Polscy pracownicy fabryki Tesli pod Berlinem mają dosyć dyskryminowania przez niemieckie kierownictwo

W zakładzie w Gruenheide pracuje dziś ponad 11 tysięcy osób z 150 krajów, w tym ponad 2 tysiące Polaków. To właśnie oni powołali grupę inicjatywną „Polska Inicjatywa GIGA Berlin”, która mobilizuje rodaków do walki o swoje prawa i udział w przyszłych wyborach do rady zakładowej. – „Nie kąsamy ręki, która nas żywi, ale nie będziemy też dłużej siedzieć cicho” – napisali w ulotkach rozdawanych na terenie zakładu.
Polacy pytają wprost: „Dlaczego w radzie zakładowej zasiadają wyłącznie Niemcy? Nie potrzebujemy pośredników”. Ich zdaniem fabryka ignoruje głos najliczniejszej mniejszości narodowej, a brak szkoleń i możliwości awansu to celowa praktyka, mająca zatrzymać ich na najniższych szczeblach.
Szykują się do wyborów
Krytyka dotyczy nie tylko zarządu Tesli, ale także potężnego związku zawodowego IG Metall, który – jak twierdzą pracownicy – zamiast bronić interesów całej załogi, skupia się głównie na swoich wewnętrznych rozgrywkach i utrzymaniu wpływów.
Polacy chcą, by w najbliższych wyborach do rady zakładowej ich głos wreszcie był słyszalny i by osoby z ich społeczności miały realny wpływ na decyzje w fabryce. Najbliższe wybory odbędą się w marcu 2026 roku, ale już teraz polska inicjatywa zapowiada, że nie zamierza pozwolić na dalsze spychanie swoich postulatów na margines.
źr. wPolsce24 za dw.com