Polityka

„Narracja Tuskowej władzy legła w gruzach!”. Zbigniew Ziobro przerywa milczenie po decyzji sądu

opublikowano:
Decyzja Warszawskiego Sądu Apelacyjnego uchylająca postanowienie o przymusowym doprowadzeniu Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą wywołała natychmiastową reakcję byłego ministra sprawiedliwości. Na antenie wPolsce24 polityk ocenił działania rządu i prorządowych mediów jako bezprawną nagonkę, wskazując na przełomowy charakter orzeczenia.
 

Przełomowe orzeczenie Warszawskiego Sądu Apelacyjnego uchyliło prawomocnie decyzję umożliwiającą przymusowe doprowadzenie byłego prokuratora generalnego na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Dla Zbigniewa Ziobry jest to wyraźny sygnał, że dotychczasowa linia polityczno-medialna obozu rządzącego straciła swoje podstawy prawne i wizerunkowe. 

Ziobro: „Cała narracja legła w gruzach” 

Komentując decyzję sądu, były minister sprawiedliwości nie krył satysfakcji, wskazując na podważenie działań podejmowanych przez obecną większość parlamentarną oraz wspierające ją redakcje. W jego ocenie orzeczenie pokazało, że próby przymusowego doprowadzenia go przed komisję odbywały się z naruszeniem elementarnych praw obywatelskich. 

- Tak legła w gruzach cała narracja zarówno tej Tuskowej władzy, jak i tych reżimowych mediów. Mam na myśli nie tylko media nielegalnie przejęte, ale też i te redakcje, które zamiast jako czwarta władza patrzeć władzy na ręce, zwłaszcza wtedy, kiedy ona prześladuje obywateli, to uczestniczą w nagonce i niczym ta sfora psów brali udział w narracji, która miała niszczyć w tym wypadku mnie jako człowieka, podważając moją uczciwość osobistą i przestrzeganie prawa - powiedział Ziobro. 

Polityk zwrócił uwagę, że rozstrzygnięcie w tej sprawie wydała sędzia wywodząca się z doświadczonego środowiska sędziowskiego, która prywatnie prezentowała opinie krytyczne wobec niego. Mimo to, jak podkreślił, skala uchybień proceduralnych ze strony organów państwowych była tak jednoznaczna, że nawet ten sąd nie mógł przejść nad nią do porządku dziennego. 

Zarzuty wobec służb i mediów 

Zbigniew Ziobro przypomniał kulisy wcześniejszych działań służb, określając je mianem wyreżyserowanego widowiska. Według jego relacji, do operacji zaangażowano znaczne siły policyjne, które tworzyły kordony w Sejmie, na lotnisku oraz ukierunkowane były na jego rodzinę i posiadłość. 

Wizytówką tych działań miały być – zdaniem polityka – wielotygodniowe udręki ze strony mediów publicznych w likwidacji. Pod jego domem w Jeruzalu przez półtora miesiąca stacjonowały wozy transmisyjne TVP, które nocami oświetlały okna sypialni reflektorami, wywołując niepokój wśród sąsiadów. Ziobro wyjawił przy tym ludzki wymiar tej sytuacji, wspomagając stojących na mrozie dziennikarzy. 

- Ja współczułem tym dziennikarzom, którzy tam pracowali. Czasami nawet podchodziłem do nich, proponując kawę czy herbatę. Trzeba być człowiekiem, ale wiecie państwo, co robi ta władza... To jest nikczemność - dodał. 

- Przecież byłem zatrzymywany tak naprawdę dwa razy bezpodstawnie z naruszeniem moich podstawowych kardynalnych praw. Co więcej, uczestniczyło w tym setki policjantów, których zamiast dbać o bezpieczeństwo Polaków, angażowano w kordony wokół Sejmu czy na lotnisku. Jeździli do mojej rodziny w całym kraju, do mojego domu w Jeruzalu. Wszystko to po to, by było przedstawienie, by ta hucpa organizowana z udziałem pseudokomisji mogła się dziać później, żeby mnie brukać - wyjaśnił. 

Bezprawne odebranie paszportu i porównania do okresu PRL 

W swojej wypowiedzi były minister nawiązał również do wcześniejszego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził bezprawność decyzji o odebraniu mu paszportu i ograniczeniu swobody przemieszczania się. Ziobro porównał te praktyki do działań stosowanych wobec opozycjonistów w czasach PRL. 

Zwrócił także uwagę na sytuację posła Marcina Romanowskiego, wskazując, że obaj stali się pierwszymi politykami po 1989 roku, których pozbawiono dokumentów tożsamości w ten sposób. Pytany o brak bezpośredniego kontaktu z Romanowskim, wyjawił, że wynika to ze świadomości prowadzonej inwigilacji i stosowania podsłuchów przez służby. 

