Wyjątkowy pech. 43-latka wjechała na przejazd, wpadła pod dwa pociągi

Zdarzenie miało miejsce w sobotę, ok. 8:30 rano, między Daniszynem i Cegłami (pow. ostrowski). Jak informuje lokalny portal Ostrow24, kobieta podróżowała samochodem marki Toyota z 14-letnim synem. W pewnym momencie wjechała na przejazd kolejowy, do którego zbliżał się pociąg. Skład uderzył w ich samochód. Chwilę potem w stojącą na torach rozbitą Toyotę wjechał drugi pociąg.
Na miejsce wypadku skierowano policję, straż pożarną i karetkę pogotowia. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 43-latka i jej syn po pierwszym uderzeniu dali radę samodzielnie opuścić pojazd, nim wjechał w niego drugi pociąg. Poszkodowanym udzielono na miejscu pierwszej pomocy, nie wymagali hospitalizacji. Na razie nie jest jasne dlaczego kobieta wtargnęła na przejazd, funkcjonariusze dopiero to wyjaśniają.
Policja przypomina, że w pobliżu przejazdów kolejowych trzeba zachowywać szczególną ostrożność i zawsze bezwzględnie stosować się do znaków i sygnalizacji, a przed wjazdem na tor trzeba się upewnić, że nic nie nadjeżdża. Policjanci przypominają, że chwila nieuwagi na torach może mieć śmiertelne konsekwencje.
źr. wPolsce24 za WP.pl











