Nici z siłowego przejęcia TK! Tusk musiał ustąpić przed zdeterminowanymi Polakami
Plany koalicji zakładały przełamanie oporu strażników konstytucji jeszcze przed końcem miesiąca. W przestrzeni publicznej padały zapowiedzi siłowego wejścia do siedziby TK oraz zatrzymania prezesa Bogdana Święczkowskiego. Przed budynkiem natychmiast wyrosło miasteczko namiotowe, w którym zaniepokojeni obywatele, wspierani przez polityków opozycji. sędziów i wolne media postanowili fizycznie stanąć w obronie niezależności instytucji.
Rządzący dążą do opanowania Trybunału za wszelką cenę, ponieważ instytucja ta stanowi ostatnią realną tamę przed wprowadzaniem niekonstytucyjnych rozwiązań prawnych. Ponadto to właśnie tam prezydent może odsyłać najbardziej wątpliwe projekty ustaw. Przejęcie gmachu miałoby także zapewnić w przyszłości bezpieczną przystań i immunitety dla kluczowych postaci obecnej władzy.
Mimo wyhamowania wariantu siłowego, gabinet Tuska kontynuuje walkę z Trybunałem metodami pozaprawnymi – poprzez odcinanie finansowania oraz bezprawne wstrzymywanie publikacji wyroków w Dzienniku Ustaw. Zapytani wprost o te praktyki przedstawiciele rządu unikają jednoznacznych odpowiedzi, zasłaniając się narracją sprzed lat.
Obrona gmachu przyniosła doraźne zwycięstwo, jednak uczestnicy protestu nie zamierzają opuszczać posterunku. Jak podkreślają, władza cofnęła się tylko na chwilę, a determinacja do obrony praworządności i niezależności instytucji musi trwać nadal.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









