Polityka

Sejm po cichu przegłosował ustawę! "To zamordyzm"

opublikowano:
Gdy uwaga opinii publicznej i kamer skupiona jest na napiętej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, przez Sejm po cichu przeszły przepisy o druzgocących konsekwencjach dla obywateli i przedsiębiorców. Poseł Roman Fritz ostrzega przed ustawą z druku 3003, która – jak twierdzi – wprowadza gigantyczne kary finansowe sięgające 20 milionów złotych oraz widmo nawet 12 lat więzienia na mocy jednoosobowej decyzji urzędnika.

Podczas „Reduty wPolsce24” przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz zwrócił uwagę na wydarzenia rozgrywające się równolegle na Wiejskiej. Jego zdaniem zbieżność w czasie nie jest przypadkowa, a walka toczy się nie tylko o samą instytucję sądu konstytucyjnego, lecz o ustrój państwa i wolność obywateli.

- Wczoraj przegłosowano w Sejmie ustawę 3003 – absolutnie haniebną, totalitarną, zamordystyczną ustawę, która ma zakneblować nas wszystkich – ocenił poseł Roman Fritz.

Jak podkreślił parlamentarzysta, projekt był anonsowany m.in. przez posła Włodzimierza Skalika, a środowiska Konfederacji Korony Polskiej, niezależnych mediów i prawników protestowały przeciwko niemu przed budynkiem parlamentu.

Do 20 milionów złotych kary i 12 lat więzienia. Decyzja bez wyroku sądu?

Największe oburzenie budzi mechanizm nakładania sankcji przewidziany w nowych przepisach. Zgodnie z relacją posła Fritza, kary nie będą orzekane przez niezawisły sąd, lecz w drodze decyzji administracyjnej.

- Sankcje karne nie będą decydowane przez sąd, tylko administracyjnie, jednoosobowo przez ministra spraw wewnętrznych i administracji, którym akurat w tej chwili jest pan Kierwiński. (...) Jeżeli coś właśnie się nie spodoba tam panu Kierwińskiemu czy jego ludziom, to wtedy nie tylko sankcje finansowe w wysokości do 20 milionów złotych, ale właśnie do 12 lat kary pozbawienia wolności – wyliczał Roman Fritz.

Poseł dodał, że choć od decyzji administracyjnej przysługuje odwołanie, procedura w sądach trwa latami, gdy ukarany podmiot może już zostać pozbawiony majątku. Sprawę skwitował mocnym komentarzem: „Orwell by tego nie wymyślił”.

Formalnie ustawa stanowi implementację prawa unijnego, jednak – według Fritza – została obudowana niespotykanie surowym reżimem sankcyjnym, przed czym ostrzegać mają również analizy prawników, m.in. mec. Jerzego Kwaśniewskiego z Instytutu Ordo Iuris oraz mec. Katarzyny Tarnawy-Gwóźdź.

Cios w 2,9 miliona przedsiębiorców

Według parlamentarzysty nowe przepisy uderzają bezpośrednio w sektor gospodarczy w Polsce, obejmujący około 2,9 miliona podmiotów. Zagrożenie ma wynikać m.in. z mechanizmu weryfikacji partnerów handlowych. Przedsiębiorstwa mogą odpowiadać za to, czy ich kontrahenci, dostawcy lub klienci nie publikują treści uznanych za niepoprawne politycznie. Jak wymieniał polityk, firmy będą zmuszone badać otoczenie biznesowe, by uniknąć drastycznych kar finansowych.

Podkreślił również, że kary rzędu 20 milionów złotych są w stanie doprowadzić do natychmiastowej likwidacji dowolnego przedsiębiorstwa i zniszczenia majątku budowanego przez pokolenia.

Sejmowe głosowanie i „listy hańby”

Roman Fritz ostro skrytykował sejmową większość, nazywając ją „koalicją Światowej Rewolucji” z Donaldem Tuskiem na czele. Działacze jego ugrupowania rozpoczęli publikację w okręgach wyborczych tzw. „list hańby”, dokumentujących nazwiska posłów, którzy poparli druk 3003.

Poseł zauważył, że po stronie sejmowej większości przeciwko ustawie opowiedział się jedynie poseł Komarewicz, natomiast poseł Józefaciuk tłumaczył swoje poparcie dla ustawy pomyłką w trakcie głosowania.

