Zorganizowani jak korporacja, bezwzględni jak mafia. Gangi z Ukrainy opanowały w Polsce ten typ przestępstw

„Oszustwa internetowe nasilają się – w 2023 r. było ich 85 tys., w ubiegłym 93 tys., w obecnym skala nie będzie mniejsza" – pisze gazeta, która opisuje, jak zorganizowane są grupy przestępcze parające się tego typu przestępstwami.
Call center w Kijowie albo Odessie
Cybergangi są zorganizowane na wzór korporacji. Telefony do ofiar są wykonywane z call center w Kijowie, Odessie czy Charkowie, a w Polsce pozostała część grupy pilnuje finału przedsięwzięcia, czyli wypłaty pieniędzy.
„To grupy przestępcze o wysokim stopniu zorganizowania, w niektórych przed przyjęciem każdy kandydat był obligatoryjnie badany na poligrafie (wariografie) i pytany na przykład o współpracę z organami ścigania" – powiedział „Rzeczpospolitej” Marcin Zagórski, rzecznik Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Gangi są kontrolowane, w znakomitej większości, przez przestępców z Ukrainy, już ściganych przez polskie oraz ukraińskie służby.
Poza zasięgiem polskich przestępców
Jak poddaje „Rz”, w rozbitych dotąd cybergangach obywatele Ukrainy stanowili przeszło 90 proc. składu – inni cudzoziemcy, werbowani są do podrzędnych zadań. „Ten kawałek »tortu« jest praktycznie poza zasięgiem polskich grup przestępczych" – przyznał cytowany w artykule wysoki oficer CBZC.
Statystyki nie wyodrębniają oszustw według modus operandi, jednak policjanci i prokuratorzy z pionów do zwalczania cyberprzestępczości przyznają, że spraw „na bankowca” i „na inwestycje” jest mnóstwo. Kosztem ofiar oszuści osiągają rekordowe zyski. Tylko jedna grupa wyłudziła 6 mln zł w ciągu trzech lat.
źr. wPolsce24 za PAP/"Rzeczpospolita"











