Polska

Gorąco w Sejmie! Szef Kancelarii Prezydenta zmiażdżył Tuska i Berka. To był nokaut

opublikowano:
W Sejmie doszło do ostrego starcia podczas procedowania kandydatury ministra Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Z mównicy sejmowej z bezkompromisowym wystąpieniem wystąpił szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Polityk w punkt wypunktował hipokryzję koalicji rządzącej pod wodzą Donalda Tuska, demaskując próby politycznego zawłaszczenia wymiaru sprawiedliwości oraz rażące braki formalne po stronie rządowego kandydata.

Gdzie podziały się wasze hasła? Bogucki przypomina hipokryzję koalicji

Bogucki rozpoczął od mocnego uderzenia w narrację większości sejmowej, która jeszcze niedawno zasłaniała się hasłami obrony praworządności:

Szli, krzycząc: konstytucja, konstytucja! Pewnego razu, chcąc krzyknąć, zapomnieli na ustach wyrazu. Zapomnieliście o swoich wyborcach, zapomnieliście o swoich hasłach, zapomnieliście o tych okrzykach: konstytucja, praworządność! (...) Nie znacie, czym jest wstyd! Bo gdybyście wiedzieli, czym jest wstyd, to nie forsowalibyście tutaj kandydatury pana ministra Berka” — grzmiał poseł.

Jak podkreślił, forsowanie czynnego członka rządu na sędziego TK to jawna kpina z deklarowanego „odpolitycznienia”:

Przypomnę: polityka, członka Rady Ministrów do spraw wdrażania polityki rządu! Czyli do tej pory pan minister Berek jako prawa ręka pana premiera Tuska miał wdrażać politykę rządu, a teraz tę politykę ma wdrażać w Trybunale Konstytucyjnym? To jest odpolitycznienie według państwa?!”

Kompromitacja formalna kandydata rządu. „Gdzie są umowy? To jest kpina!”

Zbigniew Bogucki ujawnił rażące braki w dokumentacji Macieja Berka. Poddał w wątpliwość to, czy kandydat w ogóle spełnia wymogi formalne, w tym wymagany 10-letni staż rzeczywistego wykonywania zawodu radcy prawnego:

Szanowni Państwo, jeżeli kandydat (...) chce być sędzią najniższego sądu w Polsce, sądu rejonowego, to nie tylko musi przedstawić wpis na listę radców prawnych, tylko musi wykazać, że wykonywał ten zawód, a nie tylko, że był wpisany na listę! A tu nie ma właściwie żadnych dokumentów. (...) Gdzie są umowy wykonywania tej działalności radcy prawnego? Gdzie są te umowy zlecenia? Gdzie jest potwierdzenie?”

Bogucki bezlitośnie obnażył także farsę z dostarczaniem dokumentów na ostatnią chwilę przez Berka w mediach społecznościowych:

Zaświadczenie jest z wczoraj, z godziny 12:58! Przypomnę, że komisja skończyła się przed godziną 10:00! Nad czym procedowaliście? Na jakich dokumentach?! Przecież to jest kpina!”

Demolowanie prawa pod dyktando Tuska: „To nie uchwałokracja, tylko demokracja!”

Poseł przypomniał również o próbach paraliżowania Trybunału za pomocą sejmowych uchwał, które nie mają mocy źródeł powszechnie obowiązującego prawa:

Sejm może wyłączyć Trybunał Konstytucyjny uchwałą, która nie jest źródłem prawa, panie doktorze?! Pan doskonale o tym wie! Artykuł 87. Konstytucji: konstytucja, ustawy, rozporządzenia, ratyfikowane umowy międzynarodowe, akty prawa miejscowego — nie uchwały! Bo to nie jest uchwałokracja, tylko demokracja!”

Bogucki odniósł się też bezpośrednio do premiera Tuska, ostrzegając przed próbami nielegalnego omijania prezydenckiego weta:

To jest delikt konstytucyjny, za który pan, panie premierze — mam nadzieję, że taka będzie wola narodu — odpowie przed Trybunałem Stanu!”

Prawdziwy cel: immunitet i bezkarność dla rządu

Podsumowując wystąpienie, Bogucki wskazał na rzeczywiste motywacje stojące za desperackim forsowaniem partyjnego kandydata na najważniejsze stanowiska sędziowskie:

Premier Donald Tusk potrzebuje Trybunału. Po pierwsze, żeby mieć swojego pretorianina, swoją prawą rękę w Trybunale Konstytucyjnym (...) Będzie pan go potrzebował także po to, żeby mieć gwarancję bezkarności! Żeby jakiekolwiek ustawy, jakiekolwiek rozstrzygnięcia mogły być podważane przez ten upolityczniony skrajnie przez pana Trybunał!”

Wystąpienie Zbigniewa Boguckiego bezlitośnie obnażyło podwójne standardy i metody obecnej koalicji, pokazując, że za hasłami o „przywracaniu praworządności” kryje się wyłącznie chęć zapewnienia sobie politycznego parasola ochronnego.

