Dziwne zachowanie Andrzeja Seweryna w czasie hymnu Polski. "Wymowne i przykre. Żal patrzeć na takie zachowanie, ale mówi samo za siebie"

Mazurek Dąbrowskiego w tle, a na scenie chaos
Obchody zorganizowane na warszawskim Placu Zamkowym miały być manifestacją solidarności z walczącym sąsiadem. W programie uroczystości znalazło się m.in. odegranie hymnów państwowych: polskiego oraz ukraińskiego. Zgodnie z powszechnie przyjętym protokołem i elementarnym poczuciem patriotyzmu, moment ten wymaga powagi, skupienia oraz nienagannej postawy.
Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych przez byłą wiceminister Olgę Semeniuk-Patkowską pokazuje jednak zgoła odmienny obrazek. W trakcie wykonywania polskiego hymnu Andrzej Seweryn – stojący w centralnym punkcie wydarzenia – wykonuje chaotyczne ruchy, spaceruje po scenie i sprawia wrażenie zupełnie niezainteresowanego rangą odgrywanego utworu.
Wielkie słowa, odznaczenia i gorzkie pytania
Kontrast w zachowaniu aktora jest uderzający, szczególnie biorąc pod uwagę dalszy przebieg uroczystości. Z trybuny padały patetyczne przemówienia dotyczące Ukrainy, a sam Seweryn odebrał wyróżnienie za swoje zaangażowanie i pomoc na rzecz naszych sąsiadów.
Komentatorzy w mediach społecznościowych w mocnych słowach zwracają uwagę na dysonans między głośnymi deklaracjami o solidarności a brakiem podstawowej dyscypliny w momencie rozbrzmiewania najważniejszej polskiej pieśni państwowej. Skąd taka postawa u części środowisk artystycznych i wielkomiejskich elit, które z łatwością przyjmują postawy internacjonalistyczne, ignorując przy tym własną tożsamość narodową?
Na portalu X nie brakuje gorzkich uwag o ojkofobii oraz selektywnej wrażliwości „salonu”, nie będziemy ich cytować, bo większość z nich idzie zdecydowanie zbyt daleko. Faktem jest jednak to, iże opublikowany materiał wideo błyskawicznie obiegł sieć, wywołując lawinę krytycznych reakcji.
Przypomnijmy zatem coś, co powinno być oczywiste dla każdego naszego rodaka: Gdy odgrywany jest hymn Rzeczypospolitej, obowiązuje jedna i niezmienna zasada: bezwzględny szacunek i postawa na baczność. Trudno wytłumaczyć, dlaczego dla jednego z najbardziej utytułowanych polskich aktorów ten odruch nie okazał się oczywistością.
źr. wPolsce24 za X











