Polska

Czekają nas cięcia w programach społecznych? To nie zbrojenia tak potężnie zadłużają Polskę, ludzie Tuska zaciągają zobowiązania kosztem przyszłych pokoleń!

opublikowano:
Warszawa, 19.05.2026. Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie, 19 bm. Rząd zajmie się m.in. projektem dot. kontroli handlu metalami szlachetnymi w sieci. (mr) PAP/Radek Pietruszka
(fot. PAP/Radek Pietruszka)
Oficjalna narracja wydaje się prosta: Polska wydaje rekordowe 5 proc. PKB na obronność, więc dług publiczny rośnie. Tymczasem zrzucanie całej winy na zakupy czołgów i samolotów to ogromne uproszczenie, które odciąga uwagę od poważniejszego problemu. Serwis Money.pl analizuje najnowsze prognozy Komisji Europejskiej. Pod względem wzrostu gospodarczego deklasujemy niemal całą Unię, ale finanse publiczne trzeszczą w szwach. Gdzie naprawdę znikają miliardy z budżetu? Odpowiedź może wielu zaskoczyć.

Świetne PKB i dług mknący w kierunku 65 procent

Polska gospodarka ma powody do dumy. Z najnowszego raportu Komisji Europejskiej wynika, że w tym roku możemy spodziewać się wzrostu realnego PKB na poziomie aż 3,5 proc. Poza Maltą żadna inna gospodarka UE nie rozwija się w tym tempie. Dla porównania: Węgrzy rosną dwa razy wolniej, a Rumunia utknęła w gospodarczej stagnacji.

Niestety, ten medal ma swoją bardzo ciemną stronę. Skoro rozwijamy się tak szybko, to dlaczego wskaźniki zadłużenia zaczynają świecić na czerwono? Deficyt sektora finansów publicznych ma w tym roku wynieść 6,5 proc. PKB (w 2025 r. było to astronomiczne 7,3 proc.). Efekt? Według Brukseli nasz dług publiczny wystrzeli w tym roku do niemal 65 proc. PKB!

Aby uświadomić sobie skalę tego tąpnięcia, wystarczy spojrzeć wstecz: w 2025 r. było to niespełna 60 proc., a jeszcze w przedpandemicznym 2019 roku – zaledwie 45 proc.

Inne kraje też kupują broń, ale nie toną w długach

Serwis Money.pl przypomina, iż głównym i "wygodnym" winowajcą tej sytuacji w debacie publicznej stały się wydatki na armię. Jednak porównanie międzynarodowe brutalnie obala ten mit. Inne kraje członkowskie Unii Europejskiej również zdecydowały się w ostatnim czasie na bezprecedensowy krok i zwiększyły swoje nakłady na obronność o blisko 2 punkty procentowe PKB. W żadnym z tych państw nie doszło jednak do tak drastycznego tąpnięcia w finansach publicznych jak nad Wisłą.

W Polsce deficyt w 2025 roku okazał się o niemal 6 punktów procentowych PKB głębszy niż wynosiła średnia z lat 2015-2019. Skoro więc to nie same czołgi i systemy rakietowe drenują państwową kasę, to gdzie leży prawdziwa przyczyna?

Puchnące wydatki, za którymi nie nadążają podatki

Prawda, o której rzadko mówi się głośno, kryje się w strukturze bieżących wydatków państwa. Money.pl przypomina, że Polska dynamicznie zwiększa nakłady nie tylko na obronność, ale przede wszystkim na szeroko pojęte świadczenia społeczne. Z twardych danych wynika, że wydatki te rosną w zastraszającym tempie:

  • Wydatki na świadczenia społeczne w 2025 roku osiągnęły poziom aż 17,3 proc. PKB. Dla porównania, w pięcioleciu poprzedzającym pandemię COVID-19 wynosiły one średnio 14,9 proc. PKB.

  • Ogólny poziom wydatków publicznych zbliżył się w 2025 roku do 51 proc. PKB. To plasuje Polskę na 6. miejscu w całej Unii Europejskiej, wydajemy proporcjonalnie więcej niż tradycyjne "państwa dobrobytu", takie jak Niemcy czy Szwecja (w latach 2015-2019 średnia dla Polski wynosiła 46,1 proc.).

Prawdziwy problem polega na tym, że za gigantycznym wzrostem wydatków nie poszły odpowiednie dochody budżetowe. Dochody administracji publicznej w 2025 roku wyniosły 43,6 proc. PKB. Choć to więcej niż historyczne 40 proc., to przepaść między tym, co państwo zbiera od obywateli, a tym, co im rozdaje i na co wydaje, stała się rekordowo głęboka.

Sytuację dodatkowo pogarszają rosnące koszty obsługi samego długu – to bezpośredni skutek wyższych stóp procentowych oraz faktu, że pożyczamy coraz więcej.

