Polska

Makabryczne odkrycie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Cały arsenał w rękach zamachowca

opublikowano:
Wstrząsające kulisy tragedii, która rozegrała się w Ostrowcu Świętokrzyskim. W jednym z mieszkań śledczy ujawnili ciała trzech osób z ranami postrzałowymi – rodziców oraz siostry zamachowca. Na miejscu pracują prokuratorzy i technicy kryminalistyki, a kolejne fakty odsłaniają porażający obraz zbrodni. Na miejscu obecny był dziennikarz telewizji wPolsce24 Piotr Czyżewski, który zadawał śledczym bezpośrednie pytania o kluczowe okoliczności tragedii, stan badań oraz polityczne insynuacje pojawiające się w przestrzeni publicznej.

Rodzinny arsenał – 11 jednostek broni

Z informacji przekazanych mediom przez prokuraturę wynika, że w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim zabezpieczono pokaźny magazyn broni i amunicji, co w połączeniu ze sprzętem zabezpieczonym w Krakowie zamyka całą pulę legalnie zarejestrowanego uzbrojenia należącego do rodziny.

Na miejscu zdarzenia zabezpieczyliśmy znaczną ilość amunicji, a także siedem jednostek broni palnej. Co łącznie z ustaleniami poczynionymi na terenie Krakowa daje nam 11 jednostek broni, co odpowiada naszym ustaleniom co do ilości broni, na jaką pozwolenia mieli wydane zarówno zamachowiec, jak i jego ojciec” — poinformował prokurator Daniel Prokopowicz.

Jak sprecyzowano, sam podejrzany posiadał pozwolenie na dwie jednostki broni. Prokuratura weryfikuje obecnie zabezpieczone egzemplarze:

Musimy też ustalić nie tylko czy i z której broni konkretnie padły strzały w tym mieszkaniu, ale również czy wszystkie te jednostki broni są tymi, na które zostały wydane pozwolenia, a zatem czy były posiadane legalnie” — zaznaczyli śledczy.

Egzekucja za zamkniętymi drzwiami

Śledczy potwierdzili, że ofiary zginęły od kul, a do zbrodni doszło najprawdopodobniej dobę wcześniej. Co uderzające, nikt z sąsiadów nie zgłaszał odgłosów strzałów, a w mieszkaniu nie ujawniono tłumika.

Ciała wszystkich osób, które znaleziono w mieszkaniu, noszą ślady ran postrzałowych. Zatem wstępne założenie jest takie, że zginęli od postrzału z broni palnej. (...) Nasze wstępne, tu podkreślam mocno wstępne ustalenia, bo poczynione w toku oględzin, które jeszcze trwają, wskazują, że do śmierci tych osób mogło dojść w dniu wczorajszym” — relacjonował prokurator.

Główna i najbardziej prawdopodobna wersja śledcza nie pozostawia złudzeń co do sprawstwa:

Nasze ustalenia w powiązaniu z dowodami, które są zbierane w Krakowie, wskazują, że jest to wysoce prawdopodobne. (...) Nie wykluczamy oczywiście innych wersji przebiegu tego zdarzenia, natomiast nasze ustalenia każą nam przyjąć, że główną hipotezą jest ta, że sprawcą jest ten sam człowiek”.

Pytania dziennikarza wPolsce24 o polityczną nagonkę

W trakcie konferencji prasowej dziennikarz wPolsce24 Piotr Czyżewski zwrócił uwagę na próby politycznego wykorzystywania tragedii przez przedstawicieli rządu koalicji rządzącej, w tym szefa MSWiA, którzy błyskawicznie zaczęli ferować wyroki i przypisywać sprawcy „prawicową ideologię”. Redaktor Czyżewski zapytał wprost, czy śledczy znaleźli jakiekolwiek dowody czy materiały propagandowe potwierdzające te tezy.

Prokuratura nie chciała jednak komentować narracji suflowanej przez Kierwińskiego:

Nasze czynności prowadzone tutaj w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim koncentrowały się również na kwestiach związanych z ujawnieniem tego rodzaju materiałów. Zabezpieczyliśmy szereg przedmiotów na potrzeby tego postępowania, w późniejszym etapie prokurator będzie decydował, co jest istotne, a co nie dla tego śledztwa. Na chwilę obecną nie wypowiadamy się, co to jest konkretnie” — uciął prokurator Prokopowicz.

Odnosząc się do spekulacji na temat motywów i profilu psychologicznego, głos zabrał także Prokurator Okręgowy:

My tą kwestią się w tym momencie nie zajmujemy. Koncentrujemy się na wykonywaniu czynności procesowych, oględzin na miejscu zdarzenia, zbierania informacji, które mogą przyczynić się potem do odpowiedzi na te pytania (...). Natomiast generalnie sprawą zajmuje się Prokuratura Krajowa w Krakowie. Co do wniosków całościowych, na to trzeba będzie jeszcze poczekać”.

