„Donald Tusk stał się dyktatorem”. Krzysztof Stanowski ostrzega przed „podpaleniem Polski”

Stanowski w swoim komentarzu na Kanale Zero wyraził opinię, że jest bardzo możliwe, że demokracja w Polsce się skończyła. Zauważył, że rząd Donalda Tuska, dokonując próby zamachu na Trybunał Konstytucyjny, naraził się na odpowiedzialność karną. Jego zdaniem pokojowe oddanie władzy byłoby dla nich „zgłoszeniem się do zakładu karnego” na bardzo długi czas. Stanowski boi się, że tego nie zrobią.
Nikt z własnej woli nie zgłasza się do zakładu karnego, by dać się zamknąć na bardzo długie lata" - stwierdził.
Czy zdecydują się na wolne wybory?
Stanowski stwierdził, że teraz wszyscy muszą się zastanowić, do czego zdolny jest człowiek w sytuacji ekstremalnego zagrożenia. Podkreślił, że po piątkowych wydarzeniach politycy Koalicji Obywatelskiej mają tylko dwie alternatywy – albo wygrają wybory, albo trafią do więzienia.
Pytanie więc brzmi: czy zaryzykują wybory, skoro sondaże są takie, że może im się uda, ale może też im się nie uda. Mam wątpliwości. Niestety, mam wątpliwości" - stwierdził.
Dodał, że nie wie, jakich sztuczek mogliby użyć, żeby do wyborów nie doszło lub by poszły po ich myśli.
Ale wiem, że człowiek zdesperowany jest po prostu człowiekiem niebezpiecznym i jednocześnie pomysłowym. Jeśli sondaże nie będą po ich myśli, oni będą krańcowo zdesperowani"- ostrzegł.
KO będzie walczyć o życie
Stanowski podkreślił, że w następnych wyborach nie będzie chodziło o idee czy odmienne wizje Polski, a nawet, po raz pierwszy, nie o to kto obsadzi spółki skarbu państwa i dopcha się do koryta.
Tym razem jest to dosłownie walka o życie, o to, czy z synem porozmawiasz jutro, czy za 15 lat. Wóź albo przewóz. Rządowy, luksusowy wóz albo przewóz – do więzienia" - podkreślił dziennikarz.
Dodał, że nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji i do prawdziwych wyborów może nie dojść.
Stanowski przypomniał, że KO i sympatyzujące z nią media straszyły, że to PiS nie odda władzy i wyprowadzi na ulice policję uzbrojoną w karabiny maszynowe. Zauważył, że okazało się, że były to bzdury, które były potrzebne do tego, by manipulować wyborcami, a komu innemu jest dużo bliżej do autorytaryzmu.
Uśmiechnięty dyktator
Stanowski spytał też, co zrobi KO, jeśli przed wyborami będzie jasne, że nie utrzyma władzy. Przyznał, że on sam nie wie, co zrobią, ale coraz częściej bierze pod uwagę, że będzie to coś bardzo niedemokratycznego.
Codziennie mamy tę demokrację walczącą, czy też, jak wczoraj usłyszałem, stan wyższej konieczności konstytucyjnej. Więc może będzie też wyborcza siła wyższa. A że będzie oznaczać to podpalenie Polski? Płonąca Polska wciąż jest lepsza niż więzienie. Nie ma takiej ceny, jakiej nie zapłacą politycy, byle tylko nie iść siedzieć" - powiedział.
Stanowski dodał, że nie wie, czy to, co się stało, to był już zamach stanu. Podkreślił jednak, że mamy sytuację, w której zwycięża ten, kto ma policję i sądy – a to nie jest już demokracja.
Donald Tusk stał się tym, z czym walczył. Jest tym, przed kim ostrzegał. Jest dyktatorem. Ładnym, uśmiechniętym, europejskim dyktatorem. Zna ludzi tu i tam. Zapraszają go tu i tam. On zaprasza, oni jego. Ale co do faktów, to jest dyktatura" - stwierdził na koniec.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl/Kanał Zero
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









