Polska

Kuriozalny występ Trzaskowskiego. Pomylił kampanię ze stand-upem i zaczął wyzywać

opublikowano:
rafautrzask
Rafał Trzaskowski wygrał debatę (fot. x.com)
Rafał Trzaskowski właśnie udowodnił, że za dużo czasu spędza na oglądaniu stand-upów. Prezydent Warszawy spróbował przełożyć tę formę artystyczną na swoją kampanię wyborczą. Choć nie można mu odmówić pewnego talentu w tego typu występach, tylko, czy to powinny być atuty przyszłego prezydenta? Szczególnie, że w warstwie językowej wypadło to gorzej niż w pantomimie.

Jakże diametralnie różni się kampania wyborcza dwóch największych konkurentów o urząd prezydenta. Nawrocki skupił się na spotkaniach z mieszkańcami polskich miejscowości, którym przedstawia swoją wizję rozwoju kraju. W tym samym czasie Rafał Trzaskowski również odwiedza gminy, gdzie spotyka się ze starannie wyselekcjonowaną publicznością (nie wpuszcza niewygodnych mediów), gdzie podczas występów obraża swoich konkurentów politycznych.

Internauci wprost krytykują język i formę tych występów. 

- Trzaskowski robi się od lat na wielkiego inteligenta z dobrej rodziny. W rzeczywistości to kompletny ułom ze słownikiem z rynsztoka, do tego bardzo ubogim. Póki siedzial w swoich warszawskich klubach, to nikt tego nie zauważał. Teraz wyszedł do ludzi i jest piarowy dramat - napisał na portalu x. com użytkownik Max Hübner, okraszając swoją wypowiedź stosownym nagraniem ze spotkania Trzaskowskiego. 

Jak możemy usłyszeć na zamieszczonym nagraniu, Trzaskowski nie tylko w obraźliwych słowach mówi o byłym ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze, ale rozpowszechnia fake newsy dotyczące wizyty Mateusza Morawieckiego na zaprzysiężeniu Donalda Trumpa. 

źr. wPolsce24 za x.com/MaxHubner

Polska

Festiwal arogancji. Rzecznik rządu atakuje telewizję wPolsce24

opublikowano:
Rzecznik Rządu atakuje telewizję wPolsce24
Rzecznik Rządu atakuje telewizję wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów byliśmy świadkami kolejnego pokazu bezradności i buty obecnej władzy. Zamiast rzetelnych odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące bezpieczeństwa państwa, dramatu polskich pielgrzymów na Węgrzech czy gigantycznego wycieku danych milionów Polaków, rzecznik rządu wolał atakować opozycję, niezależne media i uciekać w partyjną propagandę.
Polska

Jest decyzja sądu na Węgrzech. Wiadomo, co dalej z kierowcą polskiego autokaru

opublikowano:
Kierowcy autokaru zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy
Kierowcy autokaru zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy (fot. ZOLTAN MATHE/EPA/PAP)
Kierowca autobusu, który miał spowodować wypadek na Węgrzech, w którym ucierpieli polscy pielgrzymami, spędzi 30 dni w areszcie – przekazał Polsat News. W tragedii zginęło 12 pasażerów autokaru.
Polska

Wyjątkowe znalezisko na Łysej Górze. Archeolodzy odkryli bezcenny artefakt sprzed tysięcy lat

opublikowano:
moneta
(fot. zrzut ekranu z FB)
Archeolodzy dokonali niezwykłego odkrycia na Łysej Górze w woj. mazowieckim. Znaleźli tam starożytną monetę z Tracji, która ma aż 2300 lat.
Polska

Tragiczny wypadek w poznańskiej elektrociepłowni. Dwóch pracowników poraził prąd, jeden z nich nie żyje

opublikowano:
W poznańskiej elektrociepłowni prąd poraził dwóch pracowników
(fot. Mateusz.woźniak\Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0)
W poznańskiej elektrociepłowni miał miejsce tragiczny wypadek. Dwóch pracowników zostało porażonych prądem, jeden z nich nie żyje.
Polska

Odwołali dyskusję o aborcji, bo wystraszyli się Stanowskiego? Dziennikarz odpowiada - i grozi sądem

opublikowano:
_MIL_DSC03175_20250410
(fot. Liudmyla Skwarczynska\Fratria)
Organizatorzy małego festiwalu odwołali panel o aborcji, bo rzekomo wystraszyli się zainteresowania Kanału Zero. Krzysztof Stanowski twierdzi, że nawet nie wiedział o takim festiwalu – i wysłał do jego organizatorów wezwania przedsądowe.
Polska

Przestali płacić za kontrole w rzeźniach. Weterynarze nie dostają od państwa pensji! To może doprowadzić do tragedii

opublikowano:
Weterynarz bada krowę
Weterynarz bada krowę (fot. shuterstock)
Dramatyczny apel dotarł do naszej redakcji. Urzędowi Lekarze Weterynarii, stojący na pierwszej linii frontu walki o bezpieczeństwo żywności i polski eksport, zostali bez wynagrodzeń za ciężką pracę. Choć zakłady przetwórcze regularnie płacą państwu za nadzór, pieniądze zniknęły w budżetowej machinie. Eksperci i pracownicy biją na alarm: jeśli weterynarze przestaną pracować za darmo, czeka nas paraliż ubojni, wstrzymanie eksportu i katastrofa dla polskich hodowców.