Czynności na miejscu zbrodni prowadzone są pod nadzorem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej przy udziale prokuratorów z Kielc oraz Ostrowca Świętokrzyskiego.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

Wybitni chirurdzy ruszyli na ratunek rannym funkcjonariuszom

opublikowano:
Wybitni lekarze ruszyli na pomoc
Wybitni lekarze ruszyli na pomoc (fot. wPolsce24)
Jak wynika z ustaleń portalu wPolityce.pl, ranni w starciu z uzbrojonym napastnikiem policjanci zawdzięczają życie nie tylko swojemu męstwu, ale także błyskawicznej reakcji wybitnych krakowskich chirurgów, którzy bez chwili wahania przerwali rodzinny obiad i ruszyli ratować konających funkcjonariuszy.
Polska

Poseł był na krakowskim Rynku, chwilę po zamachu. To go uderzyło

opublikowano:
Łukasz Kmita był na krakowskim Rynku
Łukasz Kmita był na krakowskim Rynku (fot. wPolsce24)
Zamiast rzetelnej analizy procedur, natychmiastowego zabezpieczenia śladów i powagi w obliczu śmierci – polityczna nagonka, propaganda sukcesu w rządowych mediach oraz uderzenie w konserwatywną opozycję. Poseł Łukasz Kmita, były wojewoda małopolski, w ostrych słowach podsumował działania obozu władzy oraz przebieg akcji po dramatycznych wydarzeniach na krakowskim Rynku.
Polska

Jakubiak: Cywilizacja śmierci toleruje psychopatów! W Polsce musi wrócić kara śmierci!

opublikowano:
Marek Jakubiak domaga się przywrócenia kary śmierci
Marek Jakubiak domaga się przywrócenia kary śmierci (fot. wPolsce24)
W ostrych słowach na antenie Telewizji wPolsce24 do sprawy krakowskiego mordu odniósł się poseł Marek Jakubiak. Padły jednoznaczne diagnozy dotyczące rozkładu państwa, bezczelnej manipulacji władzy oraz bezkompromisowe żądanie: w Polsce musi wrócić kara śmierci.
Polska

Dlaczego milczał alert RCB? Poważne pytania o paraliż systemu po tragedii w Krakowie

opublikowano:
Gdzie był alert RCB?
Gdzie był alert RCB? (fot. wPolsce24, shutterstock)
- To, co wiemy na pewno, to że mamy do czynienia z bardzo bohaterskim zachowaniem policjantów. Będąc rannym, ten funkcjonariusz ratował innych, a dopiero po unieszkodliwieniu napastnika zadbał o siebie - mówił na antenie wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Kamil Bortniczuk. Polityk w rozmowie z Anną Pawelec i Jackiem Łęskim odniósł się do dramatycznych wydarzeń w Krakowie, stawiając pytania o stan gotowości służb, procedury ostrzegania oraz zaangażowanie sił policyjnych w spory polityczne wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

Bohaterski policjant z Krakowa potrzebuje krwi! Poruszający apel o pomoc

opublikowano:
mid-26b07564
Na zdj. w tle działania śledczych na Rynku Głównym w Krakowie, gdzie doszło do ataku (fot. PAP/Art Service, X)
Stanął bez wahania na drodze bezwzględnego mordercy, osłaniając własnym ciałem bezbronnych ludzi. Dziś starszy posterunkowy Jakub Kulik – były żołnierz elitarnej formacji Wojska Polskiego – sam toczy najcięższą walkę w szpitalu. Jak informuje portal wPolityce.pl, ranny funkcjonariusz pilnie potrzebuje krwi. W całej Polsce ruszyła wielka mobilizacja ludzi dobrej woli.
Polska

Chcieli zrobić z niego „działacza”? Policyjny negocjator obala manipulacje wokół sprawcy tragedii w Krakowie

opublikowano:
Nadkomisarz Dariusz Loranty rozbija narrację o powiązaniach zamachowca
Nadkomisarz Dariusz Loranty rozbija narrację o powiązaniach zamachowca (fot. wPolsce24)
Krwawy atak na krakowskim Rynku Głównym wstrząsnął całą Polską. Choć dzięki bezprecedensowemu heroizmowi funkcjonariuszy policji udało się unieszkodliwić uzbrojonego w broń długą zamachowca i zapobiec jeszcze większej masakrze, za kulisami tego dramatu kryją się zaniedbania systemowe, brak odpowiedniego wyposażenia oraz presja, w jakiej na co dzień muszą służyć polscy mundurowi. O realiach policyjnej służby bez ogródek mówił na antenie były negocjator policyjny, nadkomisarz Dariusz Loranty.