Gospodarka

Polska cofa się demograficznie o 40 lat! Dane GUS mrożą krew w żyłach

opublikowano:
Infografika przedstawiająca kryzys demograficzny w Polsce w formie odwróconej piramidy wieku. Wyraźny podział na płeć (niebieski i różowy) oraz grupy wiekowe pokazuje drastycznie małą liczbę dzieci u podstawy i szeroki szczyt symbolizujący starzejące się społeczeństwo. Na grafice widoczna mapa Polski oraz napisy: „Polska demograficzna zima” oraz „Dramatyczna dysproporcja”.
(fot. Grafika wygenerowana przez Google AI)
Liczba Polaków spada w tempie, jakiego nie widzieliśmy od dekad. Liczba urodzeń jest niemal trzykrotnie niższa niż podczas wyżu demograficznego lat 80. XX wieku. Co to oznacza dla Twojej emerytury, pracy i przyszłości kraju?

Jesteśmy coraz starsi i jest nas coraz mniej

Na koniec 2024 roku liczba ludności Polski wyniosła 37 mln 489 tys. - o ponad 147 tys. mniej niż rok wcześniej. To nie jest jednorazowe wahnięcie, lecz konsekwentny trend trwający od lat.

Co gorsza, liczba urodzeń w 2024 roku była niemal trzykrotnie niższa niż w okresie wyżu demograficznego obserwowanego w Polsce 40 lat temu, a więc we wczesnych latach 80. XX wieku.

W 2024 roku nad Wisłą urodziło się niewiele ponad 250 tys. dzieci, najmniej w historii danych. Oznacza to, że współczynnik dzietności wyniósł zaledwie 1,1 dziecka na kobietę, podczas gdy poziom zastępowalności pokoleń to nieco ponad 2.

Rekordowy deficyt urodzeń

Co gorsza, bilans urodzeń i zgonów jest dramatycznie niekorzystny. W 2024 roku zmarło o 157 tysięcy osób więcej, niż się urodziło. W coraz większej liczbie regionów wskaźnik dzietności spadł poniżej jednego dziecka na kobietę, co oznacza, że jeśli trend się utrzyma, nie będzie w naszym kraju zastępowalności pokoleń.

Polki rodzą też coraz później. Z raportu GUS wynika, że kobiety decydują się na macierzyństwo coraz później, jeszcze w 2010 roku co piąta matka miała 24 lata lub mniej, dziś już tylko co dziesiąta. Aktualnie ponad połowa kobiet rodzi dopiero po trzydziestce, a co czwarta po ukończeniu 35. roku życia.

Polska starzeje szybciej niż reszta Europ

Mediana wieku mieszkańców Polski w 2024 roku wyniosła ponad 43 lata, to o ponad 7 lat więcej niż w 2000 roku. Liczba osób w wieku 65 lat i więcej wyniosła w 2024 roku 7,7 mln i stanowiła 20,6% ogółu populacji.

Wskaźnik starości w Polsce osiągnął wartość 141, na każde 100 dzieci przypada już 141 osób powyżej 65. roku życia. To ogromne wyzwanie nie tylko dla systemu emerytalnego, ale dla całej struktury społecznej: służby zdrowia, opieki społecznej, rynku pracy i edukacji.

Co ważne, w 2014 roku na każdy tysiąc osób w wieku produkcyjnym przypadały 232 osoby w wieku poprodukcyjnym. W ciągu dekady współczynnik obciążenia demograficznego osobami starszymi zwiększył się o 10,9 pkt proc. — w porównaniu do 5,2 pkt proc. średnio w OECD i 6,1 pkt proc. w UE. Polska starzeje się więc ponad dwukrotnie szybciej niż średnia krajów OECD.

Co czeka nas w 2060 roku?

