Krzyki „pomocy” i panika w szkole w Ostrołęce. 19-latek ranił nożem siedem osób, placówka została zamknięta

Do zdarzenia doszło około godziny 11:00. Na korytarzach szkoły wybuchła panika, a świadkowie relacjonowali dramatyczne krzyki wzywające policję i pomoc medyczną. Z ustaleń wynika, że agresor miał przy sobie nóż, którym ranił m.in. nauczycielkę (została ugodzona w rękę) oraz uczniów. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne patrole policji, straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego oraz miejski zespół zarządzania kryzysowego.
Informacje o skali zdarzenia potwierdziła podinsp. Katarzyna Kucharska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu:
Mogę potwierdzić, że doszło do ataku. Zgłoszenie wpłynęło ok. godz. 11. Wstępnie mamy informacje o siedmiu osobach rannych, z czego dwie mają obrażenia poważniejsze” - przekazała policjantka.
Zaraz po napaści sprawca uciekł z terenu placówki, wywołując natychmiastową obławę służb. Funkcjonariusze szybko namierzyli uciekiniera - 19-letni uczeń został zatrzymany w rejonie miejskiej plaży. Na ten moment motywy jego brutalnego działania nie są znane, a śledczy pracują nad odtworzeniem dokładnego przebiegu zdarzenia.
Władze miasta zareagowały w trybie pilnym. Prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski potwierdził opanowanie sytuacji i podjął decyzję o natychmiastowym zamknięciu Zespołu Szkół Zawodowych nr 4. Dodatkowo nakazał rygorystyczne niewpuszczanie osób postronnych do wszystkich innych miejskich szkół. Włodarz zaapelował o zachowanie spokoju, unikanie dezinformacji oraz zapowiedział pełne wsparcie psychologiczne dla poszkodowanych, uczniów i pracowników szkoły.
źr. wPolsce24 za Polsatnews/e-Ostrołęka









