Weto jest niezgodne... z konstytucją? Tusk zaskoczył swoją opinią o Nawrockim

Premier w ostatnim czasie przyjął nowy format komunikacji ze swoimi wyborcami, przypominający nieco styl Sławomira Mentzena. W dłuższych, kilkunastominutowych materiałach siedzi przed kamerą i skupia się na konkretnych zagadnieniach. Niedawno lider KO opublikował pierwszy odcinek tej serii i najwyraźniej uznał, że taka forma odpowiada jego odbiorcom. Stąd też dzisiaj pojawiła się druga część.
Polityk w całości poświęcił ją tematyce wet Karola Nawrockiego, o czym świadczy nawet wystrój jego studia. Na jednej ze ścian zawieszono plakat przedstawiający sopocki Grand Hotel, w którym Nawrocki wiele lat temu był zatrudniony jako ochroniarz. Jest to nawiązanie do ostatniej batalii sądowej głowy państwa z Onetem, dotyczącej ochrony dóbr osobistych w związku z głośnym artykułem opublikowanym na łamach tego portalu, w którym pojawiły się zarzuty dotyczące rzekomego udziału polityka w procederze sutenerskim. Nawiązanie to wydaje się jednak nie do końca trafione, gdyż w chwili obecnej wiele wskazuje na to, że Onet może mieć trudności z obroną tez przedstawionych w swoim materiale.
Nie błędne ustawy, tylko przemyślana strategia
Tusk na początku nagrania odnosi się do zarzutów kierowanych przez jego środowisko pod adresem prezydenta, dotyczących sposobu wykorzystywania przez niego prawa weta. Sam nie zgadza się jednak z głosami mówiącymi o „głupich” lub „błędnych decyzjach”. W jego ocenie są to celowe i dobrze zaplanowane przez Nawrockiego działania, które mają jeden cel – uderzyć w obecny rząd i doprowadzić do jego obalenia.
– Nie mam żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z przemyślaną strategią postępowania – twierdzi Tusk. – Ta strategia to „im gorzej, tym lepiej”. Z punktu widzenia Karola Nawrockiego zła sytuacja w Polsce, w polskich domach, to większe kłopoty dla rządu.
Szef rządu zwraca uwagę przede wszystkim na liczbę wet, z których do tej pory skorzystał prezydent - 45. Jego zdaniem, gdybyśmy mówili o pojedynczych przypadkach, wówczas można byłoby sądzić, że chodzi jedynie o zwykłą „polityczną złośliwość”. Jednak w tym przypadku tak duża liczba wet ma świadczyć o dobrze przemyślanej metodzie działania. Premier nie dostrzega przy tym błędów po swojej stronie, gdyż wszystkie zawetowane projekty określił mianem „dobrych zmian”.
Weto przykładem aspiracji Nawrockiego?
Co ciekawe, choć sam Tusk wielokrotnie podkreśla znaczenie konstytucji i przyznaje, że prezydent ma pełne prawo do korzystania ze swojej prerogatywy, jednocześnie twierdzi, iż sposób wykorzystywania przez Nawrockiego prawa weta jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Według premiera staje się ono bowiem narzędziem, za pomocą którego głowa państwa próbuje sprawować władzę nienależną jej na mocy konstytucji.
– I skoro prezydent nie może sprawować władzy, bo konstytucja daje władzę rządowi, to prezydent postanowił tak wykorzystać konstytucję i tak sprawować władzę jednak, żeby wszyscy odczuli dość boleśnie te jego właśnie aspiracje – mówi premier.
Nie mogło zabraknąć również klasycznych już oskarżeń kierowanych pod adresem Karola Nawrockiego, który rzekomo ma działać na szkodę interesów państwa. Według wyliczeń Tuska dotychczasowe weta miały kosztować polski budżet blisko 8 miliardów euro, choć premier nie przedstawia szczegółowego uzasadnienia tej kwoty. Dodatkowo doszukuje się w innych działaniach prezydenta praktyk, które mają służyć interesom prywatnych lobbystów, a nawet obcych państw.
Jako przykład wskazuje choćby blokadę powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa. Zdaniem premiera takie działanie jest szczególnie niebezpieczne w obecnych czasach, gdy istnieje zagrożenie rosyjską dywersją na terytorium Polski. Innym przywoływanym przez niego przykładem jest blokowanie nominacji niektórych dyplomatów. W ocenie Tuska tego rodzaju postępowanie stanowi bardzo niebezpieczny mechanizm.
-Trzeba nieustannie wywierać presję, ja to będę robił oczywiście jako premier polskiego rządu i będę szukał wszystkich sposobów, aby mu wyjąć te negatywne narzędzia z ręki - twierdzi Tusk.
źr. wPolsce24 za X









