Polska ruszyła z pomocą, ale to nie wystarczy. Łatwogang zwrócił się do Nawrockiego i Tuska

Łatwogang po raz kolejny uruchomił ogromną falę społecznej solidarności. Rowerowa wyprawa z Zakopanego do Gdańska, transmitowana na żywo w internecie, zakończyła się zebraniem ponad 15 mln zł na leczenie dwóch chłopców chorych na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Influencer podkreśla jednak, że mimo spektakularnego sukcesu skala potrzeb wciąż dramatycznie przewyższa możliwości społecznych zbiórek.
Pierwsza zbiórka była prowadzona na rzecz Maksa Tockiego i bardzo szybko osiągnęła zakładany cel. Ogromne zainteresowanie akcją sprawiło, że jeszcze w trakcie trasy Łatwogang zdecydował się rozszerzyć pomoc o kolejne dziecko – Adasia. Również w tym przypadku internauci nie zawiedli, a brakujące miliony złotych udało się zebrać w krótkim czasie. Po zamknięciu obu zbiórek influencer uruchomił następne wsparcie, chcąc pomóc kolejnemu choremu chłopcu, którym tym razem jest 2-letni Wojtuś.
Apel do Nawrockiego oraz rządu
Twórca internetowy w swoim najnowszym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych zaznaczył, sukces finansowy akcji nie rozwiązuje systemowego problemu. W Polsce wciąż żyje wiele dzieci z DMD, a koszt ich leczenia sięga kwot, których nie da się zebrać wyłącznie dzięki normalnym internetowym zrzutkom. Jego zdaniem nawet największe społeczne zaangażowanie nie jest w stanie zastąpić długofalowych rozwiązań państwowych.
W nagraniu Łatwogang wprost zwrócił się do władz państwowych, apelując o podjęcie realnych działań. Podkreślił, że nie występuje w roli politycznej i nie reprezentuje żadnej strony sporu, a jego główną motywacją jest ratowanie życia i zdrowia dzieci. Wskazał przy tym na kwestię braku refundowania kosztów leczenia DMD, który jeden z kluczowych problemów, z którym zmagają się rodziny chorych.
Influencer zaapelował do rządu oraz prezydenta, by ponad podziałami spróbowali wypracować rozwiązanie systemowe. W swoim wystąpieniu wymienił m.in. możliwość refundacji terapii lub obniżenia kosztów leczenia. Jak zaznaczył, tylko wspólne działania instytucji państwowych mogą sprawić, że dzieci chore na DMD nie będą musiały polegać wyłącznie na jednorazowych akcjach charytatywnych i dobrej woli społeczeństwa.
źr.wPolsce24 za Instagram/Pudelek











