Afera z senatorem Lenzem. Ponad 85 proc. Polaków domaga się ukarania polityka KO

W połowie marca w szpitalu powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim, osoba z najbliższej rodziny senatora została przyjęta i poddana zabiegowi bez kolejki oraz bez wymaganego protokołu medycznego. Doszło do do skrajnie niebezpiecznej sytacji, w której pacjenci szpitala zostali pozbawieni opieki. Po medialnych doniesieniach Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) wszczął kontrolę i stwierdził poważne nieprawidłowości w organizacji świadczenia. W efekcie placówka została ukarana karą finansową w wysokości 134 tys. złotych – równowartością dziennego ryczałtu kontraktowego NFZ.
Respondenci zapytani w sondażu odpowiedzieli jednoznacznie:
- 71 % badanych uważa, że KO powinna zdecydowanie ukarać senatora,
- 14,7 % opowiedziało się za tym “raczej tak”,
co daje łącznie 85,7 % poparcia dla ukarania polityka.
Tylko niespełna 8,2 % ankietowanych uznało, że senator nie powinien ponieść konsekwencji, a około 6 % nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć.
Koalicja Obywatelska, jak zwykle, nie widzi problemu
Do tej pory Komitet Koalicji Obywatelskiej nie podjął formalnej decyzji personalnej wobec Lenza. Kierownictwo klubu zapowiedziało, że sprawa zostanie omówiona na posiedzeniu kierownictwa, które ma się odbyć w najbliższych dniach.
Lenz odpowiada: to prywatna sprawa i druga wersja wydarzeń
Sam Tomasz Lenz konsekwentnie odpiera zarzuty. W oświadczeniach podkreślał, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z zasadami medycznymi, posiadając pełną dokumentację i zgodę rodzica, oraz że część medialnych informacji jest „nieprawdziwa” i godzi w dobre imię jego rodziny.
Reporter stacji wPolsce24 zapytał o tę sprawę senatora Tomasza Lenza.
Proszę pana, za co szpital dostał karę, zapewne dowiemy się z dokumentów Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie sądzę, że dotyczy to tej sprawy i warto byłoby, żeby pan się tym zainteresował i dokładnie sprawdził, za co szpital dostał karę" – stwierdził polityk KO.
W związku z tym zapowiedział on zawiadomienie prokuratury przeciwko dyrektorowi szpitala za rzekome rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Sprawa trafiła również do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, która prowadzi postępowanie wyjaśniające okoliczności zabiegu i ewentualne naruszenia procedur medycznych lub prawnych.
źr. wPolsce24 za dorzeczy.pl











