Aż do dziś trwała walka o prezydenta Krakowa. Dziś sąd ostatecznie zdecydował
Orzeczenie jest prawomocne i nie przysługują od niego żadne środki odwoławcze. Tym samym kończy się trwający od tygodni spór o wynik referendum z 24 maja.
Do końca próbowali podważyć wynik
Referendum kwestionował dawny działacz opozycji Edward Nowak, który wskazywał na rzekome naruszenia ciszy wyborczej. Już wcześniej Sąd Okręgowy w Krakowie uznał jednak, że nie ma dowodów, by ewentualne nieprawidłowości mogły wpłynąć na wynik głosowania. Teraz stanowisko to ostatecznie podtrzymał sąd wyższej instancji. W praktyce oznacza to, że wszystkie próby uratowania Miszalskiego zakończyły się niepowodzeniem.
Co dalej z Krakowem?
Decyzja sądu otwiera drogę do kolejnego kroku. Premier Donald Tusk może teraz wyznaczyć datę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Do czasu wyboru nowego włodarza obowiązki pełni obecnie wiceprezydent miasta Stanisław Kracik. Przypomnijmy – w referendum za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało ponad 171,5 tysiąca mieszkańców. Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce krakowianie ponownie pójdą do urn, by wybrać nowego prezydenta miasta.
źr. wPolsce24 za interia.pl











