Kontrole w mieszkaniach. Rząd chce karać ogromnymi grzywnami

Rząd pracuje nad nowelizacją ustawy o ochronie praw lokatorów, której celem jest ułatwienie przeprowadzania obowiązkowych kontroli.
Dotyczy to m.in. okresowych przeglądów technicznych, jak coroczna kontrola instalacji gazowej, oceny stanu instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej, a także konieczności usunięcia awarii stanowiącej zagrożenie dla innych lokali czy też zagrożenia pożarowego lub sanitarnego.
Wpuszczenie kontrolerów będzie obowiązkowe
Dotychczas zdarzało się, że kontrolerzy, zarządcy i właściciele nieruchomości odbijali się od zamkniętych drzwi, bo część lokatorów ignorowała terminy przeglądów. Zmiana przepisów ma rozwiązać ten problem. Lokatorzy będą informowani pisemnie o planowanych kontrolach z odpowiednim wyprzedzeniem. Będą mili prawny obowiązek wpuścić kontrolera lub zarządcę do środka, a jeśli tego nie zrobią, będzie im grozić grzywna w wysokości aż do 5 tys. złotych.
W wypadku nagłych awarii, które zagrażają bezpieczeństwu, nie będzie trzeba powiadamiać wcześniej pisemnie lokatora. W skrajnych przypadkach, jak np. ulatnianie się gazu, do mieszkania będzie można wejść bez decyzji urzędników. Jeśli wystąpi sytuacja zagrożenia życia lub zdrowia, możliwe będzie wejście siłowe w asyście policji, straży miejskiej lub straży pożarnej. MSWiA uspokaja jednak, że to dotyczy tylko nagłych i niebezpiecznych sytuacji – przy standardowych kontrolach, jeśli wystąpi konieczność otwarcia drzwi, wzywana będzie profesjonalna firma ślusarska.
Nowelizacja budzi kontrowersje
Ta nowelizacja, która jest obecnie na etapie konsultacji społecznych, budzi pewne kontrowersje. Rząd twierdzi, że te zmiany wzmocnią bezpieczeństwo mieszkańców. Pojawiają się też głosy, że prawo wejścia do lokalu powinno być jeszcze bardziej rozszerzone, np. w wypadku skrajnego zakłócania spokoju innych lokatorów czy gdy lokal jest dewastowany.
Z drugiej strony Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich ostrzega przed zbyt daleko idącą ingerencją w chroniony konstytucją mir domowy. Nowe przepisy będą musiały więc ustalić granicę pomiędzy dbaniem o bezpieczeństwo całej społeczności, a prawem obywateli do prywatności.
źr. wPolsce24 za WP.pl











