Polska

Chcieliście poprosić szefa o podwyżkę? Spóźniliście się! To koniec "nadzwyczajnego wzrostu płac"

opublikowano:
piggy-bank-850607_1280
(fot. Pixabay)
"Puls Biznesu" przynosi nową informację o tym, jak zmienia się Polska w czasie rządów Koalicji 13 grudnia. Tym razem "PB" analizuje dynamikę wzrostu płac w firmach i przyznaje, że ta "wróciła do historycznej normy". Jednocześnie gazeta zauważa, że "teoretycznie" oznacza to pogorszenie perspektyw dla konsumpcji. Dodają także, że - w ich opinii - "w praktyce nie będzie takiego przełożenia".

Gazeta zauważyła, że jeszcze do listopada płace w firmach rosły o ponad 10 proc. w ujęciu rok do roku, ale w ostatnich trzech miesiącach nastąpiło hamowanie "i to z piskiem opon".

- W lutym dynamika roczna obniżyła się do 7,9 proc. A jak spojrzymy na pęd płac – średnie zmiany z miesiąca na miesiąc – to widzimy zmiany rzędu 0,5 proc., co przełoży się wkrótce na dynamikę roczną ok. 6 proc. To będzie poziom zgodny z trendem sprzed pandemii COVID-19 - czytamy.

- Ktoś powie: radość z hamowania płac to antypracowniczy odruch. Ale to nieprawda. Umiarkowany wzrost jest znacznie lepszy dla pracowników. W Polsce powinien i prawdopodobnie nastąpi wzrost udziału płac w dochodzie narodowym, co oznacza, że będą one rosły szybciej niż nominalna wydajność pracy (PKB na pracownika) - sugeruje "PB".

Dziennik dodał, że presja płacowa jest dobrym zjawiskiem, bo prowadzi do większego wysiłku firm w zakresie innowacji i efektywności pracy. "Jednak utrzymanie dynamiki płac powyżej 10 proc. nie prowadziłoby do tego celu, ale do zwolnień pracowników, redukcji inwestycji, marazmu gospodarczego. Wzrost płac w takim tempie był objawem inflacji, a nie modernizacji ekonomicznej i społecznej" - czytamy.

"Gdyby ten roller coaster trwał dalej, rynek pracy zostałby zdestabilizowany. Ale zaczął się on stabilizować. I dobrze. W reakcji na te dane bank centralny będzie bardziej skłonny do obniżenia stóp procentowych" - oceniła gazeta.

źr. wPolsce24 za PB/PAP

 

Polska

Leżał w ziemi od czasów Kongresu Wiedeńskiego. Przypadkowe odkrycie rolników trafi do muzeum

opublikowano:
Kolaż przedstawiający odnaleziony w ziemi trzymetrowy metalowy słup graniczny oraz zbliżenie na żeliwną tablicę z herbem Cesarstwa Austriackiego i numerem 460
Zabytkowy słup graniczny odkopany na polu w Lipinie (gm. Dołhobyczów). Po prawej widoczne zbliżenie na żeliwną tablicę z herbem Galicji i Cesarstwa Austriackiego (fot. WUOZ w Lublinie / Muzeum w Hrubieszowie)
Podczas prac ziemnych prowadzonych na polach uprawnych w miejscowości Lipina w gminie Dołhobyczów (powiat hrubieszowski) natrafiono na niezwykle rzadki i doskonale zachowany zabytek z epoki zaborów. Z ziemi wydobyto trzymetrowy, metalowy słup graniczny zwieńczony żeliwną tablicą z herbem Cesarstwa Austriackiego.
Polska

„Operacja Berek" - Prawa ręka Tuska ma spacyfikować najważniejszy sąd. Zobacz reportaż!

