"W Excelu wszystko się zgadza". Dworczyk zwrócił uwagę na poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski

Dworczyk w rozmowie z Wirtualną Polską zauważył, że to, że Ukraińcy dali radę obronić się przed rosyjską agresją, wynikało z faktu, że Ukraina miała odpowiednie rezerwy. Ukraina posiadała kilkaset tysięcy dobrze wyszkolonych żołnierzy, którzy wcześniej służyli na wschodzie kraju, walcząc w Donbasie, którzy też byli przeszkoleni zgodnie ze standardami natowskimi – podkreślił.
Były wiceminister obrony zauważył, że nasz kraj jest w dużo gorszej sytuacji. Dzisiaj w Polsce, jeśli chodzi o zasoby osobowe, mamy dramatyczną sytuację, dlatego że jest bardzo wysoki wiek rezerw – podkreślił.
Polityk podał swój własny przykład. Stwierdził, że w zeszłym roku, gdy skończył 50 lat, odebrał nowy przydział mobilizacyjny. Ten jednak nie był związany z jego specjalizacją wojskową, którą uzyskał po zakończeniu służby w Siłach Zbrojnych RP. Po prostu skierowano mnie do jednostki, gdzie akurat potrzebowano, bo w tabelce nie zgadzał się stan rezerwistów. Więc mnie skierowano i przydzielono do jednostki, w której nie mam żadnych kompetencji, żeby podjąć służbę. Nawet w sytuacji wezwania – podkreślił.
Jego zdaniem ten stan rzeczy to ogromne zagrożenie dla Polski. Dzisiaj w excelu jeszcze się to wszystko zgadza (...), ale rzeczywistość jest dramatyczna – ocenił. My nie mamy dzisiaj rezerw takich, żeby w razie pełnoskalowego konfliktu, a nawet poważnego kryzysu, rozwinąć siły zbrojne w taki sposób, żeby jednostki mogły zrealizować swoje zadania – dodał.
źr. wPolsce24 za WP.pl











