Polska

Co na to Maja Ostaszewska? Władze Warszawy dopięły swego - dziki będzie można wybijać bez limitów

opublikowano:
Na wniosek władz Warszawy sejmik województwa mazowieckiego przyjął uchwałę, która znosi limity w likwidacji dzików
(fot. ilustracyjna Pexels)
Władze Warszawy zareagowały w końcu na problem wałęsających się po ulicach dzików. Na ich wniosek Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę, która umożliwi uśmiercanie zwierząt bez limitów.

Jak informuje TVN24, władze Warszawy wystąpiły o przyjęcie przez Sejmik Województwa Mazowieckiego uchwały o ograniczeniu populacji dzików na terenie Warszawy. Nie było jej początkowo w porządku obrad, została dopisana w ostatniej chwili przez marszałka Adama Struzika.

Głosowali, ale się nie cieszą 

Ostatecznie uchwałę poparło 37 radnych. Czterech było przeciw, a dwie osoby wstrzymały się od głosu. Radni podkreślają, że nie cieszą ich wyniki tego głosowania, ale wobec rosnącego problemu z dzikami nie było innego rozwiązania.

Uchwała wejdzie w życie za dwa tygodnie i będzie obowiązywać przez najbliższe dwa lata.

Uchwała znosi limity w redukcji populacji dzików. Są jednak pewne ograniczenia. Każdy przypadek uśmiercenia dzika będzie musiał być dobrze udokumentowany, łącznie z podaniem powodu, dla którego do tego doszło. Zwierzęta będą trute lub usypiane, bo zgodnie z prawem do zwierzyny nie wolno strzelać w odległości mniejszej niż 150 metrów od budynków mieszkalnych.

 Co więcej, uśmiercane będą tylko osobniki, które nie boją się ludzi, pojawiają się często w tych samych miejscach i nie da się ich pozbyć w żaden inny sposób, a także te, które notorycznie wchodzą na chodniki i drogi.

Krytycy tej uchwały twierdzą, że pod te przepisy będzie można jednak podpiąć każdego dzika.

Nie wiedzą, ile trzeba będzie zabić 

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego napisał w komunikacie, że uchwała nie oznacza nakazu redukcji określonej liczby dzików, a jedynie stwarza podstawę prawną do podejmowania działań w uzasadnionych przypadkach. Ograniczeniu populacji na podstawie uchwały będą mogły podlegać wyłącznie zwierzęta bytujące w granicach administracyjnych Warszawy, które stanowią nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka – napisano.

Urzędnicy wyjaśnili, że w uchwale nie ustalono górnego limitu dzików do likwidacji, bo nie da się z góry przewidzieć, ile zwierząt w okresie jej obowiązywania będzie stwarzać zagrożenie.

Zamiast tego zdecydowano się na określone kryteria, które muszą być spełnione, by dzika można było zlikwidować. Obejmują dziki, które uległy synantropizacji – trwałemu utraceniu naturalnego lęku przed ludźmi – bytują na terenach zurbanizowanych i rekreacyjnych lub regularnie je nachodzą, albo przebywają w pasach drogowych dróg publicznych. 

Coraz więcej ataków na ludzi 

Problem z dzikami w Warszawie faktycznie jest poważny. Według danych Lasów Miejskich liczba zgłoszeń o ich obecności coraz bardziej rośnie. W 2023 było ich 4713, w 2024 5128, a w zeszłym roku już 8804. W tym roku, od początku stycznia do 31 lipca, było ich aż 14 434 – aż o 64% więcej niż w całym zeszłym roku.

Nie chodzi też tylko o ich liczebność. Wzrosła także drastycznie liczba ataków dzików na ludzi i psy. Urząd poinformował, że w 2024 roku było ich odpowiednio 59 i 13, a rok później 121 i 29. W pierwszej połowie obecnego roku dziki zaatakowały aż 159 osób i 42 psy. Są też poważnym zagrożeniem dla kierowców. Masa dorosłego dzika może przekroczyć 200 kg, więc zderzenie z nim może mieć bardzo poważne konsekwencje.

