Gospodarka

Amerykanie chcą więcej niewidzialnych bombowców? Zaskakujące słowa prezes Northrop Grumman

opublikowano:
1620px-B-21_Raider_cockpit_detail
(fot. Tech. Sgt. William OBrien, 94th Airlift Wing photographer - https://www.dvidshub.net/image/7668049/b-21-raider-unveiling)
Prezes koncernu Northrop Grumman ujawniła, że jej firma odnotowała gigantyczną stratę finansową w pierwszym kwartale 2025. Jej powodem jest chęć zwiększenia możliwości produkcyjnych supernowoczesnego bombowca B-21.

W 1989 roku Northrop oblatał jeden z najbardziej niezwykłych samolotów na świecie – bombowiec B-2. Został zbudowany w układzie latającego skrzydła i może przenosić zarówno bomby konwencjonalne, jak i atomowe. Jego najważniejszą cechą jest jednak stealth, czyli mocno obniżona wykrywalność dla radarów, która pozwala zbombardować cele głęboko za liniami wroga. Ten samolot był ucieleśnieniem marzenia założyciela tej firmy Jacka Northropa, który pracował nad latającymi skrzydłami już przed II Wojną Światową. Gdy pod koniec życia zaproszono go do jego firmy i pokazano mu jego model, powiedział, że już rozumie, dlaczego Bóg pozwolił mu żyć tak długo.

Tańszy następca 

Mimo tego, że od oblotu B-2 minęło 35 lat, nadal jest uznawany za najnowocześniejszy bombowiec na świecie, a żadne państwo nie ma jego odpowiednika. Ma jednak jedną, bardzo poważną wadę – koszty. Szacuje się, że po wliczeniu kosztów jego opracowania i testów, wyprodukowanie jednej sztuki tego bombowca kosztowało ponad 4 miliardy dolarów. Jego eksploatacja także nie jest tania, godzina lotu kosztuje ok. 135 tys. dolarów. Jeszcze podczas Zimnej Wojny amerykańscy kongresmani kręcili nosami na te koszty, a zamówienie 132 sztuk zostało ostatecznie zredukowane do zaledwie 21, z czego dwie się rozbiły. 

W 2011 roku siły powietrzne USA (USAF) rozpoczęły program Bombowiec Uderzeniowy Dalekiego Zasięgu (LRSB), którego celem było stworzenie następcy B-2, który równocześnie mógłby przejąć zadania mocno już antycznych B-52 i szybkiego B-1. Zależało im głównie na tym, by był tańszy niż B-2, bo planują przyjąć ich na służbę znacznie więcej. W 2015 roku kontrakt na ich zbudowanie dostał Northrop Grumman. Z powodu odwołania złożonego przez Boeinga i Lockheed Martina wiemy, że wybrano tę firmę, bo ich propozycja była najtańsza.

Nowy bombowiec dostał oznaczenie B-21 i nazwę Raider. To nawiązanie do Doolitle Raider's – grupy załóg bombowców B-25, którzy w kwietniu 1942 roku zbombardowali Tokio startując z pokładu lotniskowca. B-21 jest nieco mniejszy od B-2 i zabiera mniej bomb, ale jest równie trudno wykrywalny. Do tego, podobnie jak F-35, jest mocno usieciowiony i będzie dużo bardziej uniwersalny od poprzednika. Oczywiście większość informacji o jego możliwościach jest tajna, i jeszcze długo tak zostanie, ale sam Northrop twierdzi, że jest tak nowoczesny, że można go uznać za samolot szóstej generacji. 

Northrop inwestuje w produkcję 

Wygląda na to, że amerykańskim siłom powietrznym bardzo zależy, by te bombowce jak najszybciej weszły na służbę. Prezes Northrop Grumman Kathy Warden ujawniła, że jej koncern zanotował w pierwszym kwartale tego roku stratę w wysokości aż 477 mln dolarów, głównie z powodu B-21. Dodała, że tym samym straty wywołane tym programem sięgnęły już 2 miliardów dolarów.

Ciekawszy jest jednak powód tych strat. Warden ujawniła, że ich część jest spowodowana ogólnym stanem gospodarki, jak inflacja czy rosnące koszty materiałów. Dodała jednak, że firmę więcej kosztowała zmiana w procesie produkcji. Warden nie ujawniła na czym polegała ta zmiana – co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę tajność tego projektu – ale powiedziała, że umożliwi ona przyspieszenie produkcji tych bombowców. Dodała, że ta zmiana była jednorazowa i w przyszłości firma nie spodziewa się podobnych kosztów.

