"To budżet chaosu, niespełnionych obietnic i zapaści w służbie zdrowia". Prezydent Nawrocki zdecydował co z ustawą budżetową

– „Ten budżet jest dowodem głębokiego kryzysu wiarygodności, skuteczności i sprawczości obecnego rządu” – stwierdził prezydent. – „To budżet niespełnionych obietnic z kampanii wyborczej i zawiedzionych oczekiwań Polaków”.
„Każda trzecia złotówka jest na kredyt”
Prezydent podkreślił, że choć konstytucja nie daje mu prawa weta wobec ustawy budżetowej, jego obowiązkiem jest reagowanie w sytuacji, gdy – jak mówił – państwo zmierza w niebezpiecznym kierunku.
– „To budżet oparty na gigantycznym zadłużeniu. Budżet na 2026 rok jest drugim z rzędu, w którym deficyt stanowi blisko jedną trzecią całkowitych wydatków państwa. Oznacza to, że co trzecia wydawana złotówka pochodzi z długu. Jest na kredyt” – zaznaczył.
Nawrocki sięgnął po historyczne porównanie, które miało unaocznić skalę problemu.
– „Wielu z Państwa pamięta pojęcie ‘długu Gierka’. To, co dzieje się w ciągu ostatnich trzech lat, oznacza zadłużenie dwukrotnie większe niż to, które Edward Gierek zaciągnął przez dekadę” – mówił.
Próg konstytucyjny i „kreatywna księgowość”
Jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia była krytyka sposobu liczenia długu publicznego.
– „Rok 2026 będzie pierwszym w historii, w którym Ministerstwo Finansów otwarcie zakłada przekroczenie 60 procent zadłużenia w relacji do PKB” – wskazał prezydent.
Jak przypomniał, 60 proc. to konstytucyjny próg ostrożnościowy zapisany w art. 216 Konstytucji RP.
– „Rząd próbuje uciec od odpowiedzialności, nie wliczając części zobowiązań i posługując się prawnymi trikami. Polacy będą musieli spłacić cały dług – także ten, który dziś chowa się w wirtualnych budżetowych skrytkach” – podkreślił prezydent,
– „Ta kreatywna budżetowa księgowość to jest igranie z ogniem”.
Niespełnione obietnice i rosnące obciążenia
Prezydent wskazał, że gigantyczny deficyt nie idzie w parze z realizacją zapowiedzi wyborczych.
– „Nie ma podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Nie ma podwójnej waloryzacji emerytur. Planowana waloryzacja będzie jedną z najniższych od lat” – wyliczał.
Zwrócił także uwagę na sytuację przedsiębiorców i sfery budżetowej.
– „Przedsiębiorcy zapłacą wyższe składki, choć obiecywano im coś dokładnie przeciwnego. Sfera budżetowa otrzyma waloryzację na poziomie minimalnym – 3 procent”.
„Budżet zapaści w ochronie zdrowia”
Szczególnie ostro Nawrocki ocenił finansowanie systemu ochrony zdrowia.
– „To budżet zapaści w ochronie zdrowia. Luka w finansowaniu sięgnie 23 miliardów złotych” – ostrzegł.
Jak mówił, skutki są już widoczne.
– „Zamykane porodówki, pacjenci odsyłani bez pomocy, pogorszenie warunków leczenia i żywienia w szpitalach. To realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi”.
Prezydent zażądał od rządu natychmiastowych zmian, podkreślając, że tylko Rada Ministrów ma inicjatywę w procedurze budżetowej.
„Podpisuję, by chronić stabilność. Kieruję do TK, by chronić przyszłość”
Mimo ostrej krytyki prezydent zdecydował się podpisać ustawę.
– „Podpisuję budżet, by chronić stabilność państwa i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego, by chronić przyszłość Polski” – wyjaśnił.
Jak dodał, brak budżetu nie rozwiązałby problemów, a jedynie pogłębił niepewność.
– „Nie chciałem dopuścić do sytuacji, w której decyzja Prezydenta staje się pretekstem do fałszywej narracji o ‘blokowaniu pieniędzy’” – zaznaczył.
Na zakończenie Nawrocki podkreślił, że jego decyzja wynika z poczucia odpowiedzialności.
– „Ta decyzja jest odpowiedzialną realizacją zobowiązania, które powierzyli mi Polacy”.
źr. wPolsce24 za prezydent.pl











