Kolejny bulwersujący występ Brauna. Wysłał dziennikarkę na front

W sobotę, 3 maja 2026 roku, ulicami Wilna przeszła tradycyjna Parada Polskości. Mimo braku oficjalnego zaproszenia od organizatorów, w wydarzeniu wziął udział Grzegorz Braun. Lider Konfederacji Korony Polskiej wzbudzał mieszane uczucia – część uczestników chętnie robiła sobie z nim zdjęcia, jednak jego obecność stała się tłem dla serii kontrowersyjnych wypowiedzi udzielonych litewskiemu nadawcy publicznemu LTR.
„Warszawa i Wilno podżegają do wojny”
W wywiadzie dla litewskich mediów Braun zdecydowanie zaatakował politykę zagraniczną prowadzoną przez rządy w Warszawie i Wilnie wobec rosyjskiej agresji. Polityk stwierdził, że oba kraje „podżegają do wojny”, podczas gdy on sam ma rzekomo „podżegać do pokoju”.
- Zachęcam do deeskalacji, a nie eskalacji, bo nie możemy dopuścić do tego, by nasze narody były wpychane w ten konflikt – oświadczył europoseł, dodając, że obecne działania nie leżą w interesie „poczciwych Polaków i Litwinów”.
Starcie z dziennikarką i atak na wsparcie dla Ukrainy
Rozmowa z reporterką stacji LTR szybko przerodziła się w osobisty atak ze strony polskiego polityka. Gdy dziennikarka pytała o agresywne działania Rosji i Białorusi, Braun zasugerował, że reporterka powinna sama udać się na front.
- Dlaczego ja panią widzę tutaj, w Wilnie, a nie na froncie donieckim? Proszę się spieszyć, proszę z własnej kieszeni sypać jeszcze więcej do ukraińskiej studni bez dna – mówił Braun. Później polityk ostrzegał przed „wpychaniem Polaków i Litwinów pod ciężarówkę z gruzem”, nazywając cele wspierane przez zachodnie rządy „fałszywymi”.
„Objazdowy cyrk” i krytyka Swiatłany Cichanouskiej
Grzegorz Braun nie oszczędził krytyki również białoruskiej opozycji. Oficjalne wsparcie dla Swiatłany Cichanouskiej określił mianem „projektu politycznego” i „objazdowego cyrku”, uderzając bezpośrednio w decyzje polskiego rządu. Podsumowując swój występ, europoseł stwierdził, że Polska i Litwa w obecnym kształcie są państwami „skarlałymi” i nie stoją na straży cywilizacji.
Wizyta Brauna na Litwie od początku budziła emocje władz. Burmistrz Wilna, Valdas Benkunskas, zablokował wcześniejsze plany Konfederacji Korony Polskiej, która chciała zorganizować własne zgromadzenie 1 maja. Benkunskas wprost zakwestionował przywiązanie polskiego polityka do europejskich wartości.
źr. wPolsce24 za wp.pl








