Skandal w PE! Europoseł Koalicji Obywatelskiej zataił swoje zarobki

Politico. Polityk Koalicji Obywatelskiej zapewnił, że zgłosił dochody w polskim parlamencie, ale nie w PE. Tłumaczył, że źle zrozumiał przepisy, a o obowiązek przedstawienia zarobków pytał również swoją asystentkę. Podkreślił, że nie było to zamierzone i że nawet jego doświadczona asystentka nie wiedziała o obowiązku składania deklaracji w Brukseli.
Na liście Transparency International znalazł się też Hiszpan Alvise Pérez, który przed wyborami zarabiał jako influencer. W dokumentach widniało nawet 20 tys. euro miesięcznie, ale już po wyborze do PE nie ujawnił rocznych dochodów.
Niektórzy europosłowie uzupełnili swoje oświadczenia dopiero po naciskach ze strony dziennikarzy. Postąpiła tak m.in. niemiecka europosłanka Sibylle Berg, wskazując roczny przychód spoza PE na poziomie 120 tys. euro.
Zasady PE wymagają, aby europosłowie ujawniali kwoty powyżej 5 tys. euro rocznie z każdej działalności pobocznej. To ważne, by zachować przejrzystość finansową i zaufanie obywateli.
źr. wPolsce24 za Politico/ wp.pl











