Mocny wywiad prezesa TK na antenie wPolsce24. Święczkowski ujawnia: Pracownik był zastraszany, by współpracować z „uzurpatorami”
30 października 2026 roku - tego dnia siły rządowe z wykorzystaniem policji wkroczyły do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, uniemożliwiając wstęp legalnym sędziom. Doszło także do bezprecedensowego incydentu z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, który miał zostać fizycznie zaatakowany wchodząc do gmachu przez Annę Korwin-Piotrowską.
W kolejnych dniach budynek TK pozostał odcięty przez kordony policji i funkcjonariuszy służb. To właśnie do tych dramatycznych wydarzeń odniósł się Bogdan Święczkowski, który sam od kilku dni nie jest wpuszczany do swojego miejsca pracy.
Święczkowski: „Służący narodu”, nie przywódca
Rozpoczynając swoją wypowiedź, Bogdan Święczkowski zdecydowanie sprostował słowa prowadzącego program, który nazwał go jednym z „przywódców” narodu.
- Nie jestem przywódcą, jestem sędzią Trybunału Konstytucyjnego, jego prezesem, który ma służyć narodowi polskiemu. Można powiedzieć, że jestem służącym narodu polskiego, a żadnym przywódcą. Jestem szefem konstytucyjnego organu sądowniczego, najważniejszego w Polsce - zapewnił.
Sędzia podkreślił fundamentalną różnicę pomiędzy fizycznym zajęciem budynku a faktycznym przejęciem konstytucyjnej instytucji.
- Ta władza dokonując zamachu stanu nie przejęła Trybunału Konstytucyjnego na dzień dzisiejszy. Przejęła tylko gmach Trybunału Konstytucyjnego, gdzie się ulokowali jak szczury pewni osobnicy, którzy zrobili z tego bunkier czy twierdzę, otoczyli się zasiekami, policją, funkcjonariuszami służb specjalnych. Wtargnęli do Trybunału pod osłoną nocy od KPRM-u. Więc nie doszło do przejęcia Trybunału – zauważył Święczkowski.
Działania prezydenta i „stan wyższej konieczności konstytucyjnej”
Pytany o to, jakie narzędzia prawne posiada w tej sytuacji prezydent Karol Nawrocki, Święczkowski zaznaczył, że nie zamierza wchodzić w kompetencje głowy państwa. Zauważył jednak, że skoro strona rządowa powołuje się na specyficzne interpretacje prawne, prezydent ma możliwość symetrycznej odpowiedzi.
- Ci uzurpatorzy w mediach mówią, że zajęli budynek Trybunału w stanie wyższej konieczności konstytucyjnej. Więc hipotetycznie pan prezydent Rzeczpospolitej Polskiej może też uznać, że jest stan wyższej konieczności konstytucyjnej i podjąć różnego rodzaju działania, które przywrócą obowiązywanie w Polsce konstytucji oraz ustaw – dodał.
Święczkowski wskazał, że działania te mogłyby dotyczyć nie tylko Trybunału, ale również sytuacji w Prokuraturze Krajowej, Telewizji Polskiej czy Krajowej Radzie Sądownictwa, która – jak zaznaczył – funkcjonuje obecnie wbrew zabezpieczeniu TK.
Paraliż orzeczniczy i konsekwencje dla obywateli
Zapytany o bezpośrednie skutki blokady Trybunału dla zwykłych obywateli, Święczkowski zwrócił uwagę na natychmiastowe zablokowanie ochrony ich praw.
- Już są tego rodzaju konsekwencje, no bo nie możemy orzekać o prawach i wolnościach naszych obywateli. Są zaplanowane rozprawy. One się najpewniej nie odbędą, bo przecież opanowali gmach Trybunału Konstytucyjnego, a do tego czasu nie znajdziemy miejsca, w którym moglibyśmy orzekać legalnie jako legalni sędziowie – podkreślił prezes TK.
Poinformował, że trwają próby zorganizowania tymczasowej siedziby dla sędziów, zaznaczając jednocześnie, że Trybunał nie powinien orzekać poza swoim gmachem. Wskazał również na obawy dotyczące potencjalnego zawłaszczenia innych kluczowych organów, w tym Narodowego Banku Polskiego, Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego.
„Spotkanie towarzyskie” zamiast Zgromadzenia Ogólnego
Odnosząc się do zapowiadanego na 3 listopada posiedzenia pod przewodnictwem sędzi Korwin-Piotrowskiej – określanej mianem „uzurpatorki” – na którym planowano m.in. uchwalenie budżetu i powołanie składów dyscyplinarnych, Święczkowski uznał te procedury za całkowicie bezprawne.
- Przedstawiają jakąś absurdalną, głupią, oczywiście nielegalną interpretację, że zgromadzenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego to nie jest 10 sędziów, tylko może ośmiu, może siedmiu, może czterech – zależy, ilu przyjdzie. (...) Ani zwołanie tego tak zwanego zgromadzenia, tego spotkania towarzyskiego, nie jest legalne, ani żadne decyzje podejmowane przez Korwin-Piotrowską nie są legalne – podkreślił.
Święczkowski skomentował również doniesienia o wnioskach o uchylenie jego immunitetu.
- Podobno wpłynęło cztery czy pięć wniosków o uchylenie mojego immunitetu, 50 tomów akt. No ja jako każdy obywatel Rzeczypospolitej, już nie mówię jako prezes czy sędzia, mam prawo przynajmniej poznać treść tych wniosków (...). To nie jest proces inkwizycyjny. (...) Będą kiedyś wspominani jako przyboczni Donalda Tuska, tak jak przyboczni Jaruzelskiego byli w historii opisywani – zauważył prezes SN. Dodał, że jest przekonany, że zarówno on, jak i jego współpracownicy są obiektem operacji służb specjalnych, która miała umożliwić siłowe wejście do TK. Pytany o to, czy wie o tym, żeby któryś z pracowników TK współpracował z „uzurpatorami”, zapewnił, że ma wiedzę co najmniej o jednej osobie, która była zastraszana.
Apel do funkcjonariuszy policji: „Nie musicie i nie powinniście tego robić”
Święczkowski skierował bezpośrednie słowa do policjantów stojących w kordonach przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Uważają, że muszą wykonywać te bezprawne polecenia i rozkazy. Po raz kolejny mówię, że nie muszą i nie powinni tego robić. (...) Zauważcie, że to są z reguły młodzi ludzie, którzy nie mają jeszcze doświadczenia – apelował.
Podkreślił, że udział w takich działaniach – nawet jeśli podejmowany nieświadomie – nie zwalnia z odpowiedzialności. Prezes TK zastrzegł, że pomimo krytycznej oceny sytuacji nie nawołuje do działań siłowych.
- Ja nie wzywam do rewolucji, bo były w Polsce rewolucje i rewolucje się zawsze kończą źle dla tych rewolucjonistów. Ja wzywam tylko do powrotu do stanu demokratycznego państwa prawnego – powiedział Święczkowski.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






