Fani Tuska świętują, bo Kaczyński jest chory. Były kolega premiera: „Przekształcić tłum w motłoch”

W związku z infekcją lider opozycji Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Jak informują przedstawiciele jego partii, spędzi tam zapewne kilka dni. Wiadomość o chorobie polityka wywołała święto wśród najbardziej fanatycznych zwolenników Donalda Tuska i jego ekipy.
Życzenia śmierci
Jak obliczyła trudniąca się analizowaniem emocji w internecie Res Futura Data House, „komentarze stanowiące radość z hospitalizacji Jarosława Kaczyńskiego lub życzą mu śmierci stanowią 64 proc. wszystkich wypowiedzi”.
- Szampan już się chłodzi, będzie święto narodowe, nareszcie – piszą nienawidzący prezesa PiS miłośnicy obecnej władzy. – Oby już nie wyszedł, miejmy nadzieje – to jedne z najczęściej pojawiających się komentarzy.
Sam Donald Tusk i jego ludzie tym razem nie drwią z prezesa PiS. Nie znaczy to jednak, że można ich rozgrzeszyć z politycznej odpowiedzialności za rozpętanie spirali nienawiści.
Komentatorzy przypomnieli przy okazji niedawną wypowiedź Jana Marii Rokity. Publicysta tygodnika „Sieci” a w przeszłości najbliższy współpracownik Donalda Tuska opisał mechanizm, jakim, jego zdaniem, posługuje się premier w wojnie z opozycją.
Rokita tłumaczy, dlaczego Tusk to robi
- Jest w moim przekonaniu jedną z najwybitniejszych w całym świecie demokratycznym osobowości politycznych potrafiących w sposób perfekcyjny mobilizować najniższe instynkty ludu – mówił ironicznie o Tusku Rokita w podcaście Bogdana Rymanowskiego. – Czynić zbiorową ludzką, w której istnieją jeszcze odruchy pozytywne, odruchy szlachetności, dobroci – gorszą. W nadziei, że to przysporzy powodzenia politycznego - opisywał „umiejętności” Tuska Rokita.
Były polityk Platformy Obywatelskiej twierdzi, że Donald Tusk jest „mistrzem współczesnego PR”. Na czym polega ta „sztuka”?
- Jak tłum przekształcić w motłoch, jednocześnie wprawiając go w przekonanie, że stoi po słusznej stronie – dodawał Rokita.
źr. wPolsce24








