Nocny rajdu na A4 i blisko 3 promile. Za kółkiem... zastępca szefa prokuratury

Do zatrzymania doszło w nocy z wtorku na środę na podkarpackim odcinku autostrady A4, na pasie prowadzącym w stronę przejścia granicznego w Korczowej.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, stan zatrzymanego śledczego z każdym kolejnym badaniem okazywał się coraz bardziej przerażający. Pierwszy pomiar alkomatem wykazał u Henryka W. ponad 1,2 mg/l alkoholu. Drugie badanie, przeprowadzone kilkanaście minut później, dało wynik niemal 1,5 mg/l w wydychanym powietrzu – co w przeliczeniu oznacza blisko 3 promile alkoholu we krwi.
Prowadził samochód w stanie mroczącej nietrzeźwości
Wysokie stanowisko w Prokuraturze Okręgowej w Opolu i odpowiedzialność za ściganie przestępców nie powstrzymały Henryka W. przed zajęciem miejsca za kierownicą w stanie, który stwarzał śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu i to na drodze, gdzie dozwolona prędkość wynosi aż 140 km/h.
Sprawę ze względu na jej wagę i rangę podejrzanego przejmuje od jednostki rejonowej Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, która kieruje już wniosek o przekazanie postępowania bezpośrednio do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Chroni go immunitet. Co grozi prokuratorowi?
Aby wysoki rangą prokurator mógł usłyszeć formalne zarzuty karne i odpowiedzieć za swój czyn przed sądem, konieczne będzie wcześniejsze uchylenie mu immunitetu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzą obligatoryjne i surowe środki karne: zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 3 do nawet 15 lat oraz nawiązka finansowa na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 5 tys. zł do 60 tys. zł.
Niezależnie od odpowiedzialności karnej, wstrząsający incydent powinien oznaczać dyscyplinarne usunięcie ze służby prokuratorskiej.
To kolejny cios w wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości. Czy w tym przypadku procedura immunitetowa przebiegnie sprawnie, a wysoki urzędnik państwowy poniesie dokładnie takie same konsekwencje, jak każdy zwykły obywatel przyłapany na walce z progiem przytomności za kierownicą?
źr. wPolsce24 za PAP