Prognozy GUS są bezlitosne:

  • Jeśli nie zatrzymamy tego trendu, to do 2060 roku populacja Polski ma się skurczyć o 6,5 miliona osób, to ponad 17% obecnej liczby mieszkańców.
  • Mediana wieku ludności w horyzoncie prognozy wyniesie ponad 50,25 roku — połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat.
  • W ciągu następnych 35 lat liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie o jedną trzecią, a liczba młodych zmniejszy się o połowę.
  • Według scenariusza głównego GUS, w 2060 roku prawie 350 gmin będzie liczyło mniej niż 2 tys. mieszkańców, a w 34 gminach populacja spadnie poniżej 1 tys. osób.
  • GUS prognozuje, że w 2060 roku w trzech województwach populacja zmniejszy się o ponad 25%. Największy spadek odnotuje województwo świętokrzyskie (–29%), a Lubelszczyzna i Opolszczyzna stracą około 25% mieszkańców.

Gospodarka zapłaci ogromną cenę

Ten spadek liczby osób pracujących doprowadzi do wyraźnego obniżenia poziomu PKB i tym samym osłabienia pozycji Polski w gospodarce światowej. To prosta arytmetyka, w której mniej pracowników wytwarza mniej dóbr i usług. 

Z rynku pracy w Polsce co roku znika ponad 100 tysięcy osób. Eksperci ostrzegają, że choć tempo wzrostu PKB w Polsce należy do najwyższych w Europie, to w ciągu kilku lat może wyraźnie wyhamować, a spadku liczby osób w wieku produkcyjnym nie będzie w stanie uzupełnić imigracja.

Obecnie w Polsce przebywa ponad 2 mln cudzoziemców posiadających prawo pobytu. Migracja może oczywiście łagodzić skutki zmian demograficznych, ale nie zdoła całkowicie zrekompensować ubytku 6–7 mln osób na rynku pracy do 2060 roku. 

Niektórzy eksperci wskazują, iż tego typu procesy nie wypełnią luki i dlatego rozwiązania można szukać w technologii. Przy obecnym tempie automatyzacji pracy fizycznej i umysłowej może się ona okazać kluczowym czynnikiem łagodzącym skutki starzenia się społeczeństwa.

Polityka też się zmieni

Zmiany demograficzne odbiją się nie tylko na portfelach Polaków, ale i na polityce. Procesy demograficzne przyniosą głęboką zmianę polityczną, nie chodzi tu nawet o konkretne preferencje partyjne, ale o wzmocnienie dyskursu politycznego skupionego na postulatach seniorów.

To właśnie osoby starsze staną się największą grupą wyborców, a emeryci będą decydować o wynikach niemal każdych wyborów.

Analiza procesów demograficznych wskazuje, że sytuacja demograficzna Polski nie ulegnie znaczącej zmianie. Utrzymujący się od około trzech dekad niski poziom dzietności będzie nadal wpływał na niską liczbę urodzeń, zwłaszcza w kontekście systematycznego zmniejszania się liczby kobiet w wieku rozrodczym.

Tendencję tę dodatkowo pogłębia utrzymujący się od wielu lat wysoki poziom emigracji Polaków za granicę, szczególnie wśród młodych. Dziś Polska stoi przed największym wyzwaniem demograficznym w swojej nowożytnej historii. Odpowiedź na pytanie, czy uda się zahamować ten trend zależy od decyzji podejmowanych już dziś: w polityce rodzinnej, migracyjnej i technologicznej.

źr. wPolsce24 za GUS, Eurostat, EBOR, Money.pl, Biznes Interia, XYZ.pl, Rp.pl

 

Gospodarka

Wrzucasz puszkę, kaucja przepada – rząd nie widzi problemu

opublikowano:
Dwoje młodych ludzi oddaje plastikowe butelki do dużego, niebiesko-zielonego butelkomatu w markecie Lidl
Polacy w roli zbieraczy butelek. Nowa codzienność to wędrówki do automatów i walka o odzyskanie własnych pieniędzy (fot. M.Pacześniak/Fratria)
Wielkie obietnice o nowoczesnym, proekologicznym państwie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Rządzący zmusili miliony obywateli do magazynowania odpadów w domach i biegania z siatkami po mieście, a w zamian zafundowali dziurawy, nieintuicyjny mechanizm. Najnowszy absurd z krakowskiego lotniska obnaża całą prawdę: możesz wrzucić do butelkomatu opodatkowane kaucją opakowanie, nie dostać ani grosza, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska stwierdzi, że wszystko gra.
Gospodarka

Miażdżący raport o stanie państwa: marnujemy niemal połowę potencjału!