- Ci, którzy zagłosowali za tą ustawą 3003, nie są godni według mnie bycia nazywani Polakami – oświadczył Fritz, dodając, że tak represyjnego prawa nie wprowadzano w Polsce od prawie czterech dekad.

Apel o weto i mobilizacja na 11 listopada

W opinii posła jedyną instytucjonalną barierą przed wejściem w życie drakońskich przepisów pozostaje głowa państwa. Roman Fritz zaapelował o zablokowanie aktu prawnego.

- Pan doktor Karol Nawrocki, prezydent Rzeczypospolitej ma tylko jedno wyjście: zawetować, ale trzeba mu dokładnie to jeszcze uzmysłowić i namawiać, więc też, panie prezydencie, namawiam – zaapelował.

W obliczu napięć wokół wymiaru sprawiedliwości oraz uchwalonych w Sejmie przepisów, polityk wezwał obywateli do masowego udziału w zbliżającym się Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polityka

Tusk przepchnął w Sejmie ustawę 3003. To jawna cenzura!

opublikowano:
Tusk przepchnął ustawę 3003. To jawna cenzura!
Tusk przepchnął ustawę 3003. To jawna cenzura!
Koalicja rządząca przeforsowała w Sejmie rządowy projekt ustawy z słynnego druku 3003. Władza zyskuje prawo do konfiskaty majątku w rzekomej walce z dezinformacją i manipulacją. W rzeczywistości chodzi o wprowadzenie twardej instytucjonalnej cenzury, której będzie pilnował szef MSWiA, dziś to Marcin Kierwiński z KO. Prawnicy biją na alarm, a portal wPolityce.pl przygotował skrót najważniejszych wniosków, które nasuwają się po przeczytaniu ustawy przeczytaniu o środkach ograniczających. Teraz trafi ona na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Polityka

Krzysztof Rutkowski oskarżył ministrów i miał wstrząsnąć polską polityką! Wiadomo, co na to prokuratura

opublikowano:
Krzysztof Rutkowski w Sejmie
Prokuratura podjęła deycyzję ws. zawiadomień Rutkowskiego. (fot. wPolsce24)
Sensacyjna konferencja w Sejmie i głośne zawiadomienie Krzysztofa Rutkowskiego miały wstrząsnąć sceną polityczną, jednak śledczy podjęli jednoznaczną decyzję. Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawach rzekomej korupcji i milionowej złotych łapówki.
Polityka

„Stary lis” spotka się z prezydentem? Woś demaskuje podstęp Tuska

opublikowano:
2512021_4
Kryzys konstytucyjny wokół Trybunału Konstytucyjnego, obecność policji w gmachu sądu oraz impas w relacjach między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim wywołały falę ostrych komentarzy na polskiej scenie politycznej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Woś w bezkompromisowych słowach ocenił poczynania obecnej koalicji rządzącej, zarzucając szefowi rządu autorytarne zapędy, łamanie prawa oraz instrumentalne zarządzanie emocjami wyborców.
Polityka

Koniec niewygodnych pytań w Sejmie? Europoseł: „Stary komunista wykorzystuje swoją władzę”

opublikowano:
2512004_2
Polityk Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk w ostrych słowach skomentował decyzję władz parlamentu dotyczącą wydania zakazu wstępu do Sejmu dziennikarzowi telewizji wPolsce24, zarzucając marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu wykorzystywanie władzy do wywołania „efektu mrożącego” i zamykania ust niewygodnym reporterom.
Polityka

Chcą podważyć mandat prezydenta? Szef KPRP ostrzega przed powtórką z historii

opublikowano:
Konferencja prasowa Zbigniewa Boguckiego
Zbigniew Bogucki ostrzega przed działaniami władzy. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki opublikował stanowczy wpis, w którym zarzuca premierowi Donaldowi Tuskowi prowokowanie sytuacji skrajnych. Polityk alarmuje również w sprawie potencjalnego podważania mandatu głowy państwa przez osoby z obozu władzy oraz wymiaru sprawiedliwości.
Polityka

Żurek chce złamać sędziów? Poseł szczerze przyznaje: „Nauczyli się tego od komunistów”

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-11-07 092414
Na antenie telewizji wPolsce24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kałużny odniósł się do zapowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, dotyczących kroków finansowych wymierzonych w sędziów Sądu Najwyższego. Polityk nazwał te działania wprost „metodami komunistycznymi”, wskazując na próbę złamania oporu za pomocą kar majątkowych.