Fatalny zbieg okoliczności na obwodnicy Gostynia. Nie żyje 20-letni piłkarz

Do wypadku doszło w poniedziałek rano na obwodnicy Gostynia, na odcinku między Krajewicami a Grabonogiem. Scenariusz tego zdarzenia przeraża dramatyzmem i pokazuje, jak nieprzewidywalny potrafi być los.
Wybita jak pocisk
Z ustaleń służb wynika, że na jezdnię przed jadącego Volkswagena nagle wybiegła sarna. Kierujący nim 52-latek uderzył w zwierzę, jednak siła uderzenia była tak duża, że potrącona sarna została odrzucona wprost na przeciwległy pas ruchu – bezpośrednio na nadjeżdżające z naprzeciwka BMW, które prowadził 20-letni Oskar.
Młody kierowca nie miał absolutnie żadnych szans na reakcję. Zwierzę niczym pocisk przebiło przednią szybę pojazdu, uderzając zawodnika. Chwilę później pozbawione kontroli auto zjechało z drogi i dachowało w rowie.
Walka o życie na miejscu i w szpitalu
Pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielili świadkowie zdarzenia, którzy natychmiast rozpoczęli reanimację. Po przybyciu na miejsce strażaków i ratowników medycznych akcję kontynuowano. Wskutek determinacji służb udało się przywrócić czynności życiowe 20-latka.
Ze względu na bardzo ciężki stan młodego mężczyzny na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował go do szpitala w Poznaniu. Niestety, mimo wielogodzinnej walki lekarzy o jego życie, obrażenia okazały się zbyt poważne. Młody piłkarz zmarł w poniedziałkowy wieczór.
Całe środowisko w żałobie
Śmierć Oskara Kordusa wywołała ogromny wstrząs w lokalnej społeczności oraz w świecie wielkopolskiej piłki. Jego klub, KS Kania Gostyń, opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis pożegnalny:
„Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci naszego zawodnika, Oskara Kordusa. W tych niezwykle trudnych chwilach łączymy się z Wami w bólu i jesteśmy myślami oraz sercem z Wami. Spoczywaj w pokoju, Oskar”.
Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy z kondolencjami od kibiców, znajomych i zaprzyjaźnionych klubów sportowych. Śledztwo mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności tej tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gostyniu.
źr. wPolsce24 za Interia.pl