- Nie mogą Marcina namierzyć, co pokazuje lipę tego państwa i Tuska. Marcin jest ważny, twardy i nie daje się tej bandzie, bo spotykałoby go takie bezprawie i upokarzanie z udziałem tych pseudodziennikarzy - podkreślił polityk. 

Dlaczego Ziobro nie wraca do Polski?

Odpowiadając na pytania o ewentualny powrót do kraju po kolejnych wygranych w sądach, Zbigniew Ziobro jednoznacznie zdeklarował, że wróciłby natychmiast, gdyby w Polsce istniały gwarancje rzetelnego i bezstronnego procesu. W jego ocenie obecny system sądowniczy podlega manipulacjom poprzez nielegalnie powołanych prezesów sądów, regulacje znoszące losowanie składów sędziowskich w drugiej instancji oraz wywieranie presji na niezależnych sędziów.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polityka

"Mafijne rządy koalicji". Telewizja wPolsce24 ujawnia kulisy politycznej gry Tuska

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-28 213216
W reportażu „TAŚMY PRAWDY, czyli mafijne rządy koalicji” telewizja wPolsce24 ujawnia kulisy funkcjonowania obecnego obozu władzy. Opublikowane nagrania z wewnętrznych spotkań Polski 2050 pokazują brutalną walkę o wpływy, niedotrzymane obietnice oraz mechanizm bezwzględnego podporządkowywania sobie partnerów koalicyjnych przez premiera Donalda Tuska.
Polityka

Czy pamiętasz rozmowę sprzed 20 lat? Mecenas ujawnia, jak wyglądała próba wpłynięcia na wybory

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-28 210748
Wokół procesu dotyczącego publikacji Onetu na temat Karola Nawrockiego toczy się nie tylko walka prawna przed sądem, ale także intensywny spór narracyjny w przestrzeni medialnej. Głównym punktem odniesienia w tej sprawie są zeznania Nataszy Geldon oraz ocena materiału prasowego opublikowanego na samym finiszu kampanii prezydenckiej. Mecenas Bartosz Lewandowski, w szczegółowym komentarzu odniósł się do przebiegu rozprawy, wiarygodności świadka oraz metod zastosowanych przez dziennikarzy i wydawcę portalu.
Polityka

Prowokator z miesięcznic przegrał w sądzie! Tych słów o śp. Lechu Kaczyńskim nie wolno już powielać

opublikowano:
2504429_6
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w cywilnym procesie o ochronę dóbr osobistych, wytoczonym przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego przeciwko aktywiście Zbigniewowi Komosie. Sąd uznał, że pozwany naruszył dobra osobiste lidera PiS w postaci kultu pamięci osoby zmarłej. Pozwany musi zapłacić 30 tysięcy złotych na cel charytatywny, opublikować oficjalne przeprosiny oraz powstrzymać się od publicznego stawiania tez obarczających śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za tragedię z 10 kwietnia 2010 roku.
Polityka

Czarzasty chciał pouczyć Nawrockiego ws. przeszłości. Posypały się komentarze o "komuchu"

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty
Internauci byli bezlitośni dla Włodzimierza Czarzastego. (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Włodzimierz Czarzasty zabrał głos w sprawie głośnego procesu Karola Nawrockiego z redakcją Onetu, apelując publicznie o „zmierzenie się z przeszłością”. Słowa marszałka Sejmu wywołały jednak natychmiastową burzę w sieci. Wiele osób bezlitośnie przypomniało liderowi Lewicy jego własną działalność w PZPR, zarzucając mu hipokryzję i brak rozliczenia ze swoją komunistyczną kartą.
Polska

Aborcja na kod PIN w Warszawie? Obrońcy życia nie odpuszczają ws. „abortomatu”

opublikowano:
skrytki
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie tzw. „abortomatu” zlokalizowanego przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Z tą decyzją nie zgadza się Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, zaskarżyła postanowienie śledczych. Obrońcy życia domagają się dokładnego prześwietlenia mechanizmu wydawania tabletek aborcyjnych oraz ustalenia prawnej odpowiedzialności osób organizujących ten proceder.
Polityka

"Tusk trzyma ich za twarz". Poseł nie mogła się powstrzymać komentując prawdę o Polsce 2050

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-28 163545
Ujawnienie nagrań z zamkniętego spotkania Polski 2050 wywołało polityczną burzę. W wywiadzie dla Telewizji w Polsce 24 poseł Prawa i Sprawiedliwości Anna Milczanowska bezlitośnie oceniła sytuację w koalicji rządzącej. Zdaniem parlamentarzystki, Szymon Hołownia oraz jego współpracownicy zostali całkowicie podporządkowani Donaldowi Tuskowi, a w działaniach działaczy Trzeciej Drogi chodzi wyłącznie o utrzymanie rządowych stanowisk i finansowych profitów.