Jak obalić rząd Tuska. Jest prosty sposób. Wystarczy tak niewiele

Na ciekawy i bezkompromisowy scenariusz polityczny zwrócił uwagę w mediach społecznościowych komentator John Bingham. Przedstawiony przez niego plan to klasyczny konstytucyjny gambit, który obala mit o niemożności przerwania obecnej kadencji parlamentu bez zgody partii Tuska.
Krok pierwszy: Konstruktywne wotum nieufności
Kluczem do całego przedsięwzięcia jest art. 158 Konstytucji RP. Wbrew powszechnemu przekonaniu, do zmiany układu sił przy Wiejskiej nie potrzeba kwalifikowanej większości dwóch trzecich głosów. Wystarczy bezwzględna większość ustawowej liczby posłów – czyli dokładnie 231 mandatów.
Warunek wstępny to wyłonienie kandydata na premiera: osoby o niepodważalnym autorytecie, zdolnej zjednoczyć zróżnicowane środowiska opozycyjne oraz ewentualnych rozczarowanych posłów koalicji rządzącej. Co istotne – jak zauważa autor koncepcji – taki szef rządu nie musiałby sprawować władzy przez lata. Jego rola sprowadzałaby się do zadania czysto taktycznego: przełamania monopolu Donalda Tuska i uruchomienia procedury prowadzącej do ponownego oddania głosu Polakom.
Krok drugi: Dymisja i sekwencja artykułów 154–155
Po skutecznym odsunięciu Tuska nowo powołany gabinet nie musiałby wikłać się w wielomiesięczne kompromisy czy paraliż decyzyjny. Wystarczyłoby, aby premier natychmiast złożył dymisję.
W tym momencie wchodzi w życie procedura powoływania Rady Ministrów opisana w art. 154 i 155 ustawy zasadniczej:
-
Pierwszy krok: Prezydent desygnuje premiera – sejmowa większość 231 głosów konsekwentnie nie udziela wotum zaufania.
-
Drugi krok: Inicjatywę przejmuje Sejm – większość celowo nie wybiera nowego premiera lub odrzuca kandydatury.
-
Trzeci krok: Prezydent ponownie powołuje premiera, a Sejm głosuje zwykłą większością – posłowie dążący do wyborów ponownie głosują przeciw.
Finał tej sekwencji jest jednoznaczny i nieodwracalny: zgodnie z art. 155 ust. 2 Konstytucji RP, w razie niepowołania Rady Ministrów w tym trybie, Prezydent Rzeczypospolitej skraca kadencję Sejmu i zarządza nowe wybory parlamentarne.
Wariant alternatywny (szybszy i bezpieczniejszy): Blokada budżetowa
Autor wpisu wskazuje również na wariant rezerwowy, zgłoszony przez komentatora Macieja Klonowskiego. Jeśli nowy, tymczasowy gabinet powstały po obaleniu Tuska zdecydowałby się nie przechodzić przez pełną procedurę trzech kroków, może po prostu zrezygnować z uchwalenia budżetu państwa w konstytucyjnym terminie.
Niezłożenie ustawy budżetowej do podpisu Prezydenta w ciągu czterech miesięcy od dnia wniesienia projektu do Sejmu daje głowie państwa bezpośrednią prerogatywę do natychmiastowego rozwiązania parlamentu w ciągu kolejnych 14 dni.
Czas na polityczną odwagę
Przedstawiony scenariusz pokazuje jedno: prawica i środowiska propaństwowe nie muszą czekać z założonymi rękami na koniec czteroletniej kadencji. Rządząca koalicja trzeszczy w szwach, a spory wewnętrzne w obozie władzy dowodzą, że jej spójność jest iluzoryczna.
Do przełamania obecnego impasu nie potrzeba 307 posłów, lecz 231 zdeterminowanych parlamentarzystów, którzy przedłożą interes państwa i weryfikację społeczną ponad doraźne kalkulacje gabinetowe. Konstytucja daje do tego pełne instrumenty – jedynym brakującym elementem pozostaje wola polityczna.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






