Polska

Nocny rajdu na A4 i blisko 3 promile. Za kółkiem... zastępca szefa prokuratury

opublikowano:
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi
Prokurator Henryk W. jechał autostradą A4 mając ok. 3 promile alkoholu we krwi (Fot. Pixabay)
Ponad 1,4 miligrama alkoholu w litrze wydychanego powietrza – czyli blisko 3 promile we krwi – miał w organizmie zastępca prokuratora okręgowego w Opolu Henryk W., gdy we wtorkową noc pędził autostradą A4. Wokół przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości, który zamiast stać na straży prawa sam drastycznie je złamał, rusza procedura uchylenia immunitetu. Sprawa trafia do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Do zatrzymania doszło w nocy z wtorku na środę na podkarpackim odcinku autostrady A4, na pasie prowadzącym w stronę przejścia granicznego w Korczowej.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, stan zatrzymanego śledczego z każdym kolejnym badaniem okazywał się coraz bardziej przerażający. Pierwszy pomiar alkomatem wykazał u Henryka W. ponad 1,2 mg/l alkoholu. Drugie badanie, przeprowadzone kilkanaście minut później, dało wynik niemal 1,5 mg/l w wydychanym powietrzu – co w przeliczeniu oznacza blisko 3 promile alkoholu we krwi.

Prowadził samochód w stanie mroczącej nietrzeźwości

Wysokie stanowisko w Prokuraturze Okręgowej w Opolu i odpowiedzialność za ściganie przestępców nie powstrzymały Henryka W. przed zajęciem miejsca za kierownicą w stanie, który stwarzał śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu i to na drodze, gdzie dozwolona prędkość wynosi aż 140 km/h.

Sprawę ze względu na jej wagę i rangę podejrzanego przejmuje od jednostki rejonowej Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, która kieruje już wniosek o przekazanie postępowania bezpośrednio do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Chroni go immunitet. Co grozi prokuratorowi?

Aby wysoki rangą prokurator mógł usłyszeć formalne zarzuty karne i odpowiedzieć za swój czyn przed sądem, konieczne będzie wcześniejsze uchylenie mu immunitetu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności. Do tego dochodzą obligatoryjne i surowe środki karne: zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 3 do nawet 15 lat oraz nawiązka finansowa na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 5 tys. zł do 60 tys. zł.

Niezależnie od odpowiedzialności karnej, wstrząsający incydent powinien oznaczać dyscyplinarne usunięcie ze służby prokuratorskiej.

To kolejny cios w wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości. Czy w tym przypadku procedura immunitetowa przebiegnie sprawnie, a wysoki urzędnik państwowy poniesie dokładnie takie same konsekwencje, jak każdy zwykły obywatel przyłapany na walce z progiem przytomności za kierownicą?

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

„Bardzo mądra decyzja sądu”. Koniec polowania na Romanowskiego?

opublikowano:
MK0_rombdr_2024_g_DSC01794.webp
Marcin Romanowski (fot. wPolsce24)
Sąd Okręgowy Warszawie wydał byłemu wiceministrowi sprawiedliwości w rządzie PiS Marcinowi Romanowskiemu, list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – poinformował mec. Bartosz Lewandowski. - Sąd uznał, że lepszą decyzją będzie wydanie listu żelaznego i wyjaśnienie sprawy niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach – stwierdziła rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, tłumacząc decyzję.
Polska

Alarm w Białymstoku! Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści

opublikowano:
mid-26930373
Podejrzany pakunek na cysternie pociągu towarowego. Na miejscu kontrterroryści, ewakuowano stację paliw (fot. PAP/Artur Reszko)
Postawione na nogi służby, ewakuacja pracowników i zablokowana kluczowa arteria miasta. W Białymstoku trwa pilna akcja służb po tym, jak funkcjonariusze SOK natrafili na podejrzany ładunek przymocowany do jednej z cystern kolejowych. Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników z oddziałów kontrterrorystycznych.
Polska

„Wtedy wybory się nie odbędą”. Czy wiceminister Tuska się wygadał?

opublikowano:
Ireneusz Raś był gościem Radia Wne
Ireneusz Raś był gościem Radia Wnet (fot. print screen YouTube)
Czyżby wiceminister w rządzie Donalda Tuska się wygadał i zdradził plany władzy na nadchodzące wybory parlamentarne? „Mało kto bierze pod uwagę to, że do wyborów może nie dojść z powodu eskalacji rosyjskiej agresji. Jeżeli będziemy mieć wojnę, to jak wynika z konstytucji, wybory się nie odbędą” – powiedział Ireneusz Raś.
Polska

Superbohaterka lewicy ma nową pracę. Znana aborcjonistka z Oleśnicy pokieruje oddziałem ginekologii w nowym szpitalu

opublikowano:
gizela
Gizela Jagielska (fot. wPolsce24.tv )
Mimo stanowczego sprzeciwu obrońców życia i wielotygodniowych protestów, klamka zapadła. Gizela Jagielska, o której usłyszała cała Polska po dokonaniu głośnej aborcji w 9. miesiącu ciąży, znajdzie zatrudnienie w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Głos obywateli ostrzegających przed nowym "centrum aborcyjnym" został zignorowany.
Polska

Skandal w centrum Warszawy! Dziennikarz wPolsce24 zaatakowany, a minister Siemoniak: „Jestem prywatnie”

opublikowano:
Skandaliczne zachowanie ministra! Dziennikarz błagał o pomoc po ataku, Siemoniak kazał mu dzwonić na 112
Skandaliczne zachowanie ministra! Dziennikarz prosił o pomoc po ataku, Siemoniak kazał mu dzwonić na 112 (fot. wPolsce24)
Do bulwersującego incydentu doszło w centrum stolicy. Reporter telewizji wPolsce24, Piotr Czyżewski, został zaatakowany po tym, jak zwrócił uwagę na zbyt głośną muzykę dobiegającą z lokalu z kebabem. Padły wulgarne wyzwiska, groźby karalne oraz próby zniszczenia sprzętu. Gdy dziennikarz szukał ratunku u przypadkiem obecnego na miejscu ministra Tomasza Siemoniaka, usłyszał jedynie, by... sam zadzwonił na policję.
Polska

Furia w koalicji. Tomasz Trela traci panowanie nad sobą: „W Pałacu tymczasowo siedzi kibol!”

opublikowano:
Pieniactwo zamiast argumentów. Trela w furii atakuje prezydenta za... weryfikowanie ustaw rządu!
Pieniactwo zamiast argumentów. Trela w furii atakuje prezydenta za... weryfikowanie ustaw rządu! (fot. Fratria)
Politycy koalicji rządzącej coraz gorzej znoszą konstytucyjną rolę prezydenta. Znany z agresywnego języka i sejmowego pieniactwa Tomasz Trela znów przekroczył elementarne granice debaty publicznej. Podczas porannej rozmowy w Ekspresie Biedrzyckiej zaatakował głowę państwa stekiem wyzwisk. Padły oskarżenia o „uzurpację”, a prezydent Karol Nawrocki został wprost nazwany „kibolem”, a wszystko z powodu wierności konstytucji i weryfikowania ustaw forsowanych przez obóz Donalda Tuska.