Szaleństwo marszałka Sejmu! Czarzasty proponuje narodowe samobójstwo na wzór Madrytu

Hiszpański „wzór” według Czarzastego
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z mediami nie krył entuzjazmu wobec polityki rządu Pedro Sáncheza. Hiszpański parlament przyjął niedawno projekt ustawy, który ma otworzyć drogę do legalizacji pobytu dla ok. 500 tysięcy osób przebywających w kraju bez dokumentów. Dla Czarzastego to „racjonalne rozwiązanie” i sposób na łatanie dziur w rynku pracy.
Jednak to, co polityk Lewicy nazywa „szansą”, dla wielu obserwatorów i Hiszpanów jest kapitulacją państwa przed bezprawiem. Promowanie idei, że nielegalne przekroczenie granicy kończy się nagrodą w postaci prawa pobytu, jest niczym innym jak magnesem dla kolejnych fal migrantów.
Rzeczywistość, której Czarzasty nie widzi: Plaga „Okupacji” (Okupas)
Zanim zaczniemy kopiować hiszpańskie wzorce, warto przyjrzeć się, jak wygląda codzienne życie w tym kraju pod rządami lewicowo-liberalnej koalicji. Hiszpania od lat zmaga się z gigantycznym problemem tzw. ocupas – dzikich lokatorów, którzy bezprawnie zajmują prywatne domy i mieszkania.
Dzięki absurdalnym przepisom chroniącym „prawa lokatorów” kosztem właścicieli, odzyskanie własnego domu zajmuje miesiące, a czasem lata. Wiele z tych incydentów dotyczy właśnie migrantów, którzy czują się bezkarni. Media społecznościowe obiegają nagrania zrozpaczonych Hiszpanów, którzy po powrocie z wakacji zastają w swoich łóżkach obcych ludzi, a policja – związana rękami przez lewicowe prawo – często nie może nic zrobić. Czy taką „nowoczesność” chce nam zafundować pan Czarzasty?
Przemoc na ulicach i upadek bezpieczeństwa
Hiszpania, niegdyś jeden z najbezpieczniejszych krajów Europy, dziś boryka się ze wzrostem przestępczości w regionach o największym zagęszczeniu migrantów. Dane z Barcelony czy Madrytu są alarmujące: kradzieże, napaści z użyciem niebezpiecznych narzędzi i naruszanie nietykalności kobiet stały się smutną codziennością.
Media, takie jak „El Mundo” czy portale konserwatywne, regularnie informują o powstawaniu stref, do których policja boi się wjeżdżać.
To właśnie ten model – chaosu, braku kontroli i premiowania nielegalnych zachowań – jest dziś przedstawiany przez polską Lewicę jako „wzór”.
Polska na celowniku inżynierii społecznej
Wypowiedź Czarzastego nie jest przypadkowa. To element szerszego planu ideologicznego, który zakłada demontaż państw narodowych i tradycyjnego porządku społecznego. Sprowadzenie pół miliona ludzi z zupełnie innych kręgów kulturowych, bez sprawdzenia ich przeszłości i intencji, to prosty przepis na destabilizację Polski.
Prawicowi komentatorzy ostrzegają: jeśli pozwolimy lewicowym radykałom na realizację ich wizji, problemy, które dziś oglądamy w relacjach z Madrytu czy Barcelony, staną się polską codziennością. Napady, kradzieże i strach o własny dach nad głową – to cena, jaką zapłacą „normalni obywatele” za utopijne wizje polityków pokroju Włodzimierza Czarzastego.
Polska musi pozostać bezpieczna. Nie dla hiszpańskich błędów, nie dla masowej legalizacji bezprawia!
źr. wPolsce24











