Wrzenie w Grupie Azoty! Taczki przed siedzibą firmy! „Dość pustych obietnic zarządu z Warszawy”

„Niech nas wreszcie usłyszy zarząd w Warszawie!” - to hasło niosło się w czwartek przy ulicy Kwiatkowskiego w Tarnowie. Manifestanci przynieśli przed drzwi siedziby firmy wymowny rekwizyt: taczki z kukłą ubraną w strój roboczy, opatrzoną gorzkim napisem: „Nikt wam nie da tyle, ile ja wam obiecam”. Załoga ma dość ignorowania ich postulatów płacowych i socjalnych w obliczu pogarszającej się sytuacji gospodarczej.
„Kolejne stołki i odprawy dla menadżerów, a dla nas nic”
Pracownicy nie gryzą się w język i wprost wytykają hipokryzję decydentom. Podczas gdy od załogi wymaga się zaciskania pasa, na wyższych szczeblach trwa festiwal sowicie opłacanych posad.
Są tylko co chwilę odprawy dla menadżerów... Coraz więcej jest stanowisk dyrektorskich i menadżerskich, a dla normalnego pracownika nie ma podwyżek, ani nawet jakiegoś socjalnego wsparcia" - relacjonował rozgoryczony uczestnik pikiety w rozmowie z reporterem RMF FM.
Związkowcy opublikowali w sieci dramatyczny manifest, w którym domagają się natychmiastowego przywrócenia zawieszonych świadczeń z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP) oraz realnej ochrony miejsc pracy.
Dość pustych obietnic, przeciągania rozmów i oszczędzania na pracownikach! Upominamy się o godne wynagrodzenia, szacunek dla załogi oraz bezpieczeństwo miejsc pracy. Ten zakład budowały kolejne pokolenia - nasi rodzice, dziadkowie i my sami. Z jego działalnością związane są lokalne firmy, handel i usługi. Utrata Azotów byłaby dramatem nie tylko dla załogi, ale dla całego miasta i regionu” - alarmują związkowcy.
Zarząd zasłania się kosztami i cenami gazu
Kierownictwo Grupy Azoty przekonuje z kolei, że spełnienie żądań załogi to wydatek rzędu ponad pół miliarda złotych w skali roku, na co spółki ma po prostu nie być stać. Przedstawiciele firmy tłumaczą trudną sytuację m.in. drastycznie rosnącymi cenami gazu, które windować mają koszty wytwarzania nawozów. Rzecznik prasowy Grupy Azoty, Grzegorz Kulig, poinformował, że dotychczas wynegocjowano porozumienia płacowe jedynie w Policach i Siarkopolu. W Tarnowie, Kędzierzynie oraz Puławach sytuacja pozostaje patowa, a spółka liczy na mediacje i „kompromisowe rozwiązania”.
Pracownicy zapowiadają jednak, że nie ustąpią, dopóki centrala w Warszawie nie potraktuje ich poważnie. Stawką jest nie tylko poziom wynagrodzeń, ale przemysłowa przyszłość Małopolski.
źr. wPolsce24 za RMF/ NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









