Żurek chce złamać sędziów? Poseł szczerze przyznaje: „Nauczyli się tego od komunistów”
Sprawa dotyczy ujawnionych zapowiedzi szefa ministerstwa sprawiedliwości, który poinformował o podpisaniu pierwszych sześciu wezwań do zapłaty kierowanych do sędziów Sądu Najwyższego. Jak zacytowano w programie, pięć z tych pism skierowano solidarnie do grup sędziów, a jedno indywidualnie do pojedynczego tzw. neosędziego. Ma to być wstęp do procedury na drodze cywilnej, mającej na celu wyegzekwowanie kwot, które sędziowie ci mieli wygenerować poprzez swoje orzekanie na sali rozpraw.
„Oni się od komunistów tego nauczyli”
Poproszony o ocenę tych działań poseł Mariusz Kałużny nie krył oburzenia, porównując obecną taktykę rządu do mechanizmów znanych z czasów PRL. Zdaniem parlamentarzysty uderzanie w finanse ma na celu złamanie niezależności i zniechęcenie do sprzeciwu.
- To są metody komunistyczne. Już nas do tego przyzwyczaił ten rząd. On stosuje takie metody na zasadzie: to zabierzemy wam pieniądze, bo wiadomo, że człowiek z czegoś musi żyć – podkreślił Mariusz Kałużny.
Polityk wskazał, że podobne mechanizmy finansowej presji były już wcześniej stosowane wobec innych instytucji oraz opozycji. Przypomniał w tym kontekście sytuację Trybunału Konstytucyjnego, obcięcie subwencji partyjnych, a także kary nakładane na posłów w parlamencie, w tym 13 tys. zł kary nałożonej na niego przez marszałka Włodzimierza Czarzastego.
- To stała metoda i oni się od komunistów tego nauczyli. Żeby zniszczyć człowieka i zabrać mu pieniądze, no to wtedy nie będzie miał za co żyć, za co działać i odechce mu się protestować. A nam nie może się odechcieć protestować – oświadczył poseł PiS.
Ostra ocena działań rządu i scenariusz rozliczeń
Wypowiedź posła wpisała się w szerszą ocenę działań obozu rządzącego, które Kałużny określił mianem bezprawnych. Zdaniem posła władza działa „na rympał, tak mocno, tak bezprawnie, tak bez skrupułów”, a wcześniejsze zapewnienia o opiniach prawnych i ekspertyzach nazwał „jedną wielką ściemą”. Dodał również, że jego zdaniem obecne działania wobec kluczowych instytucji państwowych są realizacją scenariusza napisanego poza granicami kraju.
Odnosząc się do kwestii zawiadomień do prokuratury, które mają składać politycy opozycji, poseł przyznał, że dopóki resortem kieruje Waldemar Żurek, prokuratura nie podejmie śledztw przeciwko obecnej władzy. Zapewnił jednak, że dokumentacja jest gromadzona na przyszłość.
- Owszem, teraz to może nic nie daje, ale za chwilę, jeśli się zmieni władza, to będzie cały materiał dowodowy przygotowywany i cały materiał do oskarżenia. I to jest bardzo ważne, żebyśmy byli wtedy przygotowani do rozliczeń – podsumował Mariusz Kałużny.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






