Polska

MSZ zdradza, jak rząd zareaguje na brutalne pobicie Polaków w Berlinie. Aż trudno w to uwierzyć!

opublikowano:
Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski ujawnił, że dron, który eksplodował w Osinach nie wleciał do Polski z Białorusi, a raczej z Ukrainy
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Niemiecka policja brutalnie pacyfikuje polskich obywateli próbujących upamiętnić historyczną prawdę w Berlinie, a tymczasem polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przechodzi do porządku dziennego nad agresją sąsiada. Jakby tego było mało, to wiceszef MSZ nazywa Polaków domagających się od Niemców poważnego potraktowania historycznej odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy... rosyjskimi patriotrami.

Szokujące słowa Władysława Teofila Bartoszewskiego padły podczas rozmowy na antenie radia Zet. Słuchacze zamiast twardej obrony rodaków usłyszeli jedynie bezpardonowy atak na organizatorów.

Przypomnijmy, do dramatycznych scen doszło w Berlinie, gdzie grupa polskich patriotów podjęła próbę ustawienia pamiątkowego krzyża przy kamieniu, który strona niemiecka ustanowiła jako miejsce pamięci swoich zbrodni.

Nie mieliśmy oczywiście agresywnych zamiarów, chcieliśmy się modlić i upamiętnić polskie ofiary" - mówił Robert Bąkiewicz, jeden z organizatorów akcji. 

Inicjatywa, mająca na celu przypomnienie o tragicznej historii i polskiej pamięci, spotkała się z natychmiastową i niezwykle agresywną reakcją tamtejszych służb.

Po tym, jak Niemcy pierwotnie zgodzili się na naszą demonstrację, zostaliśmy bezprawnie zaatakowani, do tego kazano nam rzucić krzyż, który przynieśliśmy ze sobą na ziemię, a na to oczywiście nie mogliśmy się zgodzić, nie mogliśmy dopuścić do profanacji" - mówił Bąkiewicz. 

Polscy obywatele zostali brutalnie potraktowani, powaleni na ziemię, potraktowani gazem i pobici przez niemiecką policję.

Rząd Tuska milczy, wiceszef MSZ umywa ręce

W obliczu tego rażącego naruszenia nietykalności polskich obywateli za granicą, część opinii publicznej spodziewała się zdecydowanej reakcji dyplomatycznej ze strony Warszawy. Standardem w relacjach międzynarodowych w takich sytuacjach jest natychmiastowe wezwanie ambasadora danego kraju na rozmowę dyscyplinującą, popularnie zwaną „wezwaniem na dywanik”.

Rzeczywistość pod rządami Koalicji Obywatelskiej i PSL okazuje się jednak zgoła odmienna. Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski wprost zadeklarował, że polska dyplomacja nie zamierza podejmować żadnych kroków wobec Berlina.

Nie widzę powodu. (...) Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie planuje w związku z tym wezwania ambasadora Niemiec na dywanik" – oświadczył rozbrajająco Władysław Teofil Bartoszewski na antenie Radia ZET.

Atak na ofiary zamiast potępienia agresorów

Zamiast potępienia brutalności niemieckich funkcjonariuszy, przedstawiciele obecnego obozu władzy postanowili uderzyć w tych, którzy ucierpieli. Wiceszef resortu dyplomacji przeniósł ciężar dyskusji z niemieckiej agresji na wewnętrzną walkę polityczną, atakując Roberta Bąkiewicza, jednego z organizatorów berlińskiej inicjatywy.

Bartoszewski posunął się w swoich sformułowaniach niezwykle daleko, rzucając ciężkie oskarżenia pod adresem polskich środowisk niepodległościowych. Na antenie Radia ZET stwierdził bez ogródek, że „Bąkiewicz to raczej rosyjski patriota”. Ta kuriozalna retoryka - jak wskazują komentatorzy - ma oczywiście na celu odwrócenie uwagi od bierności rządu Donalda Tuska wobec jawnego upokorzenia polskich obywateli przez aparat państwowy RFN.

