Mocne oskarżenia wobec środowiska KO dotyczące skandalu pedofilskiego. Czy panuje zmowa milczenia?
- Musimy wiedzieć, z jak wielkim skandalem mamy do czynienia, szczególnie w Kłodzku, gdzie pierwsze skrzypce w KO gra marszałek Wielichowska – mówił Woś. - Rodzą się bardzo poważne pytania o zmowę milczenia i czy rzeczywiście pani Wielichowska mogła nie wiedzieć o tej sprawie? Musi też paść pytanie o to, czy Donald Tusk był o tym informowany, dając kolejne awanse pani Wielichowskiej – mówił były minister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy, po nazwisku wskazując wicemarszałek Sejmu z KO.
Problem polega bowiem na tym, że jej dawna bliska współpracownica z Kłodzka została niedawno skazana na 6 lat więzienia. Zarzuty dotyczyły pomagania w czynach polegających na różnych zachowaniach seksualnych na szkodę osoby małoletniej poniżej 15. roku życia oraz na szkodę zwierząt. Były mąż kobiety został skazany aż na 25 lat pozbawienia wolności.
- Dlaczego jest tak, że funkcjonuje tyle partii i tyle organizacji, a my bez przerwy słyszmy o różnorakich aferach związanych z KO? – dopytał Woś w czasie posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Przeciwdziałania Bezprawiu.
Pytania można zresztą mnożyć. Dlaczego środowisko Koalicji Obywatelskiej – przez lata bardzo głośne, gdy chodziło o afery w Kościele, szkołach czy innych instytucjach – dziś reaguje na przypadki we własnych szeregach lakonicznymi oświadczeniami i próbą odcięcia się od skazanych? Czy „afera pedofilsko‑zoofilska w partii Tuska” doczeka się w końcu reakcji?
Na razie transmisja z obrad Zespołu została wyłączona. Na czyje polecenie?
Więcej w materiale wideo
źr. wPolsce24