źr. wPolsce24

Polska

„Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”. Jak Tusk i Berlin chcą storpedować Fort Trump i zniszczyć prezydenta

opublikowano:
Cel_ Prezydent — Apogeum przemysłu pogardy
„Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”
Konie w Promniku, złośliwe nagrania pod Belwederem i narastająca lawina medialnego hejtu to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Choć na pierwszy rzut oka codzienne ataki Donalda Tuska mogą wyglądać na zwykłą zawiść po przegranych wyborach prezydenckich, w rzeczywistości stoimy w obliczu bezwzględnej operacji politycznej o znacznie głębszym podłożu. W najnowszym, wstrząsającym dokumencie reporterzy wPolsce24 analizują kulisy brudnej kampanii i pokazują, jak w praktyce działa współczesny „przemysł pogardy”.
Polska

Dziurawe niebo - dron przeleciał na Litwę bez reakcji, a trauma mieszkańców powraca

opublikowano:
2496773_4
Koszmar z Wyryk wciąż żywy. Czy polskie niebo jest bezpieczne po incydencie z dronem? (fot. wPolsce24)
Huk, spadające żyrandole i zerwany dach – dramat starszego małżeństwa z miejscowości Wyryki przypomina, z jakim zagrożeniem mierzą się mieszkańcy wschodniej Polski. Choć od tego zdarzenia minął już rok, obywatele nadal nie mogą czuć się bezpiecznie. Ostatni incydent z niezidentyfikowanym dronem, który przeleciał nad Polską i rozbił się na Litwie, na nowo obnaża bezradność służb i brak ostrzeżeń dla ludności.
Polska

Festiwal fałszu w Sejmie. Czarzasty prawi o wartościach, a legitymizuje bezprawie wokół TK

opublikowano:
Wzniosłe słowa do młodzieży i bezczelność wobec prawa. Podwójna gra Włodzimierza Czarzastego
Wzniosłe słowa do młodzieży i bezczelność wobec prawa. Podwójna gra Włodzimierza Czarzastego (fot. wPolsce24)
Podczas 32. sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty mówił o szacunku i wartościach, jednak codzienna praktyka sejmowej większości pokazuje zupełnie inną twarz. W tle obrad powraca sprawa Macieja Berka – zaufanego współpracownika Donalda Tuska – którego wybór i tzw. pseudoślubowanie obnażyły jawne lekceważenie przepisów prawa oraz determinację obozu władzy w próbach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

Upadek szpitali powiatowych. „NFZ jest bankrutem, szpitale w Polsce umierają”

opublikowano:
Ponad 90% szpitali zadłużonych. Rząd proponuje cięcia profili, samorządy alarmują
Ponad 90% szpitali zadłużonych. Rząd proponuje cięcia profili, samorządy alarmują (fot. wPolsce24)
Dramatycznie rosnące długi, coraz dłuższe kolejki i zamykane oddziały – szpitale powiatowe w całej Polsce mierzą się z bezprecedensowym kryzysem finansowym. Ponad 90% publicznych placówek jest zadłużonych, a samorządowcy alarmują, że bez natychmiastowego wsparcia państwa pacjenci stracą dostęp do podstawowego leczenia. Ministerstwo Zdrowia zamiast dosypać pieniędzy proponuje reorganizację, co spotyka się ze stanowczym sprzeciwem medyków i lokalnych władz.
Polska

Interwencja bez podstawy prawnej? Kontrowersje wokół działań policji i wpisu premiera Tuska

opublikowano:
Brutalne zatrzymanie pod TK. Poważne zarzuty wobec policji i fałszywe oskarżenia o nóż
Brutalne zatrzymanie pod TK. Poważne zarzuty wobec policji i fałszywe oskarżenia o nóż (fot. wPolsce24)
Mimo upływu kilku dni od głośnego zatrzymania pana Piotra przez stołecznych funkcjonariuszy, jego obrońcy wciąż nie poznali faktycznej podstawy prawnej podjętych działań. Sprawa wywołuje coraz większe kontrowersje, a w tle pojawiają się zarzuty o brutalność policji oraz falę dezinformacji powielaną przez media i szefa rządu.
Polska

„Kim Dzong Tusk” w natarciu. Kuriozalna laurka dla premiera w neo-TVP Info!

opublikowano:
Donald Tusk przy mównicy na tle czerwonych flag, wojskowej defilady i portretów przywódców Korei Północnej – satyryczna ilustracja do artykułu o mediach publicznych.
Donald Tusk na tle symboliki Korei Północnej. Ilustracja nawiązująca do kontrowersji wokół sposobu prezentowania premiera w TVP Info (fot. Fratria/graf. AI)
Miała być „czysta woda” i bezstronność. Tymczasem na antenie neo-TVP Info widzowie zobaczyli materiał, który w mediach społecznościowych wywołał lawinę kpin, zażenowania i gorzkich porównań do reżimów autorytarnych. Wszystko za sprawą kuriozalnego przeglądu prasy, w którym publiczny nadawca postanowił ocieplić wizerunek premiera historią o… obsypywaniu małżonki kwiatami.