balonie widnieje logotyp województwa lubuskiego, i to właśnie Urząd Marszałkowski musiał być jego dysponentem, skoro sam marszałek ofiarował przelot tym balonem w ramach aukcji na WOŚP. 

Przerzucanie odpowiedzialności

Zamiast rzeczowej odpowiedzi mamy do czynienia z próbą przeniesienia całej odpowiedzialności na Aeroklub Ziemi Lubuskiej. Owszem, organizator wydarzenia odpowiada za jego stronę techniczną. Nie zmienia to jednak faktu, że w locie uczestniczył jeden z najważniejszych urzędników w regionie, w towarzystwie parlamentarzysty partii rządzącej. 

W takiej sytuacji opinia publiczna ma pełne prawo oczekiwać transparentności – zwłaszcza jeśli pojawiają się wątpliwości dotyczące przestrzegania przepisów prawa lotniczego, a pilotem lotu była osoba, która kilkanaście miesięcy później zginęła właśnie w katastrofie balona. 

Milczenie, które rodzi kolejne pytania

Brak odniesienia się do konkretnych zarzutów i pytań tylko pogłębia wątpliwości. Jeśli wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, dlaczego nie przedstawiono jasnych informacji rozwiewających wszelkie spekulacje?

Dodatkowo niepokój budzi kwestia usunięcia nagrania z mediów społecznościowych. W dobie transparentności życia publicznego takie działania trudno interpretować inaczej niż jako próbę ograniczenia dostępu do informacji.

źr. wPolsce24

Polska

Sabotażysta pracujący dla Rosji wpadł w Warszawie. Podpalał fabryki broni na zlecenie Kremla

opublikowano:
bc57eca386a340e49a4848fb9db18718
Macki rosyjskiego wywiadu sięgnęły Warszawy. Ukrainiec organizował sabotaż dla Moskwy. Zdjęcie ilustracyjne (cbsp.policja.pl)
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z wydziału do zwalczania aktów terroru zatrzymali w warszawskim Ursusie 25-letniego obywatela Ukrainy, Artema S., podejrzanego o udział w międzynarodowej grupie sabotażowej działającej na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Mężczyzna był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania i wkrótce zostanie przekazany władzom w Bukareszcie.
Polska

Nagły zwrot w głośnej sprawie zoo w Łącznej! Wywieźli zwierzęta do Holandii, a teraz prokuratura zmienia zdanie

opublikowano:
2503362_1
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy uchyliła postanowienie o przekazaniu zwierząt z zoo w Łącznej burmistrzowi Mieroszowa, przywracając możliwość dysponowania nimi dotychczasowemu kierownikowi ogrodu.
Polska

Mieszkańcy go uwielbiają, a prokuratura chce surowej kary. Wójtowi grozi nawet 15 lat więzienia

opublikowano:
Sala sądowa
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się kolejny proces wójta gminy Daszyna, Zbigniewa Wojtery, oraz pięciu innych osób. Samorządowcowi grozi od 6 miesięcy do nawet 15 lat pozbawienia wolności w związku z zarzutami wyłudzania wsparcia finansowego z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) w Łodzi. Mimo toczących się postępowań i wcześniejszego nieprawomocnego wyroku więzienia, włodarz nadal cieszy się ogromnym poparciem lokalnych wyborców.
Polska

Przez 20 lat parkowali za darmo, teraz mają płacić! Czy zarządca osiedla ma prawo żądać dodatkowej opłaty?

opublikowano:
parking osiedlowy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Trzydzieści dni na zmianę nawyków budowanych przez dwie dekady. Mieszkańcy krakowskiego osiedla TBS „Południe” przy ul. Wodnej 30, 30A i 30B przeżyli zimny prysznic – z dnia na dzień dowiedzieli się, że za osiedlowy parking, na którym bezpłatnie zostawiali auta przez 20 lat, od teraz muszą płacić 90 zł miesięcznie. Wśród lokatorów wybuchła burza.
Polska

W Wiśle znaleziono zwłoki nastolatki. Detektyw: to zaginiona Roksana

opublikowano:
roksana
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
We wtorek rano w Wiśle znaleziono zwłoki nastoletniej dziewczyny. Pracujący dla jej rodziny detektyw poinformował, że to zaginiona 10 października Roksana Jurczyszyn.
Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.