Warden poinformowała też, że pracują już nad drugą partią tych bombowców w ramach wstępnej, małoskalowej produkcji. Dodała, że zdobyli już dużo doświadczenia w ich budowie, co zmniejsza ryzyko dla tego programu. Powiedziała też, że wprowadzona zmiana w procesie produkcji pozwoli nie tylko na wyprodukowanie zamówionej przez USAF liczby bombowców, ale również na zwiększenie ich produkcji w razie potrzeby. Obecnie USAF planuje zakup stu takich maszyn, ale Warden zauważyła, że niektórzy dowódcy spekulują, że wobec napiętej sytuacji międzynarodowej ta liczba może ulec zwiększeniu. Eksperci spekulują także, że dzięki modułowej budowie być może będzie możliwa sprzedaż tego bombowca sojusznikom, bez elementów, którymi Amerykanie nie chcą się dzielić z nikim. Warto odnotować, że Warden już w 2023 roku ostrzegała inwestorów, że firma odnotuje straty z powodu B-21 zanim zacznie na nim zarabiać. 

Wszystko idzie zgodnie z planem 

Warden z powodu tajności nie zdradziła zbyt wielu szczegółów dotyczących lotów testowych, ale stwierdziła, że ich samolot zachowuje się zgodnie z przewidywaniami i osiąga kolejne założone cele. Wielu ekspertów i polityków zauważa, że program B-21 postępuje zaskakująco gładko, co w wypadku podobnych programów zdarza się bardzo rzadko.

Dużo większy problem sprawia Northropowi inny program. Obecnie buduje dla USAF także międzykontynentalne pociski balistyczne LGM-35A Sentinel, które zastąpią w arsenale USA pamiętające zimną wojnę pociski Minuteman III. Ten program już teraz zmaga się jednak ze znaczącym wzrostem kosztów. Ich powodem są głównie rosnące koszty budowy koniecznej infrastruktury. Warden poinformowała, że współpracują z USAF by znaleźć sposób na ich obniżenie. Dodała, że niedawna eksplozja w ich fabryce w Utah, w której produkują silniki na paliwo stałe, nie będzie miała wpływu na ten program.

Warden mocno też zasugerowała, że Northrop współpracuje z Boeingiem w ramach programu NGAD. Ten program ma zaowocować F-47, pierwszym na świecie myśliwcem szóstej generacji. Tajność uniemożliwiła jej podanie szczegółów, ale zasugerowała, że Northrop będzie produkował do niego sensory. Northrop i Boeing są także finalistami w programie F/A-XX, który ma stworzyć myśliwiec nowej generacji dla marynarki wojennej, ale Warden nie miała nic do przekazania w tym temacie. Stwierdziła tylko, że spodziewają się, że rząd USA już wkrótce podejmie decyzję o tym, która firma ma zająć się jego opracowaniem. 

źr. wPolsce24 za Defence News, Air and Space Forces

Tygodnik Sieci

Rachunek nadal leży na stole. "Ponad 6 bln 220 mld zł to wciąż niezwrócona własność"

opublikowano:
mid-epa13209720
1 września 2022 r. na Zamku Królewskim w Warszawie przedstawiliśmy „Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w latach 1939–1945”. Był to efekt kilku lat pracy ekspertów, historyków i ekonomistów. Państwo polskie po raz pierwszy tak kompleksowo policzyło skalę strat i wystawiło Niemcom rachunek: ponad 6 bln 220 mld zł.
Gospodarka

Niemiecka recepta na kryzys: dłuższa praca bez podwyżek. Polacy pracują już o 5 godzin więcej tygodniowo

opublikowano:
Linia produkcyjna pilarek. mężczyzna montuje elementy do maszyny
Niemiecki biznes chce zmiany: pracować więcej, zarabiać tyle samo (fot. stihl.com)
Dr Nikolas Stihl, przewodniczący rady nadzorczej koncernu STIHL wzywa do powrotu 40-godzinnego tygodnia pracy bez podwyżek. Tymczasem Polacy już dziś pracują średnio o prawie 5 godzin tygodniowo dłużej niż Niemcy. Przemysłowiec także inne powody kryzysu: nadmierną regulację czy wysokie koszty energii.
Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.
Gospodarka

Czarny scenariusz staje się faktem. Motoryzacyjny gigant zwolni 100 tysięcy pracowników

opublikowano:
Samochód marki Volkswagen
(fot, ilustracyjna/ pixabay)
Niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi przez bezprecedensowy kryzys, którego symbolem stały się właśnie radykalne decyzje koncernu Volkswagen. Rada nadzorcza spółki jednogłośnie zatwierdziła kompleksowy program głębokiej restrukturyzacji. Choć pierwotnie planowano zwolnienie 50 tysięcy pracowników, ostateczna skala redukcji etatów okazała się dwukrotnie większa – pracę ma stracić aż 100 tysięcy osób.