Handel ludźmi w centrum Warszawy? Szokujące ustalenia wPolsce24
Kontrowersje wokół ukraińskiej kliniki
Jedna z ukraińskich klinik działających w Warszawie oferuje praktykę, która formalnie w Polsce jest zakazana prawem, jednak całkowicie legalna na Ukrainie. Chodzi o surogację.
– Mówiąc krótko, tak zwana matka zastępcza traktowana jest jak inkubator. Na specjalne zamówienie jest zapładniana i ma urodzić dziecko, które potem ma trafiać do zleceniodawców. Oczywiście wszystko za grube pieniądze – mówi nasza reporterka.
Czytaj także
Zdaniem Marcina Perłowskiego, dyrektora Centrum Życia i Rodziny, cała sprawa daleko wykracza poza wszelką moralność. Sam zresztą określa ją wprost jako żywy przykład handlu ludźmi. Proceder ten niestety zyskuje coraz większą popularność na całym świecie, w tym również w Polsce.
Jak współpracowniczka Tuska pomagała w całym procederze?
Choć z pozoru pozyskiwanie dziecka w ten sposób nie jest legalne, bowiem zgodnie z polskim prawem macierzyństwo nabywa się wraz z faktem urodzenia dziecka, to jednak istnieją kruczki prawne, które zezwalają na adopcję takich dzieci. Przykładem jest para dwóch homoseksualistów, którym udało się w ten sposób pozyskać noworodka. Obydwaj byli zresztą dobrze poinstruowani przez mecenas Annę Mazurczak, która do niedawna pracowała dla premiera Donalda Tuska, jak powinni działać w tym zakresie, aby osiągnąć swój cel. Kobieta jakiś czas temu udzielała specjalnych porad osobom LGBT w celu pozyskania dziecka podczas targów w Berlinie.
-Pierwsza rada, którą udzielam tutaj zawsze: jeżeli nie jesteście w związku małżeńskim, to koniecznie weźcie ślub. Chodzi o to, że jeżeli dziecko się rodzi w małżeństwie, no to łatwiej będzie nam argumentować, że drugi tata powinien być też uwzględniony w akcie urodzenia - mówi kobieta
Trzaskowski twierdzi, że nic nie wie
Sam prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski umywa w tym temacie ręce. Były kandydat na urząd głowy państwa potwierdził, że jego urząd dążył do transkrypcji małżeństw homoseksualnych w Polsce, jednak nie zamierza tego faktu w żaden sposób powiązać z problemem pozyskiwania dzieci za pośrednictwem ukraińskiej surogacji.
Na pytania naszej telewizji w tym zakresie polityk Koalicji Obywatelskiej starał się odpowiadać wymijająco, twierdząc jedynie, że nie ogląda nas i nie ma pojęcia, „jaką narrację przedstawiamy”.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
Czytaj także











