Burza wokół konferencji Kosiniaka-Kamysza. Poseł Śliwka ujawnia kulisy: „Wstyd i żenada!”. MON odpowiada

Event polityczny Kosiniaka-Kamysza dotyczący Tarczy Wschód i jednoznaczny komentarz żołnierzy” – napisał w serwisie X poseł Andrzej Śliwka, dołączając zrzut ekranu prywatnej wiadomości.
„Żołnierze się śmieją”. Mocny cios w narrację rządu
Z opublikowanego przez parlamentarzystę zrzutu ekranu wyłania się obraz politycznej pokazówki, która miała wywołać falę zażenowania w wojskowych szeregach:
Kosiniak w Giżycku przemawia na tle kolców betonowych, które specjalnie przewieziono z Węgorzewa do Giżycka 😂 Żołnierze się śmieją. Wstyd i żenada!” – czytamy w ujawnionej wiadomości.
Zarzut jest poważny: w dobie realnego zagrożenia za wschodnią granicą i hucznych zapowiedzi dotyczących wielomiliardowego programu fortyfikacyjnego, krytycy zarzucają obecnemu kierownictwu MON skupianie się na kreowaniu wizerunku i tworzeniu politycznych dekoracji pod błysk fleszy, zamiast na realnych działaniach.
Nie pierwszy raz mamy do czynienia z taką sytuacją, choć aktualnie rządzący wcześniej zarzucali ekipie Zjednoczonej Prawicy, że wykorzystuje podobne wydarzenia do autopromocji. Dziś o tych słowach zapomniano?
MON idzie w zaparte: „Stop dezinformacji”
Wpis wywołał natychmiastową reakcję resortu obrony. Ministerstwo Obrony Narodowej w oficjalnym komunikacie stanowczo zaprzeczyło doniesieniom o wożeniu betonowych zapór na potrzeby medialnego wystąpienia.
Stwierdziło, że elementy infrastruktury... celowo składowano w obu miejscach:
Stop dezinformacji. Informujemy, że żadne elementy infrastruktury Tarczy Wschód nie były specjalnie przewożone z Węgorzewa do Giżycka. Do obu miejsc składowania wojsko systematycznie dowozi materiały niezbędne do budowy wzmocnień na naszej granicy. Stamtąd trafiają one bezpośrednio na budowę umocnień” – przekazało MON w mediach społecznościowych.
Pokazówka zamiast realnej tarczy?
Tłumaczenia resortu nie uciszają fali krytyki i kpin w internecie. Komentatorzy i politycy opozycji przypominają, że bezpieczeństwo państwa oraz ochrona wschodniej flanki wymagają twardych, systemowych inwestycji, a nie medialnych inscenizacji.
Sprawa po raz kolejny stawia pytanie o tempo i faktyczny stan realizacji projektu „Tarcza Wschód” pod rządami koalicji. Czy za głośnymi deklaracjami rządu stoi realna siła obronna, czy jedynie skrupulatnie reżyserowane konferencje prasowe, których celem jest promocja Kosiniaka-Kamysza i jego małżonki?
źr. wPolsce24











