Polska

Bliźniaki od lat były więzione w domu. Ich matka i siostra usłyszały już zarzuty

opublikowano:
pexels-octoptimist-12003567
(fot. ilustracyjna Pexels)
Matka i siostra 47-letnich bliźniąt, które przez lata były więzione w rodzinnym domu, usłyszały zarzuty. Kobiety złożyły też wyjaśnienia.

Wstrząsająca sytuacja miała miejsce w malutkiej wiosce na Suwalszczyźnie – dla dobra poszkodowanych nie ujawniono jej nazwy. Gdy w styczniu zmarł jeden z gospodarzy, sąsiedzi zainteresowali się, dlaczego jego dzieci, 47-letnie bliźniaki Janusz i Marzena, nie pojawiły się na pogrzebie. Ich matka przedstawiła kilka różnych, sprzecznych ze sobą powodów. 

Nie ma z nimi kontaktu 

Zaniepokojeni sąsiedzi poinformowali o swoich obawach GOPS i policję. W ten sposób wyszło na jaw, że rodzeństwo od lat było więzione w rodzinnym domu. Zdaniem suwalskiej prokuratury było izolowane od co najmniej 16 lat. Nie da się jednak wykluczyć, że ich gehenna trwała dłużej – wielu mieszkańców mówi mediom, że nie widziało ich od momentu zakończenia szkoły.

Jak informuje Fakt, rodzeństwo trafiło do suwalskiego szpitala. Było niedożywione, kobieta miała ważyć 35 kg. Stan fizyczny i psychiczny bliźniaków jest bardzo zły. Obecnie oboje przebywają w szpitalu psychiatrycznym, nie można nawiązać z nimi kontaktu, a tym samym przeprowadzić czynności śledczych. 

Matka i córka usłyszały zarzuty

Ich rodzice mieli też trzecią córkę, która ma obecnie 50 lat i pracuje jako nauczycielka. Teraz, razem z ich matką, usłyszała zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad bliźniakami oraz narażenia ich na ciężki uszczerbek na zdrowiu lub utratę życia. Kobiety nie sprawowały prawidłowo opieki nad pokrzywdzonymi, zaniedbywały kwestie żywieniowe, zdrowotne i higieniczne. Doszło do niedożywienia, przewlekłego i wieloaspektowego zaniedbania organizmu – poinformował prok. Wojciech Piktel, rzecznik suwalskiej prokuratury.

Prokurator poinformował, że oskarżone nie przyznały się do zarzucanych im czynów, ale przedstawiły swoje wersje tego, co zaszło. Dla dobra śledztwa prokuratura nie zdradza co powiedziały. Sprawdzane są też inne, bardziej drastyczne wątki.

Prokuratura wystąpiła do sądu, by oskarżone trafiły na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Sąd częściowo przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że trafią do niego na dwa miesiące. Piktel zapowiedział, że jeśli śledczy nie zdążą w tym czasie z wykonaniem czynności, wystąpią z wnioskiem o przedłużenie aresztu. To wyjątkowa sprawa, nieszablonowa – podkreślił.

źr. wPolsce24 za Fakt

Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.
Polska

„Ludzie dążą do obrony własnej tożsamości”. Rozmowa z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego już w sobotę na antenie wPolsce24

opublikowano:
Rozmowa z Jordanem Bardellą w sobotę na antenie wPolsce24
- Ludzie dążą do ochrony granic oraz do obrony własnej tożsamości, chcą Europy narodów, chcą nowej architektury europejskiej – przekonuje na antenie telewizji wPolsce24 francuski polityk Jordan Bardella, jeden z liderów Zjednoczenia Narodowego. Cała rozmowa w sobotę o godz. 12.30.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełeńskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję (Fot. PAP/Marcin Obara)
Karol Nawrocki zdecydował, że Wołodymyr Zełeński straci najwyższe polskie odznaczenie. Prezydent podkreślił, że Polacy nie zapominają o swoich przodkach, pomordowanych w bestialski sposób przez UPA.
Polska

„To człowiek Trzaskowskiego. Chwalił się tym”. Były pracownik Szpitala Południowego ujawnia kulisy pracy na SOR

opublikowano:
Szpital Południowy w Warszawie, gdzie według relacji byłego pracownika dochodziło do konfliktów na SOR
Dawid wymyślił jakąś niesamowicie pilną konsultację. I natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować – opowiada na antenie wPolsce24 były pracownik warszawskiego Szpitala Południowego. Zarządzana przez ratusz placówka od kilku dni znajduje się w centrum skandalu, a jej bohaterem jest młody lekarz bez specjalizacji i były radny KO Dawid Kacprzyk.