źr. wPolsce24 za TVN24

Polska

To jeden z czołowych polityków PiS. Tak wyglądał w młodości! Poznajesz?

opublikowano:
Tak wyglądał młody Antoni Macierewicz
Tak wyglądał młody Antoni Macierewicz (fot. wPolsce24)
W najnowszym wydaniu programu „Płużański Kontra” na antenie telewizji wPolsce24 padły niezwykle mocne i bezkompromisowe słowa. Redaktor Tadeusz Płużański rozmawiał z wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości Antonim Macierewiczem oraz nową szefową Forum Młodych PiS Magdaleną Cirkot. Tematami dyskusji były zarówno próby wymazywania patriotycznej historii, jak i brutalne, zakulisowe gry obecnego obozu rządzącego, uderzające w bezpieczeństwo państwa i ład konstytucyjny.
Polska

O krok od tragedii! Ktoś chciał wykoleić dwa pociągi naraz? (aktualizacja)

opublikowano:
AS_DSC07100 ok
Nie doszło do wykolejenia żadnego z pociągów (fot. zdjęcie ilustracyjne/Fratria)
Policja prowadzi śledztwo w sprawie niebezpiecznej sytuacji, do jakiej doszło w Jedlance na Lubelszczyźnie. We wtorek wieczorem dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloczki. 
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Tusk sabotuje powstanie bazy USA w Polsce?

opublikowano:
Poseł Andrzej Śliwka w rozmowie na antenie telewizji wPolsce24
Poseł Andrzej Śliwka w rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Zamiast realnej polityki wzmacniania polskiej obronności – PR, internetowa błazenada i niebezpieczne zwlekanie w relacjach z sojusznikami ze Stanów Zjednoczonych. W porannej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka ostro podsumował rządy Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak podkreślił, obecna władza nie tylko lekceważy kluczowe wyzwania gospodarcze, ale gra bezpieczeństwem Polaków.
Polska

Prywatna wojenka Rzecznik Praw Dziecka? Miała naciskać na sędziów i policję, byle tylko odebrać dzieci rodzicom. Szokujące doniesienia

opublikowano:
Po sprzeczce z rzecznik praw dziecka Moniką Horną-Cieślak kobiecie odebrano dzieci i umieszczono je w domu dziecka
Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna- Cieślak (fot. Andrzej Wiktor\Fratria)
Kobieta pokłóciła się na ulicy z Rzecznik Praw Dziecka Moniką Horną-Cieślak. Niedługo potem policja zabrała jej dzieci i umieściła je w domu dziecka.
Polska

Zamiast gnoju – haute couture! PSL zrobił z Ministerstwa Rolnictwa klub nocny i wybieg dla celebrytów [WIDEO]

opublikowano:
Pokaz mody w ministerstwie rolnictwa
Pokaz mody w ministerstwie rolnictwa (fot. wPolsce24)
Polscy rolnicy liczą straty po suszach, walczą z napływem niekontrolowanego zboża i unijną biurokracją, a tymczasem w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi… trwa rewia mody. Eleganckie hostessy, luksusowe perfumy, selekcja na bramce i celebrycki blichtr na korytarzach rządowego gmachu. Gdy pod drzwiami stanął prawdziwy rolnik, potraktowano go jak intruza. Oto „chłopska dola” w wydaniu koalicji 13 grudnia i ludowców!
Polska

Chcieli dobrze, wyszło jak zwykle, czyli jak sztandarowa reforma Lewicy "uszczęśliwiła" pracowników

opublikowano:
Gdy oni biorą się za naprawę świata, zazwyczaj zostaje ludziom mniej pieniędzy w kieszeniach
Gdy oni biorą się za naprawę świata, zazwyczaj zostaje ludziom mniej pieniędzy w kieszeniach (Fot. Fratria)
Były wielkie zapowiedzi, oczekiwanie sukcesów i triumfalne hasełka o „sprawiedliwości społecznej”. Tymczasem flagowa reforma stażu pracy, forsowana przez Lewicę, okazała się być podręcznikowym przykładem tego, jak lewicowe eksperymenty gospodarcze uderzają w samych zainteresowanych. W sferze budżetowej wrze, a pracownicy gorzko przekonują się, że za urzędnicze wizje rządzących musieli zapłacić... z własnej kieszeni.