„Dotarło, zakute łby”. Kogo chciał obrazić Donald Tusk?

Premier Donald Tusk odwiedził hutę w Stalowej Woli, gdzie postanowił nagrać krótki filmik i zamieścić go w mediach społecznościowych. Choć jego początek nie wyróżnia się niczym szczególnym i przybrał formę komunikacji, z której często korzystają politycy, to już zakończenie może zaskakiwać. Tym bardziej, że mówimy o jednej z najważniejszych osób w państwie.
- Jesteśmy w Stalowej Woli, o której ostatnio było tak głośno. Nazwozili tu partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty. Podobnie jak do innych zakładów pracy, przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Ten krzyk to, że pieniądze dla Niemców – mówi Tusk na nagraniu.
- Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta - 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska – dodał.
Do tego momentu wypowiedź premiera można oceniać choćby pod względem słuszności przyjęcia programu SAFE. W dalszej części szef rządu pozwolił sobie na obraźliwe stwierdzenie, prawdopodobnie do osób, które Instrumentu na rzecz Zwiększania Bezpieczeństwa Europy postrzegają inaczej niż Tusk.
Dotarło, zakute łby? – pyta szef KO i takimi samymi słowami okrasił swoje nagranie.
W miniony weekend w Stalowej Woli odbyła się konferencja programowa Prawa i Sprawiedliwości, na której politycy tej formacji mówili m.in. o zagrożeniach płynących z programu SAFE.
- Nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFE. To mechanizm pożyczkowy, który "na łańcuchu" będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę – mówił w sobotę szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
źr. wPolsce24 za X/@donaldtusk











