„Na świecie jest tylko trzech takich polityków”. Bielan o unikalnej relacji Nawrockiego z Trumpem
Podczas programu Adam Bielan – sklasyfikowany przez portal Politico na 17. miejscu wśród najbardziej wpływowych posłów Parlamentu Europejskiego jako kluczowy łącznik w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi – ocenił obecną pozycję dyplomatyczną Polski. Jak podkreślił, wśród europejskich liderów nie ma obecnie polityka posiadającego tak bezpośredni i bliski kontakt z Donaldem Trumpem jak prezydent Karol Nawrocki.
– Na całym świecie można policzyć zaledwie trzech, czterech polityków – jak choćby premier Japonii czy szef NATO Mark Rutte – którzy mają porównywalnie dobre relacje z prezydentem Trumpem – zaznaczył Bielan, powołując się również na rozmowy przeprowadzone w Rzymie z przedstawicielami rządzącej partii Bracia Włosi z Giorgią Meloni na czele. Europoseł dodał, że ten bezpośredni kontakt głowy państwa z Białym Domem dostrzegają także polscy rządzący, którzy zwracali się do prezydenta z prośbą o wstawiennictwo w Waszyngtonie na rzecz amerykańskich inwestycji gospodarczych w Polsce.
Finał negocjacji w sprawie „Fort Trump”
Najważniejszym punktem w relacjach polsko-amerykańskich pozostaje kwestia utworzenia stałej bazy wojskowej USA. Oficjalne negocjacje rozpoczęły się podczas wizyty prezydenta Nawrockiego w Białym Domu 3 września. Zdaniem Bielana, z powodu zaniechań strony rządowej rozmowy utknęły na pięć miesięcy (od września do lutego) i zostały odblokowane dopiero pod naciskiem opinii publicznej.
Adam Bielan ostro skrytykował propozycję ministra Radosława Sikorskiego, by bazę nazwać imieniem Ronalda Reagana. Zdaniem europosła nazwa „Fort Trump” jest w pełni uzasadniona, ponieważ to osobista decyzja Trumpa przeważyła o realizacji tej inwestycji w czasie, gdy Amerykanie redukują obecność wojskową w innych krajach Europy.
Kulisy odwołanej wizyty szefa MON
Adam Bielan odniósł się także do niedawnego odwołania wizyty wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza u sekretarza wojny USA Petera Hegsetha. Oficjalny komunikat polskiego resortu obrony, sugerujący brak podania powodów ze strony amerykańskiej, Bielan ocenił jako zły sygnał świadczący o słabej pozycji MON w Waszyngtonie. Mimo że Waszyngton był w tym czasie zajęty wizytą przywódcy Chin Xi Jinpinga, zdaniem europosła przy odpowiednim priorytecie spotkanie mogłoby zostać przesunięte na inną godzinę zamiast odwołania.
źr. wPolsce24









