Zaskakujący ruch premiera po wejściu służb do Trybunału. Oskarża prezydenta o działanie pod dyktando obcych sił

Donald Tusk w swoim wpisie przedstawił własną, jednostronną receptę na zakończenie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, domagając się bezwzględnego podporządkowania się prezydenta woli sejmowej większości:
- Rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji. Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale. Póki co, Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować - napisał premier.
Dalej padły jeszcze ostrzejsze oskarżenia, w których Tusk wrzucił do jednego worka całą opozycję oraz prezydenta, sugerując działanie pod obcym dyktandem:
- Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi - grzmi szef rządu.
Odwracanie pojęć: kto tu stosuje siłę?
Komentujący piszą wprost: to skrajna hipokryzja lidera obozu rządzącego i sygnał, że Donald Tusk nie chce pokazać, że jest gotowy na jakiekolwiek ustępstwa.
To gabinet Tuska posłał kordony policji pod gmach Trybunału Konstytucyjnego, uniemożliwiając legalnym władzom pełnienie obowiązków i doprowadzając do skrajnego wycieńczenia funkcjonariuszy mundurowych.
Dziś ten sam polityk oskarża głowę państwa o „siłową konfrontację” tylko dlatego, że prezydent stanął na straży porządku konstytucyjnego i nie godzi się na pozaprawne dekrety koalicji.
Równie niebezpieczny wymiar ma suflowana przez premiera narracja o „potężnych siłach zewnętrznych”. Zamiast szacunku dla mandatu prezydenta wybranego w powszechnych wyborach, Tusk ucieka się do teorii spiskowych, usiłując przypisać prezydenturze Karola Nawrockiego realizację obcych interesów.
Nie chce przystać na pomysły, które podsuwają mu już nawet jego koalicjanci.
Cel: złamać opór głowy państwa
Eskalacyjny ton Donalda Tuska doskonale współgra z wypowiedziami medialnego zaplecza koalicji rządzącej. Gdy w neo-TVP celebryci otwarcie kwestionują mandat prezydenta i nawołują do odsunięcia go od władzy, premier wysyła jednoznaczny komunikat: koalicja pójdzie na rympał.
Prawnicy i konstytucjonaliści przypominają, że siłowe naruszanie nietykalności instytucji państwowych oraz bezprawne wpływanie na urzędy wyczerpują znamiona art. 128 Kodeksu karnego. Wpis Tuska dowodzi jednak, że obóz władzy, paraliżując kolejne bezpieczniki państwa, zmierza do całkowitego podporządkowania sobie Pałacu Prezydenckiego bez oglądania się na prawne konsekwencje.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