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”: od lewej moderator Krzysztof Ratnicyn z „Dziennika Gazety Prawnej”, Beata Daszyńska-Muzyczka (Prezes Zarządu Three Seas Business Council), Marcin Chludziński (Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych), Piotr Palutkiewicz (Prezes Zarządu Warsaw Enterprise Institute) / autor: materiały prasowe Fundacji CSR
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”(fot. Fratria/Maciej Wośko)
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu zaprezentowano przełomowy dokument – Indeks Racji Stanu opracowany przez Centrum Strategii Rozwojowych. Wnioski ekspertów nie pozostawiają złudzeń: Polska rozwija się znacznie poniżej swoich możliwości, a doraźne gaszenie pożarów zastąpiło długofalową wizję rozwoju. Zamiast budować trwałą siłę instytucji, państwo dryfuje.
Gospodarka

Tak Chiny okradają Europę z technologii. Zrujnowano firmę, tajemnice zagrabiono

opublikowano:
młode kobiety badają nowe cząstki
młode kobiety badają nowe cząstki (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Kolejny alarmujący sygnał z serca Europy. Belgijska prokuratura federalna poinformowała o zatrzymaniu 52-letniego naukowca z podwójnym, belgijsko-chińskim obywatelstwem. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży tajemnic handlowych oraz szpiegostwa gospodarczego na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Sprawa dotyczy kluczowego sektora nowoczesnych technologii – produkcji półprzewodników z azotku galu (GaN), stosowanych m.in. w systemach obronnych, telekomunikacji 5G i elektromobilności. To podręcznikowy wręcz przykład bezwzględnego procederu, za pomocą którego komunistyczny reżim w Pekinie drenuje zachodnią gospodarkę i innowacje.
Gospodarka

Koniec ery „niedasizmu”! Morawiecki w Karpaczu uderza w rząd Tuska i przedstawia „Wielką Strategię Państwa Polskiego”

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w Karpaczu
Mateusz Morawiecki w Karpaczu (fot. Fratria/Artur Ceyrowski)
Podczas gdy koalicja Donalda Tuska dryfuje bez planu, wpędzając finanse publiczne w gigantyczny deficyt i paraliżując kluczowe inwestycje, z Forum Ekonomicznego w Karpaczu popłynął jasny sygnał: Polska potrzebuje odważnej wizji, a nie kapitulacji przed brukselskim dyktatem. Były premier Mateusz Morawiecki zaprezentował filary „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego” – kompleksowego planu wyrwania naszej Ojczyzny z pułapki stagnacji.
Gospodarka

Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek w Karpaczu
Przemysław Czarnek w Karpaczu (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Polska stoi przed unikatową, dziejową szansą wywalczenia pozycji niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia prof. Przemysław Czarnek. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił twardą diagnozę sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Warunek jest jeden: zerwanie z bezrefleksyjnym podporządkowywaniem się brukselskiemu dyktatowi i odrzucenie ideologicznych absurdów, które drenują nasz potencjał.
Gospodarka

"Antyrosyjski" rząd Tuska pozwolił sprzedać strategiczny terminal gazowy spółce, której powiązania prowadzą do Rosji

opublikowano:
Ważny terminal LNG trafił w ręce Rosjan
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Oto "antyrosyjskość" rządu Donalda Tuska w praktyce. Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, położony zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią, został sprzedany za niemal 14 mln zł spółce WGT Group. Jak ujawnili dziennikarze podcastu „W związku ze śledztwem”, jeszcze przed finalizacją transakcji o potencjalnie niebezpiecznych powiązaniach nabywcy miały być informowane polskie instytucje, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz ABW. Mimo tych sygnałów transakcja została sfinalizowana.