Żyjemy na kredyt przyszłych pokoleń?

Analiza struktury budżetu prowadzi do jednego, niepokojącego wniosku: głównymi beneficjentami rosnącego długu publicznego wcale nie są przyszłe pokolenia, ale my – dzisiejsi Polacy. Pieniądze z pożyczek idą na utrzymanie obecnego standardu życia, transfery socjalne i bieżącą konsumpcję.

Money.pl przypomina, iż jeżeli jako społeczeństwo oczekujemy od państwa zachowania tak wysokiego poziomu wsparcia socjalnego oraz jednoczesnego zapewnienia bezpieczeństwa militarnego, to musimy jednocześnie otwarcie postawić sobie pytanie, które dotąd politycy omijają szerokim łukiem: kto i jak ma za to zapłacić?

Utrzymywanie narracji, że "winna jest wojna i zakupy dla armii" pozwala na unikanie bolesnej debaty o podatkach i efektywności wydatków publicznych. Dane Komisji Europejskiej jasno pokazują, że czas ucieka, a dotychczasowy model rozwoju oparty na rosnącym długu zaczyna dochodzić do ściany.

źr. wPolsce24

Polska

Czarna wizja dla Wojska Polskiego. Gigantyczne długi mogą zatrzymać modernizację armii

opublikowano:
Czołg podstawowy Wojska Polskiego w kamuflażu, prezentowany przed halą przemysłową, z widoczną biało-czerwoną flagą na tablicy informacyjnej oraz mężczyzną oglądającym pojazd.
Alarmujące dane o zadłużeniu polskiej armii. (fot. Fratria)
Rekordowe wydatki na obronność nie gwarantują dalszej modernizacji Wojska Polskiego. Jak wynika z analiz ekspertów, już od 2028 roku niemal cały budżet Ministerstwa Obrony Narodowej może zostać pochłonięty przez bieżące utrzymanie armii oraz obsługę długu zaciąganego dziś na zakupy nowego uzbrojenia.
Polska

Izraelski minister z zakazem wjazdu do Polski! Tego nie można już było puścić płazem

opublikowano:
Strefa Gazy to dziś jedno wielkie rumowisko, a jej mieszkańcy dramatycznie potrzebują pomocy
Strefa Gazy to dziś jedno wielkie rumowisko, a jej mieszkańcy dramatycznie potrzebują pomocy (Fot. PAP/EPA/HAITHAM IMAD)
Izraelski minister Itamar Ben Gwir otrzymał zakaz wjazdu do Polski. Decyzja ta ma związek z jego ostatnim, szeroko krytykowanym zachowaniem wobec zatrzymanych aktywistów Globalnej Flotylli Sumud.
Polska

Co powiedział niemiecki minister o Polakach? Senator Bierecki wyjaśnia politykę rządu Tuska

opublikowano:
Zrzut ekranu (408)
Podczas programu „Na linii ognia” w telewizji wPolsce24 senator Grzegorz Bierecki odniósł się do najważniejszych, bieżących wydarzeń politycznych w kraju, wskazując na – jego zdaniem – narastające napięcia wokół wolności słowa i działań państwa wobec mediów. W kontekście dyskusji w Senacie mówił o kontrowersjach związanych z interwencjami służb w redakcjach, podkreślając wagę pluralizmu i niezależności dziennikarskiej.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Każdy żołnierz amerykański w Polsce zwiększa nasze bezpieczeństwo - Poseł Płażyński o sukcesie prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
Kacper Płażyński w studio wPolsce24 w programie „Rozmowa Wikły”, komentuje wysłanie 5000 amerykańskich żołnierzy do Polski w związku z Karolem Nawrockim
Kacper Płażyński (fot. wPolsce24)
- To sukces dyplomacji prezydenta Karola Nawrockiego - tak jednoznacznie Kacper Płażyński, poseł PiS ocenia informacje o zwiększeniu kontyngentu amerykańskich żołnierzy w Polsce. W rozmowie z Marcinem Wikłą mówi tez o referendum w spawie odwołania prezydenta Krakowa i planowanej inwestycji - Porcie Haller.
Polska

„Poważni politycy budują i pielęgnują sojusze”. Rzecznik prezydenta przypomniał podejście Tuska do żołnierzy USA

opublikowano:
2372919_5
Bezpieczeństwo Polski wchodzi na nowy poziom. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych decyzję, która fundamentalnie zmienia sytuację obronną wschodniej flanki NATO. Dzięki bliskim relacjom między Warszawą a Waszyngtonem, amerykańska obecność wojskowa nad Wisłą zostanie radykalnie wzmocniona, a według rzecznika prezydenta Karola Nawrockiego jest to dowodem na poważne traktowanie Polski przez USA.