„Zamknijcie mnie, będę więźniem politycznym!” Święczkowski zablokowany przed TK. Ostre słowa do policjantów
Gdy jeden z policjantów zwrócił się do Bogdana Święczkowskiego zwrotem „panie sędzio”, ten stanowczo zaprotestował i przypomniał swój status.
- Nie panie sędzio (...) ja nie jestem sędzią, jestem prezesem. Oprócz tego, że jestem sędzią. Ja jestem sędzią Trybunału Konstytucyjnego, legalnie urzędującym. Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Oczekuję wpuszczenie mnie na teren Trybunału Konstytucyjnego. Jestem administratorem tego budynku – zapewnił.
Święczkowski zaapelował bezpośrednio do mundurowych o umożliwienie mu wykonywania obowiązków służbowych: „Proszę funkcjonariuszy policji o umożliwienie mi dostania się do mojego miejsca pracy”.
Prezes TK oświadczył przy tym, że wewnątrz gmachu nielegalnie przebywa „uzurpator o nazwisku Anna Korwin-Piotrowska” wraz z innymi osobami, działając bez jego zgody i wiedzy. Dodał również, że na teren instytucji nie jest wpuszczany także sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Piotrowicz.
Ostrzeżenia przed zarzutami karnymi
Zwracając się do funkcjonariuszy, Bogdan Święczkowski powoływał się na swoje wcześniejsze doświadczenie prokuratorskie i szczegółowo wyliczał artykuły Kodeksu karnego.
- Wszyscy, którzy realizują te bezprawne działania pani Korwin-Piotrowskiej, funkcjonariusze policji i każda inna osoba dopuszcza się przestępstwa z artykułu 231, 193 oraz być może uczestniczy w przestępstwie zamachu stanu na konstytucyjny organ państwa (...) który jest zbrodnią do 20 lat pozbawienia wolności – podkreślił.
- Każda minuta niewpuszczania mnie na teren Trybunału Konstytucyjnego pogłębia stan bezprawia i stan działania z trwałym zamiarem popełnienia przestępstwa. Jako prokurator były wam to mówię. To już się staje przestępstwem trwałym, za co grozi dużo surowsza kara pozbawienia wolności – dodał.
Święczkowski ostrzegał policjantów, że uniemożliwiając mu wejście do budynku, mogą brać udział w zbrodni przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej z art. 127 lub 128 Kodeksu karnego. Zaznaczył ponadto, że nie wydał zgody na obecność policji i służb specjalnych na terenie TK.
- Wzywam państwa funkcjonariuszy: nie bierzcie udziału w bezprawiu. Wzywam komendantów policji, wzywam kierujących akcją: nie bierzcie udziału w tym spektaklu. Jesteście na terenie konstytucyjnego organu sądownictwa bez mojej wiedzy i zgody. Nie wyrażam zgody na przebywanie policji oraz funkcjonariuszy służb specjalnych na terenie Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił prezes TK.
„Wykonywanie bezprawnych rozkazów jest przestępstwem”
Prezes TK podkreślał, że nikt nie odwołał go ze stanowiska, a jego powołanie na urząd prezesa przez Prezydenta RP pozostaje w mocy. Przypominał mundurowym o odpowiedzialności za realizację poleceń przełożonych.
- Wykonywanie bezprawnych rozkazów jest przestępstwem. Nie wpuszczacie także sędziego Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza. (...) A wy w tym uczestniczycie w kaskach, uzbrojeni w pały, w tarcze ochronne. Próbujecie konstytucyjnemu organowi (...) uniemożliwić uczestniczenie w pracach naszego organu – podkreślił Świeczkowski.
Gdy policjanci nie odpowiadali na jego słowa, zapytał: „Czy będzie jakaś odpowiedź, czy też znowu będziecie udawać Greka? (...) No nie Greka, Rosjanina”.
Jednocześnie Święczkowski zareagował na padające z tłumu okrzyki nazywające policjantów zdrajcami, stając w obronie samych funkcjonariuszy.
- Nie mówmy zdrajcy. Być może uczestniczą w przestępstwie, natomiast nie sądzę, żeby funkcjonariusze policji byli zdrajcami. Myślę, że są polskimi patriotami, tylko dali się uwikłać w te przestępcze działania tej szajki – ocenił.
Święczkowski odniósł się także do pojawiających się doniesień o ewentualnym pozbawieniu go wolności.
- Jakby mi chcieli stawiać zarzuty i zamykać do więzienia, bo dzisiaj się dowiedziałem, że niektórzy myślą, że mnie zamkną do więzienia, no to zamknijcie mnie. To będziecie mnie pilnować. Będę więźniem politycznym, jeżeli tego chcecie. (...) Bierzcie rozkazy na piśmie – podkreślił.
Finał próby wejścia
W trakcie interwencji funkcjonariusz przekazał informację radiową, że z gmachu Trybunału ma podejść wyznaczona osoba. Bogdan Święczkowski skwitował to słowami: „Ja prezes będę słuchał jakiegoś człowieczka, który mi powie, czy ja mogę wejść na teren organu, który ja administruję?”.
Ostatecznie próba wejścia do budynku zakończyła się niepowodzeniem. Święczkowski poinformował zebranych, że podejmie także inne działania.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