opublikowano:
"Zamach na Trybunał"
fot. wpolsce24
Miał być niezależny sąd i wybitne autorytety, a jest bezprecedensowy desant zaufanego urzędnika KPRM do Trybunału Konstytucyjnego. Dziennikarze śledczy Telewizji wPolsce24 w materiale „Operacja Berek: Walka o Trybunał Konstytucyjny” ujawniają kulisy planu Donalda Tuska, którego celem jest domknięcie systemu i polityczne uderzenie w prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

PSL broni partyjnych folwarków. Kosiniak-Kamysz: Dwukadencyjność także dla posłów

opublikowano:
Kosiniak-Kamysz walczy o ostatni bastion ludowców. Chcą zabetonować samorządowy układ
Kosiniak-Kamysz walczy o ostatni bastion ludowców. Chcą zabetonować samorządowy układ (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Polskie Stronnictwo Ludowe przystąpiło do frontalnego ataku na zasadę dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Prezes partii Władysław Kosiniak-Kamysz stawia koalicjantom twardy warunek: jeśli ograniczenia dla włodarzy samorządowych nie zostaną zniesione, PSL zażąda wprowadzenia limitu dwóch kadencji również dla posłów i senatorów.
Polska

Dramatyczny protest w Sanoku. Pracownicy okupują szpital, dług przekracza 200 milionów złotych

opublikowano:
wwe
Szpital w Sanoku na krawędzi upadku. Mieszkańcy Bieszczad drżą o leczenie: „Gdzie mamy jechać? Do Rzeszowa?” (fot. wPolsce24)
Pielęgniarki, ratownicy medyczni i pozostali pracownicy Szpitala Specjalistycznego w Sanoku prowadzą nieprzerwany protest okupacyjny na trzecim piętrze budynku, sprzeciwiając się destrukcji placówki i żądając natychmiastowego odwołania dyrektor Violetty Kacperskiej. Zadłużenie lecznicy sięgnęło już ponad 200 milionów złotych, a wprowadzane cięcia uderzają w personel oraz mieszkańców całych Bieszczad, którzy zostają odcięci od podstawowej opieki medycznej.
Polska

Szturm na TK. Policja torowała drogę Berkowi, prezydent Nawrocki interweniuje na miejscu

opublikowano:
4 (10)
Dramatyczne sceny przed gmach Trybunału. Pseudoślubowanie u Czarzastego, protest obywateli i stanowcza reakcja głowy państwa (fot. wPolsce24)
Dramatyczne wydarzenia przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Po porannej farsie w gabinecie marszałka Włodzimierza Czarzastego, rządzący siłą wprowadzili  Macieja Berka do siedziby sądu konstytucyjnego. Przed budynkiem zebrał się tłum obywateli, a na miejscu pojawili się czołowi politycy opozycji z Jarosławem Kaczyńskim na czele oraz osobiście prezydent Karol Nawrocki.
Polska

NIK uderza w rząd Tuska: Setki miliardów długu i zagrożenie dla armii

opublikowano:
Dramatyczna grafika przedstawiająca nowoczesny czołg wojskowy na tle budynku instytucji kontrolnej. Kompozycja symbolizuje napięcie między bezpieczeństwem militarnym a finansami publicznymi. W tle widoczne są ciemne chmury, czerwony wykres spadkowy oraz dokumenty symbolizujące kontrolę i zadłużenie.
NIK ujawnia problemy z finansowaniem armii. Setki miliardów zobowiązań, rosnące koszty i pytania o przyszłość modernizacji Wojska Polskiego (fot. Fratria/graf. AI)
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała oficjalny komunikat po zakończeniu kompleksowej kontroli funkcjonowania Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Wyniki audytu są alarmujące: inspektorzy wskazują na narastający dług liczony w setkach miliardów złotych, brak realnej strategii spłaty zobowiązań oraz paraliż decyzyjny między kluczowymi ministerstwami rządu Donalda Tuska. Według NIK obecna polityka finansowa może doprowadzić do załamania modernizacji Wojska Polskiego oraz bezpośrednio zagrozić stabilności finansów publicznych kraju.