Zaczęło się w klubie ze striptizem, skończyło na lotnisku. Brutalny napad w centrum Gdańska

Do dramatycznych zdarzeń doszło w Gdańsku, gdzie obywatel Norwegii przebywał na majówkowym wyjeździe wraz z kolegą. 6 maja wieczorem mężczyźni odwiedzali lokalne punkty gastronomiczne oraz klub ze striptizem, w którym poznali pięciu obywateli Szwecji. Jak ustalili śledczy, po opuszczeniu lokalu młodzi mieszkańcy Szwecji zaczęli śledzić Norwega i jego towarzysza.
W centrum miasta doszło do ataku. Czterech mężczyzn osaczyło ofiarę, stosując przemoc fizyczną – popychali, szarpali i przytrzymywali Norwega. Sytuacja stała się krytyczna, gdy jeden z napastników wyciągnął nóż i przyłożył go do klatki piersiowej pokrzywdzonego.
Przymusowe wypłaty i kradzież
Zastraszony turysta został zmuszony do oddania telefonu komórkowego oraz karty płatniczej wraz z kodem PIN. Napastnicy nie poprzestali na samej kradzieży. Ofiara musiała wypłacić pieniądze z bankomatu – prokuratura oszacowała kwotę tych wypłat na około 4,8 tys. koron norweskich (ok. 1,9 tys. zł). Dodatkowo sprawcy dokonali kolejnych transakcji kartą na sumę około 2,8 tys. koron norweskich.
Plan ucieczki sprawców spalił na panewce. 8 maja, dwa dni po napadzie, funkcjonariusze policji ujęli podejrzanych na lotnisku w Gdańsku, gdzie czekali na lot do Göteborga.
Podczas przesłuchania tylko jeden z podejrzanych przyznał się do kradzieży telefonu i karty; pozostali zaprzeczyli stosowaniu przemocy.
Surowe konsekwencje: Do 20 lat więzienia
Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ zdecydował o zastosowaniu wobec całej czwórki tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Śledczy opierają oskarżenie na zeznaniach świadków, nagraniach z monitoringu oraz dokumentacji bankowej.
Zarzuty są bardzo poważne. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz wymuszenie czynności o charakterze majątkowym podejrzanym grozi kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.
źr.wPolsce24 za o2.pl











