Polska

Miał gruziński paszport, ale prawda jest inna. Kim jest zatrzymany ws. egzekucji w Białej Podlaskiej?

opublikowano:
KONFERENCJA KOMENDY WOJEWÓDZKIEJ POLICJI
Nowe ustalenia ws. zatrzymania podejrzanego o morderstwo w Białej Podlaskiej. (fot. PAP/Wojtek Jargiło)
Pojawiają się nowe informacje w sprawie zatrzymania podejrzanego w sprawie zabójstwa w Białej Podlaskiej. Według nieoficjalnych doniesień RMF FM, działania policji miały miejsce w hostelu w Piastowie, a gruziński paszport, którym posługiwał się zatrzymany ma być podrobiony.

Do zatrzymania doszło w czwartek rano, około godziny 9:00, w hostelu pracowniczym w centrum Piastowa. Policyjni kontrterroryści z BOA oraz funkcjonariusze z Lublina, wspierani przez ABW, weszli do lokalu, w którym przebywał 36-latek. Mężczyzna był całkowicie zaskoczony.

Świadkowie relacjonują, że podczas akcji słychać było strzały, prawdopodobnie z broni na kule gumowe. Z hostelu wyprowadzono łącznie dziewięć osób. Oprócz głównego podejrzanego, zatrzymano osiem innych osób, którymi zajęła się Straż Graniczna ze względu na podejrzenie nielegalnego pobytu w Polsce.

Kim jest zatrzymany? „Gruziński paszport i czeczeńskie pochodzenie”

Podejrzany legitymował się paszportem wystawionym na 36-letniego obywatela Gruzji. Jednak według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy, dokument ten jest najprawdopodobniej podrobiony, a zatrzymany mężczyzna jest Czeczenem. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował, że zatrzymany jest również podejrzewany o udział w innych przestępstwach na terenie Polski w 2022 roku.

Egzekucja na osiedlowym chodniku

Do zbrodni, o którą podejrzany jest mężczyzna, doszło w miniony poniedziałek około godziny 9:30 w Białej Podlaskiej. Ofiarą był 44-latek znany w mediach jako Siemion Skriepiecki – rosyjski aktywny krytyk reżimu Władimira Putina.

Sprawca działał z zimną krwią. Podszedł do ofiary na chodniku i oddał dwa strzały z broni krótkiej. Gdy Rosjanin upadł, napastnik oddał jeszcze pięć strzałów z bliskiej odległości. Oględziny wykazały łącznie siedem ran postrzałowych w okolicach głowy, klatki piersiowej i pleców.

Wątek polityczny

Premier Donald Tusk otwarcie mówi o politycznym charakterze zbrodni. Podkreślał, że „jeśli było to morderstwo na zlecenie Rosji, to jest to bardzo poważny fakt o wymiarze międzynarodowym”. Służby obecnie intensywnie badają wątek udziału obcych służb wywiadowczych w zaplanowaniu zamachu.

Co istotne, polskie służby miały świadomość zagrożenia, w jakim znajdował się Robert K.. Gen. Robert Kujawa ujawnił w Sejmie, że od kilku miesięcy instytucje bezpieczeństwa były w dialogu z ofiarą i informowały go o realnym niebezpieczeństwie. Rosjaninowi proponowano ochronę, jednak nie udało się go przekonać do jej przyjęcia – zgodnie z procedurami, ochrona taka mogła być przyznana jedynie na jego wyraźny wniosek.

źr. wPolsce24 za RMF24

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.