Polska

Ostry kryzys na linii Warszawa-Kijów. Znany raper twardo o słowach Zełenskiego: „Moi dziadkowie w grobach by się poprzewracali”

opublikowano:
W. Zelenski i wpis Pih-a z FB
(fot. FB/@PiH/Fratria)
Relacje polsko-ukraińskie znalazły się w najgłębszym kryzysie od lat. Po serii kontrowersyjnych decyzji Wołodymyra Zełenskiego, dotyczących m.in. kultu formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo Polaków, w kraju narasta oburzenie. Głos w sprawie zajął znany i ceniony na scenie patriotycznej raper Pih. Jego bezkompromisowe stanowisko błyskawicznie obiegło sieć, stając się manifestem wielu Polaków, którzy domagają się asertywności w polityce historycznej.

Czara goryczy przelała się pod koniec maja, kiedy ukraiński prezydent podjął decyzję o nadaniu jednej z tamtejszych jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała stanowczy sprzeciw w Warszawie, a w odpowiedzi na jawną prowokację historyczną, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia.

Strona ukraińska odpowiedziała na ten gest w sposób lekceważący: prezydent Ukrainy miał odesłać odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Kolejny zgrzyt nastąpił podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy. Wołodymyr Zełenski, zapowiadając projekt ustawy o Panteonie Narodowym, wprost odniósł się do krytyki płynącej z Polski:

Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – oświadczył hardo ukraiński przywódca.

Pih przerywa milczenie. „Prawda musi usiąść na twarzy”

Na te słowa niezwykle ostro zareagował Pih (Adam Piechocki), raper od lat znany z przywiązania do wartości patriotycznych i bezkompromisowego komentowania rzeczywistości społeczno-politycznej. Artysta opublikował w swoich mediach społecznościowych wpis, w którym nie owijał w bawełnę, oceniając obecną postawę Ukrainy wobec Polski.

W swoim szeroko komentowanym stanowisku Pih napisał:

Dla większości wszystko już jest jasne, ale są pewnie i tacy, którym prawda musi usiąść na twarzy, dopiero wtedy ją zobaczą… Tak czy inaczej cieszę się, że nawet najdrobniejszym gestem nie pomogłem tej wrogiej dla nas nacji. Moi dziadkowie w grobach by się poprzewracali, gdybym to zrobił. Tylko Polska”.

Słowa rapera uderzają w ton, który od dawna rezonuje w środowiskach konserwatywnych i narodowych. Wskazują na rosnące poczucie rozczarowania postawą Kijowa, który w obliczu ogromnej pomocy, jaką otrzymał od narodu polskiego, decyduje się na budowanie swojej tożsamości państwowej w oparciu o kult zbrodniarzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), odpowiedzialnych za rzeź wołyńską.

Obrona pamięci przodków i suwerenności historycznej

Dla środowisk konserwatywnych w Polsce wypowiedź Piha to głos sumienia i przypomnienie o elementarnej sprawiedliwości dziejowej. Odwoływanie się do pamięci dziadków, którzy nierzadko byli świadkami lub ofiarami ukraińskiego nacjonalizmu, to fundament tożsamości wielu polskich rodzin, szczególnie na Kresach i we wschodnich regionach dzisiejszej Rzeczypospolitej.

Krytycy polityki Wołodymyra Zełenskiego zwracają uwagę, że relacje międzynarodowe powinny opierać się na prawdzie i wzajemnym szacunku, a nie na jednostronnych ustępstwach. Postawa ukraińskiego prezydenta – w tym demonstracyjne odesłanie Orderu Orła Białego kurierem oraz zapowiedź dalszego faworyzowania tradycji UPA – pokazuje, że Kijów nie zamierza liczyć się z wrażliwością historyczną Polaków.

Wpis Piha, kończący się jednoznacznym hasłem „Tylko Polska”, stanowi wyraz sprzeciwu wobec naiwnej polityki zagranicznej i przypomina, że honor oraz pamięć o ofiarach przeszłości nie mogą być przedmiotem dyplomatycznych przetargów.

źr. wPolsce24

Polska

Ważne! Oszuści żerują na wycieku danych Polaków. Jak nie paść ich ofiarą?

opublikowano:
pexels-sora-shimazaki-5926389
Oszuści postanowili skorzystać z wycieku danych milionów Polaków. Oferują rzekomą możliwość zmiany numeru PESEL.
Polska

Myślały, że są bezkarne? Wulgarne agresorki z Poznania namierzone przez policję

opublikowano:
Kobiety wpadły w szał na Starym Mieście w Poznaniu
Kobiety najpierw wpadły w szał, a potem w ręce policji (fot. print screen/X)
Bulwersujące nagranie pokazujące dwie wulgarne – a być może także pijane - kobiety atakujące na poznańskim Starym Mieście Ukraińców, obiegło w piątek sieć i oburzyło wielu internautów. Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała obie agresorki.
Polska

Sprawa rolnika, który zaorał asfalt. Prokurator podjął ważną decyzję

opublikowano:
Prokuratura zdecydowała, że rolnik, który zaorał ulicę przed swoim domem, wyjdzie z aresztu
(fot, zrzut ekranu z FB\Pexels)
Prokuratura podjęła ważną decyzję w głośnej sprawie rolnika, który w Gliwicach zaorał asfalt przed swoim domem. Uchyliła oskarżonemu areszt.
Polska

Szok i rozczarowanie. Nawet obrońcy „wolnych sądów” krytykują Tuska

opublikowano:
Donald Tusk zawiódł znanych prawników
Donald Tusk zawiódł znanych prawników (fot. PAP/Piotr Nowak)
Pomysł Donalda Tuska, by polityk uznawany za jego "prawą rękę", miałby się znaleźć w Trybunale Konstytucyjnym wprawił w zdumienie nawet jego gorących sympatyków. Najpierw szok przeżył prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, teraz o swoim zawodzie mówi prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Obaj znani prawnicy wcześniej ostro krytykowali PiS.
Polska

Zaginięcie ojca i 4-letniego synka. Policja wydała ważny komunikat

opublikowano:
Policja z Jastrzębia poinformowała, że zaginiony 31-latek i jego 4-letni syn zostali odnalezieni
(fot. policja)
Policjanci opublikowali ważną informację w sprawie zaginięcia 31-letniego Patryka S. i jego 4-letniego synka Emila. Obu udało się odnaleźć, a chłopiec, cały i zdrowy, wrócił już do mamy.
Polska

Ludowcy wejdą do Sejmu „na barana”? Tusk szykuje na wybory plan, który już raz nie wypalił

opublikowano:
Konferencja prasowa z udziałem Władysława Kosiniak-Kamyszi, Donalda Tuska i Włodzimierz Czarzastego
Donald Tusk rozmawia z liderami partii koalicyjnych o wspólnej liście na wybory parlamentarne. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Czy obecny obóz rządzący pójdzie do kolejnych wyborów parlamentarnych pod jednym sztandarem? Z nieoficjalnych informacji wynika, że premier Donald Tusk podczas poniedziałkowego spotkania liderów koalicji podjął zdecydowane kroki, by przekonać swoich partnerów do utworzenia jednej wspólnej listy.