Komentatorzy sceny politycznej i publicyści konserwatywni nie kryją zażenowania: to kolejny przykład powrotu do najgorszych wzorców „pedagogiki wstydu” i uległości, w której polski dyplomata de facto usprawiedliwia działania obcego państwa, podczas gdy nasi rodacy są traktowani na niemieckiej ziemi w sposób niedopuszczalny. Sprawa berlińska obnaża rzeczywisty stosunek obecnej władzy do obrony godności Narodowej i ochrony Polaków poza granicami kraju.

źr. wPolsce24 za RadioZet

Polska

Ostre starcie na RBN. Karol Nawrocki: Premier popełnił błąd, została mu już tylko przemoc

opublikowano:
Warszawa, 03.11.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, 3 bm. Prezydent RP zwołał posiedzenie RBN dot. m.in. obecności wojsk amerykańskich w Polsce. (jm) PAP/Radek Pietruszka
„To zbrodnia na konstytucji”. Prezydent Nawrocki prosto w oczy Tuska: Pełna odpowiedzialność spada na pana (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki ostro skrytykował ostatnie działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, że Polska znalazła się w stanie „poważnego kryzysu konstytucyjnego”, a pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację przypisał bezpośrednio premierowi Donaldowi Tuskowi.
Polska

Przygotowują się do wysłania wojsk na Ukrainę? W Polsce odbędą się ćwiczenia wojskowe

opublikowano:
MK2_hmv_2022_lll_l_DSC00542
(fot. ilustracyjna Fratria)
W Polsce odbędą się niedługo ćwiczenia Koalicja. 2800 żołnierzy z 10 państw będzie przygotowywać się po raz pierwszy do służby w ramach sił stabilizacyjnych na Ukrainie.
Polska

„Prezydenta nie ma prawa nikt dotknąć!”. Nawet Mariusz Pudzianowski nie wytrzymał

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki i zdjęcie Mariusza Pudzianowskiego
Mariusz Pudzianowski grzmi po uniemożliwieniu prezydentowi wejścia do TK. (fot. Fratria/ screen z X.com)
Nocne zajścia przed Trybunałem Konstytucyjnym i próba zablokowania wejścia prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przez Annę Korwin-Piotrowską wywołały falę komentarzy daleko wykraczających poza świat polityki. Głos w sprawie zabrał Mariusz Pudzianowski. Sportowiec nie krył wściekłości, a w swoich wpisach posunął się nawet do zestawienia działań polskich służb z kontrowersyjnym nagraniem przedstawiającym ochronę Władimira Putina.
Polska

Polska zupa pod Trybunałem. Nagranie z nocnego protestu zachwyciło Zachód

opublikowano:
polska_zupka
Nocny chłód, determinacja w obronie konstytucyjnego ładu i parująca, domowa zupa rozlewana prosto z wielkiego garnka. Sceny sprzed gmachu Trybunału Konstytucyjnego, gdzie Polacy trwają na warcie przeciwko bezprawnym działaniom rządu, stały się międzynarodowym wiralem. Zagraniczni komentatorzy nie kryją podziwu dla polskiego ducha i oddolnego zjednoczenia narodu.
Polska

Wielka gwiazda rapu pod Trybunałem! Jest wymowne zdjęcie

opublikowano:
trybunał skwarczyński 5
Polacy pod Trybunałem Konstytucyjnym (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Ryszard Andrzejewski, znany milionom Polaków jako Peja. Można to odczytać jako gest poparcia dla obrońców TK. Wcześniej Peja z uznaniem i sympatią mówił o prezydencie Karolu Nawrockim.
Polska

Dramatyczny apel Episkopatu w sprawie sytuacji w kraju. Mocne słowa o „głębokim kryzysie państwa”

opublikowano:
Projekt bez nazwy (4)
Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Nie jest rolą Kościoła rozstrzyganie o przyczynach tego sporu i odpowiedzialności za brak jego rozwiązania. W trosce jednak o dobro Ojczyzny i spokój społeczny apelujemy o nieeskalowanie konfliktu, podjęcie konstruktywnego dialogu i pokojowe rozwiązywanie wszystkich trudności" – napisała Konferencja Episkopatu Polski w komunikacie dotyczącym wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.