Polska

Brutalne napady na seniorów w Puławach. Policja zatrzymała dwóch nastolatków

opublikowano:
Radiowóz policyjny w Puławach – zatrzymanie dwóch młodych mężczyzn podejrzanych o brutalne napady na seniorów.
Grozi im do 20 lat więzienia (fot. Policja Puławy)
W Puławach doszło do dwóch brutalnych napadów na seniorów. Policja zatrzymała dwóch młodych mężczyzn, którzy są podejrzani o ich dokonanie.

Jak informuje lokalny portal Lublin112, pierwszy napad miał miejsce we wtorek, 4 listopada. Mieszkanka Puław zadzwoniła na numer alarmowy i powiedziała, że jej 67-letni mąż został napadnięty w lesie i potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej. Poszkodowany senior trafił do szpitala.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Puławach ustalili, że mężczyzna wyszedł na spacer do lasu w pobliżu ul. Wróblewskiego. Tam podeszło do niego dwóch zamaskowanych mężczyzn. Jeden z nich uderzył go kijem bejsbolowym w głowę. Ranny mężczyzna dał radę uciec i wrócić o własnych siłach do domu.

Policja rozpoczęła poszukiwania napastników. Wkrótce jednak doszło do kolejnego napadu na seniora, w tym samym rejonie. Podczas spaceru leśną ścieżką w kierunku ulicy Piaskowej natknął się na nich 77-latek. Jeden z napastników groził mu nożem, a drugi trzymał kij bejsbolowy. Zażądali od niego pieniędzy, a kiedy odmówił, uderzyli go kila razy w głowę i nogę. Gdy padł na ziemię, zadali mu kolejne ciosy w przedramię. Napadnięty mężczyzna zaczął głośno wzywać pomocy, co spłoszyło napastników, którzy uciekli do lasu.

Policja poinformowała, że w toku śledztwa udało się ustalić, że w nocy przed napadami ci sami mężczyźni mogli uszkodzić dwa samochody zaparkowane przy ulicy Kaniowczyków. Uszkodzili lakier i lusterko w pojeździe marki Volvo i wgnietli pokrywę silnika w samochodzie marki Renault. Właściciele obu pojazdów oszacowali straty na ok. 3 tys. złotych.

Teraz policja poinformowała, że w piątek rano udało się zatrzymać podejrzanych. To mieszkańcy Puław, w wieku 18 i 19 lat. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli nóż i kij, którego mieli użyć podczas napadów. Obaj zatrzymani trafili do policyjnego aresztu. Na wniosek policji i prokuratury sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie tymczasowym. Usłyszeli już zarzuty usiłowania rozboju, uszkodzenia ciała i zniszczenia mienia. Grozi im za nie od 3 do 20 lat więzienia.

źr. wPolsce24 za Lublin112

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?