Wybitni chirurdzy ruszyli na ratunek rannym funkcjonariuszom
Gdy na ulicach Krakowa padły strzały, pierwsi na linii ognia stanęli starsi posterunkowi Jakub Kulik oraz Artur Morański. Młodzi funkcjonariusze wykazali się niezłomną postawą – nie zważając na to, że zamachowiec dysponował bronią długą i kamizelką kuloodporną, ruszyli bezpośrednio do konfrontacji. Własną piersią zatrzymali mordercę, zapobiegając masakrze na niewyobrażalną skalę. Obaj przypłacili to ciężkimi ranami postrzałowymi.
Błyskawiczna pomoc na wagę życia
W tym dramatycznym momencie zadziałało coś, co trudno nazwać zwykłym zbiegiem okoliczności. Jak opisuje portal wPolityce.pl, w restauracji tuż obok miejsca ataku rodzinny obiad spożywało dwóch czołowych polskich lekarzy. Usłyszawszy odgłosy tragedii, natychmiast wybiegli na ulicę, by nieść pomoc poszkodowanym.
Byli to prof. dr hab. n. med. Michał Pędziwiatr – wybitny specjalista, kierownik II Katedry Chirurgii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie – a także dr n. med. Mateusz Wierdak, doświadczony chirurg ogólny pracujący na co dzień na szpitalnym oddziale ratunkowym.
Obaj medycy jako pierwsi podjęli natychmiastowe czynności ratunkowe wobec najciężej rannych mundurowych. Fachowe zaopatrzenie ran jeszcze na bruku krakowskiej ulicy dało funkcjonariuszom bezcenny czas do momentu przyjazdu karetek. Co więcej, jak zauważa wPolityce.pl, prof. Pędziwiatr prosto z ulicy udał się do szpitala, gdzie stanął przy stole operacyjnym, by ratować kolejne ofiary szaleńca.
„To są nasi bohaterowie”
Informacje o obywatelskiej i lekarskiej postawie medyków potwierdziły władze szpitala oraz wojewoda małopolski Jan Krzysztof Klęczar. Wskazał on jednoznacznie, że ofiarność mundurowych uratowała dziesiątki istnień:
To są, szanowni państwo, nasi bohaterowie. Mając na uwadze to, ile broni jeszcze znajdowało się w samochodzie sprawcy, gdyby nie sprawna i ofiarna interwencja tych dwóch młodych chłopaków, liczba ofiar mogłaby być znacząco większa” – podkreślił wojewoda.
Obaj ranni policjanci przeszli wielogodzinne, skomplikowane operacje. Ich stan określany jest obecnie jako stabilny.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






