Prezydent Szczecina chciał "ukąsić" Karola Nawrockiego, a tylko się skompromitował! I to podczas ważnych uroczystości

5 grudnia 2025 roku prezydent Karol Nawrocki zorganizował w Pałacu Prezydenckim szczyt zdrowotny „Na ratunek ochronie zdrowia”. Zaprosił środowiska medyczne, ekspertów i przedstawicieli rządu. Chodziło o poważną rozmowę o kryzysie w ochronie zdrowia – o niedofinansowaniu, kolejkach i realnych problemach pacjentów oraz personelu.
Prezydent Szczecina "budzi się" w sprawie potrzeby dialogu?
Reakcja strony rządowej była charakterystyczna. Dzień wcześniej, 4 grudnia, naprędce zwołano własne, rządowe spotkanie pod hasłem „Bezpieczny pacjent”. A na szczyt u prezydenta nie przyjechała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Dziś ten sam Piotr Krzystek – polityk, który przez lata związany był z Platformą Obywatelską, a w ostatnich wyborach samorządowych startował z poparciem Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050 – stoi pod bramą szczecińskiej stoczni i mówi o konieczności rozmów „przy stole”.
- Przede wszystkim nie potrafimy ze sobą dobrze rozmawiać. Nie potrafimy pochylać się nad ważnymi dla Polski problemami z życzliwością, nie myśląc tylko o sobie i swoich interesach – stwierdził Krzystek. - Dziś śmiało spod tej bramy możemy apelować do polskich parlamentarzystów, do prezydenta, do polityków, aby o sprawach ochrony zdrowia, naszego bezpieczeństwa i edukacji rozmawiali. Nie przez media, ale przy stole, znajdując rozwiązania, które będą dobre dla Polaków – podkreślił prezydent Szczecina.
Trudno nie zauważyć pewnej niespójności. Gdy prezydent Rzeczypospolitej realnie zaprasza do rozmowy o ochronie zdrowia, kluczowi przedstawiciele rządu wolą naprędce zorganizować własne spotkanie dzień wcześniej i nie stawić się na prezydenckim szczycie. A kilka miesięcy później lokalny polityk powiązany z tą samą stroną sceny politycznej apeluje o dialog, jakby tamtej sytuacji w ogóle nie było.
Czy on wie co się w Polsce dzieje?
Rocznica Sierpnia 1980 roku to dzień, w którym szczególnie warto pamiętać o powadze dialogu i o odpowiedzialności za słowa. Dlatego warto przypomnieć fakty: gdy pojawiła się konkretna propozycja rozmowy o ochronie zdrowia przy jednym stole, strona rządowa wybrała inną ścieżkę. Być może właśnie dlatego dzisiejszy apel prezydenta Szczecina brzmi jak kolejny przykład skrajnej hipokryzji. Chyba, że Krzystek jest słabo zorientowany w sytuacji na polskiej scenie politycznej.
źr. wPolsce24 za PAP











